2009-09-18 05:09 Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa
Broker w Sądzie Najwyższym
Praktykę wykonywania pośrednictwa ubezpieczeniowego kształtują nie tylko uczestnicy rynku ubezpieczeniowego, lecz także sądy, które rozstrzygają konkretne sporne sprawy związane z usługami brokerskimi lub agencyjnymi. W związku z rolą sądów, zwłaszcza Sądu Najwyższego, w ustalaniu zasad prawidłowego wykonywania pośrednictwa ubezpieczeniowego, poniżej przytaczam krótkie glosy do trzech wyroków w sprawach brokerów.
I
„Jeżeli w umowie brokerskiej zostały określone warunki jej rozwiązania przez zakład ubezpieczeń bez wypowiedzenia, a broker ich nie spełnił, należy mu się taka prowizja, jaka została ustalona” – tak brzmi teza wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2008 r., sygn. akt II CSK 448/2007.
Powyższy wyrok zapadł w sprawie z powództwa firmy brokerskiej „A” Sp. z o.o. przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń na Życie SA, po rozpoznaniu w dniu 20 lutego 2008 r. skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w P. z dnia 15 marca 2007 r. Wyrokiem tym Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną pozwanego. Wyrok ten w swoim uzasadnieniu zawiera co najmniej kilkanaście poglądów Sądu na kwestie wykonywania praktyki brokerskiej i został oparty na następującym stanie faktycznym.
Strona powodowa prowadzi od wielu lat działalność brokerską początkowo pod firmą Piotr i Anna G. – Biuro Brokerskie P.A.G., następnie najpierw w formie przekształconej w spółkę cywilną wymienionych osób, potem w spółkę jawną i ostatecznie w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością „A”. W dniu 6 kwietnia 1995 r. Piotr i Anna G. – Biuro Brokerskie P.A.G. zawarli z firmą „E” SA umowę świadczenia usług brokerskich, w której zobowiązali się do prowadzenia serwisu ubezpieczeniowego w zakresie ubezpieczeń życiowo-emerytalnych i reprezentowania firmy „E” SA na rynku ubezpieczeniowym.
Wykonując umowę, powodowie w dniu 14 września 1995 r. zawarli porozumienie z pozwanym Powszechnym Zakładem Ubezpieczeń na Życie w zakresie ubezpieczeń życiowych dla firmy „E” SA. W porozumieniu tym strony ustaliły, że powodowie będą pośredniczyć w nabywaniu różnego rodzaju ubezpieczeń osobowych przez pracowników firmy „E” SA, w tym między innymi grupowych ubezpieczeń na wypadek śmierci i dożycie pod nazwą „Firma”. Porozumienie nie zawierało postanowień określających ilości zawieranych za pośrednictwem powodów umów ubezpieczenia, a zwłaszcza nie zawierało określenia minimalnej ilości tych umów dla celów wykonywania porozumienia.
Ustalono, że strona powodowa nabędzie prawo do prowizji brokerskiej od zawartych umów ubezpieczenia bez względu na ich ilość. Porozumienie zostało zawarte na czas nieokreślony, a każda ze stron uzyskała prawo jego wypowiedzenia na koniec roku kalendarzowego, z zachowaniem 6-miesięcznego okresu wypowiedzenia.
W wyniku zawartego porozumienia i w związku z nim we wrześniu 1995 r. firma „E” SA nabyła od pozwanego grupowe ubezpieczenie na życie pracowników w zamian za składkę w wysokości 634 786 zł. W październiku 1995 r. strony sporządziły aneks nr 2 do zawartego porozumienia, na podstawie którego porozumienie mogło ulec rozwiązaniu bez zachowania terminów jego wypowiedzenia w przypadku niewywiązania się z postanowień porozumienia lub w przypadku istotnych zaniedbań przy wykonywanych czynnościach lub rozliczeniach.
Jednocześnie aneks przewidywał, że jeżeli pozwany rozwiąże porozumienie z innej przyczyny niż nieprzestrzeganie przez powódkę warunków porozumienia, to będzie miał obowiązek wypłacać powódce prowizje od wszystkich zawartych za pośrednictwem powódki umów ubezpieczenia przez okres 3 lat po rozwiązaniu porozumienia. W latach 1995–1998 powódka doprowadziła do zawarcia przez pozwanego umów ubezpieczenia z mniej więcej czterdziestoma podmiotami.
