REKLAMA

Kradzież w pensjonacie: Kiedy można żądać odszkodowania?

2006-02-28 06:35
publikacja
2006-02-28 06:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Ferie zimowe dobiegły już końca. Wielu miłośników białego szaleństwa, którzy utracili w pensjonacie sprzęt narciarski, elektroniczny czy pieniądze, nie będzie jednak miło wspominać tego okresu. Nie wszyscy jednak pamiętają, że powstałą szkodę powinien nam wyrównać prowadzący pensjonat, hotel lub podobny zakład, i to niezależnie od tego, czy ponosi winę oraz czy był od takiego ryzyka ubezpieczony.

Na zasadzie ryzyka

Utrzymujący zarobkowo hotel lub inny podobny zakład (motel, pensjonat, dom wycieczkowy) ponosi dość surową odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za utratę lub uszkodzenie rzeczy wniesionych przez osobę korzystającą z jego usług (gościa). Jest ona niezależna od jego winy, wobec czego na nic zda się tłumaczenie, że to nie on ani żaden z jego pracowników ukradł nasze rzeczy lub gotówkę.

Przypadki, w których prowadzący pensjonat nie odpowiada na utratę lub uszkodzenie rzeczy wymienia wyczerpująco Kodeks cywilny. Należą do nich sytuacje, w których szkoda wynikła:

Wakacje na giełdzie

1) z właściwości rzeczy wniesionej (wyłączenie to dotyczy przeważnie przypadków zepsucia się artykułów żywnościowych),

2) wskutek siły wyższej (najczęściej chodzić będzie o gwałtowne zjawiska atmosferyczne),

3) wyłącznie z winy poszkodowanego (np. w razie pozostawienia otwartego okna na parterze przy ulicy, czy też niezamkniętych drzwi do pokoju),

4) z winy osoby, która poszkodowanemu towarzyszyła, była u niego zatrudniona bądź go odwiedzała.

Kto dowodzi?

Z reguły jednak nie wiadomo, kto był sprawcą szkody. Stąd też tak duże znaczenie ma rozkład ciężaru dowodu określonych okoliczności. Na szczęście dla korzystających z usług hoteli czy pensjonatów to prowadzący te zakłady, aby uwolnić się od odpowiedzialności, muszą wykazać jedną z wyżej wymienionych okoliczności (pkt 1-4). Poszkodowanemu klientowi pozostaje tylko udowodnić poniesioną szkodę, a więc fakt utraty lub uszkodzenia rzeczy wniesionej do pensjonatu.

Co ważne, często spotykane wyłączenia lub ograniczenia odpowiedzialności hotelu lub pensjonatu, o których goście informowani są np. na wywieszkach, nie odnoszą skutków prawnych. Stanowi o tym wyraźnie art. 846 § 5 Kodeksu cywilnego.

Nie zwlekaj z dochodzeniem odszkodowania

Roszczenia o naprawienie szkody wynikłej z utraty lub uszkodzenia rzeczy wniesionych do hotelu lub podobnego zakładu przedawniają się z upływem sześciu miesięcy od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie, a w każdym razie z upływem roku od dnia, w którym poszkodowany przestał korzystać z usług hotelu lub podobnego zakładu.

Niemniej jednak stwierdziwszy szkodę (np. brak kurtki narciarskiej w przedpokoju), należy o niej niezwłocznie zawiadomić prowadzącego zakład. W przeciwnym razie utracimy roszczenia o naprawienie szkody. Skutek taki nie nastąpi tylko w dwóch przypadkach, tj. gdy szkodę wyrządził utrzymujący hotel (lub jego pracownik) albo gdy rzecz przyjęta została na przechowanie.

Zawiadomienie o szkodzie może być złożone w dowolnej formie. Najczęściej wszystko odbywa się ustnie. Dla większego bezpieczeństwa warto jednak odebrać w recepcji pisemne pokwitowanie przyjęcia takiego zgłoszenia bądź też spisać stosowny protokół.

Odpowiedzialność za rzeczy wniesione

Prowadzący pensjonat odpowiada za utratę lub uszkodzenie rzeczy wniesionych przez osobę korzystającą z jego usług. Nie jest do tego potrzebne zawarcie jakiejkolwiek umowy. Przede wszystkim chodzi tutaj o rzeczy, które w czasie korzystania przez gościa hotelowego z usług hotelu (lub innego podobnego zakładu) znajdują się w danym obiekcie. Mogą to być także rzeczy, które wprawdzie znajdują się poza obiektem, lecz zostały powierzone pracownikowi hotelu, umieszczone w miejscu przez niego wskazanym czy też na ten cel przeznaczonym (zarówno w czasie korzystania z usług danego zakładu, jak i na krótko przed oraz po tym czasie).

