Tymczasem karty kredytowe mogą okazać się o wiele wygodniejszym wyjściem. W zależności od oferty banku plastik można uzyskać nawet za darmo, a jego obsługa kosztuje niewiele. Dzięki niemu mikroprzedsiębiorca uzyskuje dostęp do prawie dwóch miesięcy (55-57 dni) nieoprocentowanego kredytu. Jeżeli nie uda mu się przelać w tym czasie na rachunek karty pożyczonych pieniędzy bank zaczyna naliczać odsetki. W przypadku tak popularnego wśród przedsiębiorców limitu w rachunku bieżącym odsetki naliczane są już od dnia zaciągnięcia pożyczki. Korzyści widoczne są gołym okiem - płynność w finansach firmy może być bez dodatkowego kosztu regulowana kartą kredytową. Oczywiście nie każda firma uzyska od razu satysfakcjonujący limit kredytowy, ale i tak warto posiadać kartę „na wszelki wypadek”.
Do plusów można zaliczyć także fakt, iż limit kredytowy w karcie przyznawany jest na firmę, co oznacza, że koszty związane jej obsługą mogą być traktowane jako koszty uzyskania przychodu. Do tego wszystkiego należy doliczyć wygodę posługiwania się plastikiem, na przykład podczas podróży. Posiadanie „kredytu w portfelu” może okazać się nieocenione w przypadku nieoczekiwanego przedłużenia wyjazdu służbowego.
Karty kredytowe dla małych firm oferuje obecnie sześć banków, ale z licznych informacji wynika, że jeszcze w tym roku produkt ten zaoferują kolejne instytucje finansowe. Możliwe, że w niedalekiej przyszłości karty kredytowe dla mikrofirm staną się równie popularne, jak te dla detalu. Tym bardziej, że małe firmy stanowią znaczącą część polskiej gospodarki.





























