W okresie od dnia 1 lipca 1998 r. do dnia 29 maja 2003 r. powódka nie pośredniczyła przy zawarciu żadnych nowych umów ubezpieczenia z pozwanym. W dniu 31 grudnia 2002 r. zarząd „E” SA cofnął ze skutkiem natychmiastowym udzielone powódce pełnomocnictwo w zakresie pośrednictwa ubezpieczeniowego.
W dniu 29 maja 2003 r. zarząd grupy kapitałowej „EE” SA poinformował pozwanego, że powódka nie pośredniczy już przy zawieraniu i wykonywaniu umów ubezpieczenia pracowników „EE” SA. Pozwany w dniu 4 czerwca 2003 r. rozwiązał z powódką porozumienie brokerskie ze skutkiem natychmiastowym, wskazując jako uzasadnienie tej czynności niewykonywanie porozumienia przez powódkę. Pozwany wypłacił powódce ostatnią prowizję za miesiąc maj 2003 r. Powódka wystąpiła z pozwem przeciwko pozwanemu do Sądu Okręgowego w P. o zapłatę prowizji w kwocie 217 423,91 zł. Sąd Okręgowy powództwo oddalił.
Na skutek wniesionej przez powódkę apelacji Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego i zasądził od pozwanego kwotę prowizji dochodzonej przez powódkę.
Pozwany wniósł kasację od tego wyroku do Sądu Najwyższego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy mają ustalone przez strony postanowienia zawarte w aneksie nr 2 z dnia 25 października 1995 r. Zgodnie z tymi postanowieniami umowa (porozumienie) może być rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym bez wypowiedzenia wyłącznie w wypadku niewywiązywania się z jej ustaleń bądź istotnych zaniedbań przy wykonywanych czynnościach. W dniu 4 czerwca 2003 r. pozwany złożył oświadczenie o rozwiązaniu umowy, podając jako przyczynę rozwiązania niewykonywanie ustaleń umowy. W tym zakresie stan sprawy jest bezsporny. Problemem jest natomiast zagadnienie, czy bezsporna okoliczność niepośredniczenia przez powódkę od 1998 r. w zawieraniu umów ubezpieczenia wyczerpuje przesłankę niewywiązywania się powódki z umowy.
Sąd Apelacyjny trafnie zwrócił uwagę na okoliczność, że umowa stron nie określała minimalnej liczby umów ubezpieczenia, przy zawarciu których powódka miała pośredniczyć. Pozwany przed złożeniem w dniu 4 czerwca 2003 r. oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy nie stawiał powódce żadnych wymagań co do pośredniczenia przy zawieraniu nowych umów ubezpieczenia, a nawet w skardze kasacyjnej przyznał, że tolerował stan, w którym powódka nie pośredniczyła przy zawieraniu żadnych nowych umów ubezpieczenia oraz że rzeczywistą przyczyną złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy z powódką był fakt zaniechania przez grupę „EE” SA dalszej współpracy z powódką, a więc nie zachowanie powódki, lecz osoby trzeciej.
W tych warunkach nie można podzielić zarzutu skarżącego co do naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. przy ustalaniu treści umowy stron i treści oświadczenia woli pozwanego w dniu 4 czerwca 2003 r.
Zarzut naruszenia art. 353 (1) k.c. mógłby być uprawniony, gdyby Sąd Apelacyjny wbrew zasadzie swobody zawierania umów wyrażonej w tym przepisie uznał umowę stron lub jej część za nieważną. Tak się jednak nie stało. Sąd Apelacyjny, nie kwestionując ważności żadnej z klauzul umownych, dokonał wykładni umowy. Mając na względzie niedookreśloność obowiązków nałożonych na powódkę w zakresie pośrednictwa uznał, że umowa miała charakter porozumienia prowizyjnego, ustalającego zasady naliczania i pobierania wynagrodzenia w postaci prowizji od zawartych przez powódkę umów. Taka wykładnia nie narusza art. 353 (1) k.c. Skarżący upatruje naruszenia art. 758 § 1 k.c. i art. 34 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U. z 1990 r. Nr 59, poz.344 ze zm. ) w niezakwalifikowaniu umowy stron jako umowy agencyjnej.
Kwalifikacja umowy do jednego z rodzajów umów typowych regulowanych w kodeksie cywilnym miałaby znaczenie dla rozstrzygnięcia tej sprawy, gdyby wchodziło w grę zastąpienie postanowień umowy przepisami kodeksowymi o charakterze iris cogentis lub wypełnienie przepisami kodeksowymi.
Tymczasem bezsporne jest, że ocena zasadności żądań pozwu powinna być oparta na treści umowy stron i zasada ta znalazła wyraz w zaskarżonym wyroku. Sąd Apelacyjny przyjął, że obowiązek zapłaty przez pozwanego prowizji na rzecz powódki wynika z postanowień umownych. Od obowiązku tego pozwany mógłby uwolnić się wówczas tylko, gdyby na podstawie aneksu Nr 2/95 z dnia 25 października 1995 r., będącego przecież częścią umowy, zaistniały przesłanki niewywiązywania się przez powódkę z ustaleń umowy bądź jej istotnych zaniedbań przy wykonywaniu czynności. Sporne zagadnienie, czy niepośredniczenie przez powódkę od 1998 r. przy zawieraniu nowych umów ubezpieczenia stanowi niewywiązywanie się z ustaleń umowy, dotyczy stosowania niekwestionowanego postanowienia umownego, a nie przepisów ustawy. Z tego względu art. 758 § 1 k.c. i art. 34 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. nie mogą być uznane za zasadne. Zarzuty naruszenia art. 382, 230 dotyczą ustaleń faktycznych, nie mogą być uwzględnione ze względu na zakaz wynikający z art. 398 (3) § 3 k.p.c. Wyrok Sądu Apelacyjnego nie narusza również wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów konstytucji.
W związku z treścią wydanego wyroku Sądu Najwyższego wyłania się kilka kwestii istotnych dla działalności brokerskiej. Pierwsza kwestia polega na tym, iż w wydanym wyroku Sąd Najwyższy stwierdził, że porozumienie prowizyjne pomiędzy brokerem a ubezpieczycielem jest umową prawa cywilnego, jeżeli zawiera podstawowe cechy umowy cywilnoprawnej. Tymi istotnymi przesłankami, od których zależy zakwalifikowanie czynności w postaci oświadczeń stron do kategorii umowy cywilnoprawnej, są: określenie stron umowy, przedmiotu umowy, kwestii odpłatności (wynagrodzenia), określenie czasu, na jaki obowiązuje umowa. Jeżeli wszystkie wymienione przesłanki można wyodrębnić w dokumencie nazwanym porozumieniem czy jakąkolwiek inną nazwą, wówczas dokument taki stanowi umowę cywilnoprawną. Z faktu zakwalifikowania określonego dokumentu do kategorii umowy płyną poważne skutki prawne dotyczące wykonywania postanowień zawartych w porozumieniu. Pierwszym z tych skutków jest możliwość zaliczenia zawartej umowy do jednego z rodzajów umów nazwanych regulowanych przepisami kodeksu cywilnego. Z analizy treści umowy może też wynikać, iż jest to umowa mieszana, to znaczy niektóre jej postanowienia odpowiadają treści jednej z umów regulowanych przepisami kodeksu cywilnego, zaś inne postanowienia nie znajdują swojego odpowiednika w normach zawartych w kodeksie cywilnym.
Może także zdarzyć się przypadek, iż z treści analizy zawartej umowy wynikać będzie, że żadne z jej postanowień nie kwalifikują się do uznania umowy za umowę regulowaną kodeksem cywilnym, a nawet za umowę mieszaną. Oprócz bowiem umów regulowanych kodeksem cywilnym i umów częściowo tym kodeksem regulowanych, istnieją w obrocie cywilnoprawnym umowy cywilne, które nie są przedmiotem regulacji prawnych kodeksu cywilnego. W tym ostatnim przypadku o tym, w jaki sposób umowa powinna być wykonywana, decydują wyłącznie postanowienia tej umowy. Oczywiście umowa taka nie może być sprzeczna z ustawą (jakąkolwiek) lub mieć na celu obejścia prawa, gdyż jest wówczas nieważna na podstawie przepisu art. 58 k.c. Należy mieć bowiem na uwadze, że przepisy kodeksu cywilnego w części ogólnej regulują obrót cywilnoprawny nie tylko w ramach umów stypizowanych w kodeksie cywilnym lub umów mieszanych, lecz jakichkolwiek umów cywilnych, które funkcjonują w tym obrocie.
Sąd Najwyższy w omawianym wyroku stwierdził, iż umowa wiążąca strony nie była umową agencyjną regulowaną kodeksem cywilnym, lecz umową pośrednictwa ubezpieczeniowego. Jednocześnie umowa (porozumienie brokerskie) określona przez sąd jako umowa pośrednictwa ubezpieczeniowego nie jest umową o świadczenie usług. Umowę o świadczenie usług broker zawiera z ubezpieczającym. Można by oczywiście upierać się przy twierdzeniu, że doprowadzenie do pozyskania klienta przez ubezpieczyciela jest formą usługi na rzecz dystrybucji produktów tegoż ubezpieczyciela. Niemniej przedmiotem umowy pośrednictwa ubezpieczeniowego w tym przypadku nie jest pozyskiwanie klientów dla ubezpieczyciela, lecz określenie wysokości wynagrodzenia przysługującego od ubezpieczyciela za usługi brokerskie świadczone na rzecz ubezpieczającego, którego broker reprezentuje. Porozumienie brokerskie jest to szczególny typ umowy cywilnej, w której jedna ze stron umowy świadczy wynagrodzenie drugiej stronie, za usługi wykonywane przez tę stronę na rzecz osoby trzeciej.
Druga kwestia sprowadza się do stwierdzenia, że broker wykonując działalność brokerską zawiera dwie umowy. Pierwsza umowa zawierana jest z ubezpieczającym i jest to umowa świadczenia usług brokerskich. Jest to podstawowa umowa zawierana przez ten podmiot służąca prowadzeniu działalności pośrednika ubezpieczeniowego i wykonywaniu w ramach tej działalności czynności brokerskich. Proponuję umowę tę określić mianem umowy brokerskiej. Umowa ta, w odróżnieniu od umowy agencyjnej, zawieranej przez agenta ubezpieczeniowego, nie jest odrębną umową stypizowaną i uregulowaną przepisami kodeksu cywilnego, lecz jedną z wielu rodzajów umów w zakresie świadczenia usług. Do umowy o świadczenie usług, zgodnie z art. 750 kodeksu cywilnego, stosuje się odpowiednie przepisy o zleceniu, jeżeli umowy tej nie regulują inne przepisy. Umowę o świadczenie usług brokerskich regulują częściowo tylko przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym, nakładając na brokera, jako stronę umowy brokerskiej, określone obowiązki informacyjne względem drugiej strony umowy, to jest ubezpieczającego. W pozostałych kwestiach umowy brokerskiej zastosowanie mają przepisy art. 734–751 k.c. dotyczące umowy zlecenia. Drugą konieczną umową, jaką zawiera broker, jest umowa zawierana z ubezpieczycielem dotycząca wynagrodzenia brokera za wykonywane przez niego czynności brokerskie na rzecz ubezpieczającego. Proponuję umowę tę określać mianem brokerskiej umowy prowizyjnej. Jak była o tym wyżej mowa, jest to umowa nienazwana, to znaczy nieuregulowana przepisami części szczególnej kodeksu cywilnego; mają do niej zastosowanie tylko przepisy ogólne zawarte w tym kodeksie .