Nie dotyczy to pojazdów i rzeczy w nich pozostawionych ani też żywych zwierząt. Za rzeczy te prowadzący hotel lub podobny zakład może jednak odpowiadać jako przechowawca, jeżeli została zawarta umowa przechowania (najczęściej nieformalnie).

Przykład

Prowadzący pensjonat będzie odpowiadał za kradzież nart z pomieszczenia gospodarczego znajdującego się poza pensjonatem, które wskazał gościom jako miejsce przechowywania sprzętu. Natomiast nie musi płacić za kamerę cyfrową, która została skradziona z samochodu klienta stojącego na niestrzeżonym parkingu przed pensjonatem.

Limity odszkodowania

Nie zawsze będzie tak, że właściciel pensjonatu zwróci nam tyle, ile wart był skradziony czy zniszczony sprzęt. Kodeks cywilny ogranicza bowiem jego odpowiedzialność do stokrotności należności za dostarczone mieszkanie, liczonej za jedną dobę.

Równocześnie jednak istnieje drugi limit, ponieważ odpowiedzialność za każdą rzecz nie może przekraczać pięćdziesięciokrotnej wysokości tej należności. W związku z tym im tańszy pensjonat wybierzemy, tym mniejsza będzie górna granica odpowiedzialności utrzymującego ten zakład. Wówczas może się okazać, że odszkodowanie nie pokryje w całości szkody spowodowanej kradzieżą np. laptopa czy sprzętu narciarskiego z wyższej półki.

Przykład

X był gościem pensjonatu, w którym cena za jeden nocleg bez wyżywienia wynosiła 40 zł. Po powrocie ze stoku X stwierdził, że w jego pokoju brak jest laptopa wartego 6 tys. zł. Niezwłocznie zawiadomił o tym fakcie pracownika pensjonatu, który zadzwonił na policję. Ponieważ sprawców przestępstwa nie ustalono ani też nie odnalazł się skradziony sprzęt, właściciel pensjonatu przelał X tytułem odszkodowania kwotę 2 tys. zł (50 × 40 zł). Szkoda byłaby w pełni pokryta wówczas, gdyby nocleg kosztował nie 40, a 120 zł (50 × 120 zł = 6.000 zł).

Ograniczenia zakresu obowiązku naprawienia szkody nie dotyczą jednak wypadków, gdy:

  • prowadzący pensjonat, hotel lub podobny zakład przyjął rzeczy na przechowanie albo odmówił ich przyjęcia na przechowanie, mimo że obowiązany był je przyjąć,
       
  • szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa prowadzącego hotel lub osoby u niego zatrudnionej.

Gdyby się zatem okazało, że daną rzecz ukradła sprzątaczka pensjonatu lub zginęła ona z depozytu, wówczas prowadzący zakład hotelowy nie mógłby się zasłaniać wspomnianymi wyżej ograniczeniami odpowiedzialności (tj. wielokrotnością ceny za pokój). Klient miałby natomiast prawo dochodzić naprawienia szkody w pełnej wysokości.

W depozycie bezpieczniej

Wnosząc wartościowe rzeczy do pensjonatu warto przynajmniej przez chwilę zastanowić się, czy w razie ich kradzieży lub zniszczenia możemy starać się o pełne, czy tylko o częściowe odszkodowanie. W tym drugim przypadku, jeżeli dana rzecz nie jest nam cały czas potrzebna, należałoby zapytać w recepcji o możliwość jej przechowania. Świadczący usługi hotelowe ma obowiązek przyjąć niektóre przedmioty pod swoją opiekę. Dotyczy to w szczególności pieniędzy, papierów wartościowych, kosztowności i przedmiotów mających wartość naukową i artystyczną, chyba że zagrażają one bezpieczeństwu albo jeżeli w stosunku do wielkości lub standardu hotelu albo podobnego zakładu mają zbyt dużą wartość lub gdy zajmują zbyt dużo miejsca. Wówczas prowadzący pensjonat może odmówić przyjęcia wspomnianych przedmiotów do depozytu.

Podstawa prawna: art. 846-849 ustawy z dnia 23.04.1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm.).



autor: Tomasz Konieczny
Gazeta Podatkowa Nr 223 z dnia 2006-02-27
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki