"Jest to deficyt lepszy niż ubiegłoroczny, ale głównie z racji tego jednorazowego dochodu, związanego ze sprzedażą collaterali i zaksięgowaniem dochodów odsetkowych w pozycji dochody" - powiedział Rosati. W styczniu rząd sprzedał obligacje skarbowe rządu USA tzw. collaterale, które stanowiły zabezpieczenie wykupionych w grudniu 1998 i w październiku 2000 roku obligacji Brady'ego. Odsetki od tych obligacji, czyli 242 mln USD zostały zaksięgowane jako dochody, a o 197 mln USD zostały zapisane jako zmniejszenie polskich inwestycji portfelowych za granicą.
"Gdyby to wziąć pod uwagę, to deficyt byłby niewiele lepszy, niż w ubiegłym roku. Poprawa w stosunku do ubiegłego roku jest mniejsza, niż w poprzednich miesiącach" - powiedział Rosati.
W dalszym ciągu jednak eksport rośnie szybciej, niż import. W styczniu eksport wzrósł o 29,5 proc. w porównaniu ze styczniem 2000 roku, a import wzrósł o 16,7 proc. "Cieszy wzrost eksportu, który nadal jest silniejszy, niż wzrost importu. Natomiast trzeba odnotować, że import wzrósł w stopniu większym, niż w poprzednich miesiącach. Dlatego ta poprawa bilansu jest mniejsza, niż w poprzednich miesiącach" - powiedział Rosati.
Zdaniem Rosatiego może to świadczyć o wzroście importu ze względu na korzystny kurs walutowy. Od grudnia złoty umacnia się. Na początku grudnia jeszcze za dolara płacono 4,59 zł za dolara, a w końcu lutego kurs kształtował się w okolicach 4,010 zł za dolara. W czwartek, w oczekiwaniu na dobre dane o bilansie płatniczym złoty umocnił się do poziomu 3,9880 zł za dolara.
W II połowie 2000 roku wzrost gospodarczy osłabił się do 3,3 proc. w III kwartale i około 2-2,5 proc. w IV kwartale. Wraz ze wzrostem gospodarczym słabł wzrost popytu krajowego, a za nim import. Poprawiał się za to eksport.