Trzecia kwestia, jaka nasuwa się przy analizie omawianego wyroku, to swoisty sposób wykonywania umowy brokerskiej. Sąd Najwyższy potwierdził, że brokerska umowa prowizyjna nie oznacza konieczności ciągłego pośredniczenia przy zawieraniu przez brokera nowych umów ubezpieczenia na rzecz ubezpieczyciela. W skrajnym przypadku wykonywanie tej umowy może polegać na zawarciu za pośrednictwem brokera tylko jednej umowy ubezpieczenia pomiędzy ubezpieczającym a ubezpieczycielem. Tak długo, jak wymieniona umowa ubezpieczenia będzie wykonywana lub będzie podlegała wznowieniu czy przedłużeniu, tak długo będzie wykonywana brokerska umowa prowizyjna określająca wynagrodzenie brokera z tytułu pośredniczenia przy zawarciu umowy ubezpieczenia. Wymieniony wyrok w sposób zwięzły i jasny daje wskazówki, jakie umowy stanowią podstawę działalności brokerskiej oraz jaki jest sposób i zakres wykonywania tych umów.
II
Kolejny wyrok Sądu Najwyższego dotyczy błędów popełnionych w działalności brokerskiej, a teza jego brzmi: „Jeśli broker nieprawidłowo spiszę umowę ubezpieczenia, to szkodą jego klienta jest odmowa wypłaty odszkodowania przez firmę ubezpieczeniową”. Teza ta pochodzi z wyroku Sądu Najwyższego wydanego w dniu 5 września 2008 r. w sprawie I CSK 64/08, przy następującym stanie faktycznym sprawy:
Spółka LG w grudniu 2001 r. zawarła umowę brokerską w celu doprowadzenia do ubezpieczenia swojego majątku trwałego. Umowa ubezpieczenia została zawarta w dniu 18 grudnia 2001 r. z ubezpieczycielem G. Umowa ubezpieczenia obejmowała między innymi żuraw dźwigowy, który został zamontowany na jednej z kolejnych budów w dniu 3 lipca 2003 r. Żuraw dźwigowy bezpośrednio po zamontowaniu zawalił się, ulegając zniszczeniu. Przyczyną awarii był montaż urządzenia na nieodpowiednim do tego celu podłożu. Szkoda została przez spółkę LG oszacowana na kwotę 311 000 zł, o zapłatę której to kwoty wystąpiono do ubezpieczyciela G. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania wskazując w uzasadnieniu odmowy, że szkoda powstała w innym miejscu niż wskazane w umowie ubezpieczenia. Powyższy fakt był ewidentnym błędem brokera w zakresie miejsca ubezpieczanego majątku trwałego firmy LG. W tym stanie rzeczy spółka LG zwróciła się z roszczeniem zapłaty odszkodowania do ubezpieczyciela A., który ubezpieczał brokera w ramach odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone klientom przy wykonywaniu działalności brokerskiej. Suma ubezpieczenia brokera stanowiła kwotę 300 000 zł a udział własny 10%. Spółka LG domagała się więc od ubezpieczyciela A. odszkodowania w kwocie 270 000 zł. Także ten ubezpieczyciel odmówił spółce LG wypłaty odszkodowania za błędy w działalności jej brokera. Spółka wystąpiła z roszczeniem na drogę sądową. Sąd I instancji oddalił powództwo, uzasadniają jego bezzasadność brakiem błędu brokera w formułowaniu umowy ubezpieczenia majątku trwałego firmy LG. To spółka ponosiła zdaniem sądu winę za niewłaściwy zakres umowy ubezpieczenia jej majątku, gdyż nie wypełniła precyzyjnie kwestionariusza ubezpieczeniowego. Sąd II instancji rozpatrujący apelację spółki LG utrzymał w mocy zaskarżony wyrok niższego sądu, lecz z całkiem innym uzasadnieniem. Sąd Apelacyjny uznał, że przyczyną odmowy wypłaty odszkodowania z umowy ubezpieczenia majątku trwałego zawartej z ubezpieczycielem G. był błąd brokera. Broker miał obowiązek dokładnie wypytać ubezpieczającego o wszystkie kwestie związane z ubezpieczanym majątkiem.
Jednakże, zdaniem sądu, ubezpieczyciel A. nie jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania firmie LG za błąd jej brokera, gdyż szkoda powstała przed datą zawarcia przez brokera umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Umowa ta była zawarta na okres od 26 stycznia 2002 r. do dnia 25 stycznia 2003 r. Wcześniej broker nie posiadał umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, gdyż ubezpieczenie to jest obowiązkowe dla brokerów dopiero od dnia 1 stycznia 2004 r. Sąd Apelacyjny powołując się na przepis art. 822 § 2 kodeksu cywilnego przyjął założenie, że dniem powstania szkody dla spółki LG był dzień, w którym broker niewłaściwie sformułował umowę ubezpieczenia majątku trwałego, a nie dzień awarii dźwigu (3 lipca 2003 r.). Od wyroku Sądu Apelacyjnego spółka LG wniosła kasację.
