Po piątkowym spadku o 8,5%, w poniedziałek notowania akcji Deutsche Banku spadły o ponad 3%. Już nie chodzi tylko o kwestie astronomicznie wysokich „kosztów prawnych”, lecz o wystarczający poziom kapitałów największego niemieckiego pożyczkodawcy.


[Aktualizacja 10:00] Po godzinie wtorkowego handlu akcje Deutsche Banku kosztowały 11,52 euro i były o 0,74% tańsze niż na poniedziałkowym zamknięciu notowań. Tegoroczne minimum kursu DB wynosi 11,06 euro.
Na zamknięciu poniedziałkowych notowań we Frankfurcie jedna akcja Deutsche Banku kosztowała 11,59 euro, czyli o 3,56% mniej niż przed weekendem. Taniej było tylko w lipcu i sierpniu, gdy kurs akcji DB wyznaczał historyczne minima. Od początku roku rynkowa wartość największego niemieckiego banku stopniała niemal o połowę.
Katalizatorem najnowszej fali spadków była informacja z piątku, gdy Deutsche Bank odmówił zapłaty 14 mld dolarów kary nałożonej przez amerykański Departament Sprawiedliwości. Na tyle Amerykanie wyliczyli sobie rekompensatę za sprzedawanie przez DB hipotecznych papierów wartościowych (RMBS), które później uznane zostały za „toksyczne”. Była to kwota trzykrotnie wyższa od oczekiwań analityków.
Przeczytaj także
Ale czarne chmury zbierają się nad Deutsche Bankiem od przeszło dwóch lat. Kłopoty z wymiarem sprawiedliwości, malejąca rentowność biznesu i potężna ekspozycja na rynek pozagiełdowych instrumentów pochodnych sprawiły, że od początku 2014 roku kapitalizacja DB zmalała o dwie trzecie.
Według analityków Societe Generale ich niemiecki konkurent może być „znacząco niedokapitalizowany”. Jeśli koszty ugody z rządem USA przekroczą 6 mld USD, DB będzie musiał podnieść kapitały własne – uważają eksperci Societe Generale. Agencja Bloomberg przypomina, że Deutsche Bank ma jeszcze „do rozliczenia” koszty afery z praniem rosyjskich pieniędzy.
Przeczytaj także
Od początku kryzysu finansowego DB zwiększył kapitały własne łącznie o 31,7 mld euro, a mimo to w niedawnych testach adekwatności kapitałowej przeprowadzonych przez Europejski Nadzór Bankowy (EBA) odnotował jeden z gorszych wyników.
Krzysztof Kolany

























