Sąd Najwyższy miał całkiem inny pogląd na datę powstania szkody. Zgodził się z zarzutem kasacji naruszenia przepisu art. 822 § 2 k.c. przez błędne jego zastosowanie do zdarzeń, które miały miejsce przed wejściem w życie tego przepisu. Dopiero w dniu 1 stycznia 2004 r. określony został w art. 822 § 2 k.c. czasowy zakres ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, który brzmi: „Art. 822 § 2. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o jakich mowa w § 1, będące następstwem przewidzianego w umowie zdarzenia, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia.” W umowie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej brokera postanowiono, że ubezpieczyciel odpowiada za szkody powstałe po dacie zawarcia umowy ubezpieczenia. Zdaniem Sądu zdarzeniem wyrządzającym szkodę (wypadkiem ubezpieczeniowym) było niedochowanie przez brokera należytej staranności przy zawieraniu umowy ubezpieczenia mienia. Jednakże szkoda powstała dopiero w dacie odmowy wypłaty odszkodowania za zniszczony żuraw dźwigowy, to jest 30 września 2002 r., a więc w czasie trwania umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej brokera. W związku z powyższym istnieje odpowiedzialność ubezpieczyciela A. z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej brokera.
III
W ostatnim z trzech wyroków Sąd Najwyższy stwierdził, że „Jeżeli ubezpieczający zlecił także ubezpieczenie mienia prywatnego, a broker przygotował tylko umowę ubezpieczenia majątku trwałego firmy, to dopuścił się niewłaściwego wykonania umowy brokerskiej.” Taka teza wynika z wyroku wydanego w dniu 22 lutego 2008 r. w sprawie V CSK 444/07, opartego na następującym stanie faktycznym:
Piotr D. zawarł z Pawłem J. umowę brokerską i w jej wykonaniu w styczniu 2004 r. zawarł umowę ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych środków trwałych stanowiących majątek jego firmy. Piotr D. wyraził także zamiar ubezpieczenia domu z basenem, w którym mieszkał wraz z rodziną. W wykazie środków trwałych przekazanych brokerowi Piotr D. umieścił również wymieniony dom z basenem.
W czasie obowiązywania zawartej umowy ubezpieczenia od ognia wybuchł pożar budynku mieszkalnego, który spowodował szkody, między innymi, w części przeznaczonej na basen, wycenione na kwotę 130 000 zł. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania wskazując jako przyczynę fakt, iż umowa ubezpieczenia swoim zakresem obejmowała tylko mienie związane z działalnością gospodarczą, gdyż była to umowa ubezpieczenia mienia małych i średnich przedsiębiorstw. W związku z odmową wypłaty odszkodowania Piotr D. wystąpił z roszczeniem odszkodowawczym przeciwko brokerowi Pawłowi J. Sąd I instancji uwzględnił to roszczenie, zasądzając od brokera żądane odszkodowanie.
Zdaniem tego sądu do szkody w postaci braku odszkodowania za uszkodzony dom doszło z winy Pawła J., wskutek niewłaściwego wykonania umowy brokerskiej. Sąd uznał, że broker wbrew zamiarowi swego klienta nie zaproponował mu zawarcia umowy ubezpieczenia budynku mieszkalnego, mimo że jako profesjonalista powinien był zauważyć, iż w przygotowanym przez Piotra D. wykazie środków trwałych firmy znalazł się budynek stanowiący jego majątek osobisty. Sąd apelacyjny oddalił apelację brokera od tego wyroku i wówczas ten złożył skargę kasacyjną. W skardze Paweł J. zakwestionował związek przyczynowy pomiędzy swym działaniem a zaistniałą szkodą. Powołał się przy tym na stanowisko zajęte w tej sprawie przez ubezpieczyciela, który stwierdził, iż Piotr D. nie otrzymałby odszkodowania nawet wtedy, gdyby zawarł odrębną stosowną umowę ubezpieczenia od ognia budynku mieszkalnego, albowiem w odniesieniu do tego budynku, zgodnie z art. 55 pkt 1 prawa budowlanego, konieczne było uzyskanie decyzji administracyjnej pozwolenia na użytkowanie, której Piotr D. nie posiadał.
Broker Paweł J. twierdził ponadto, że nie tylko on jest profesjonalistą, lecz także Piotr D. i na nim też ciążył obowiązek wykazania należytej staranności i współdziałania przy wykonaniu umowy brokerskiej. Piotr D. wiedział, jaki charakter ma zawarta przez niego umowa ubezpieczenia mienia. I wiedział też, że jego dom z basenem nie jest środkiem trwałym jego firmy. Wymienione okoliczności powodują, iż Piotr D. co najmniej przyczynił się do powstania szkody w postaci utraty odszkodowania za zniszczony dom. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i skierował sprawę do ponownego rozpoznania stwierdzając jednak, że skoro Piotr D. zlecił także ubezpieczenie mienia prywatnego, a broker Paweł J. przygotował tylko umowę ubezpieczenia majątku firmy, to dopuścił się niewłaściwego wykonania umowy brokerskiej.
mec. Andrzej Chróścicki
I
„Jeżeli w umowie brokerskiej zostały określone warunki jej rozwiązania przez zakład ubezpieczeń bez wypowiedzenia, a broker ich nie spełnił, należy mu się taka prowizja, jaka została ustalona” – tak brzmi teza wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2008 r., sygn. akt II CSK 448/2007.
Powyższy wyrok zapadł w sprawie z powództwa firmy brokerskiej „A” Sp. z o.o. przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń na Życie SA, po rozpoznaniu w dniu 20 lutego 2008 r. skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w P. z dnia 15 marca 2007 r. Wyrokiem tym Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną pozwanego. Wyrok ten w swoim uzasadnieniu zawiera co najmniej kilkanaście poglądów Sądu na kwestie wykonywania praktyki brokerskiej i został oparty na następującym stanie faktycznym.
Strona powodowa prowadzi od wielu lat działalność brokerską początkowo pod firmą Piotr i Anna G. – Biuro Brokerskie P.A.G., następnie najpierw w formie przekształconej w spółkę cywilną wymienionych osób, potem w spółkę jawną i ostatecznie w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością „A”. W dniu 6 kwietnia 1995 r. Piotr i Anna G. – Biuro Brokerskie P.A.G. zawarli z firmą „E” SA umowę świadczenia usług brokerskich, w której zobowiązali się do prowadzenia serwisu ubezpieczeniowego w zakresie ubezpieczeń życiowo-emerytalnych i reprezentowania firmy „E” SA na rynku ubezpieczeniowym.
Wykonując umowę, powodowie w dniu 14 września 1995 r. zawarli porozumienie z pozwanym Powszechnym Zakładem Ubezpieczeń na Życie w zakresie ubezpieczeń życiowych dla firmy „E” SA. W porozumieniu tym strony ustaliły, że powodowie będą pośredniczyć w nabywaniu różnego rodzaju ubezpieczeń osobowych przez pracowników firmy „E” SA, w tym między innymi grupowych ubezpieczeń na wypadek śmierci i dożycie pod nazwą „Firma”. Porozumienie nie zawierało postanowień określających ilości zawieranych za pośrednictwem powodów umów ubezpieczenia, a zwłaszcza nie zawierało określenia minimalnej ilości tych umów dla celów wykonywania porozumienia.
Ustalono, że strona powodowa nabędzie prawo do prowizji brokerskiej od zawartych umów ubezpieczenia bez względu na ich ilość. Porozumienie zostało zawarte na czas nieokreślony, a każda ze stron uzyskała prawo jego wypowiedzenia na koniec roku kalendarzowego, z zachowaniem 6-miesięcznego okresu wypowiedzenia.
W wyniku zawartego porozumienia i w związku z nim we wrześniu 1995 r. firma „E” SA nabyła od pozwanego grupowe ubezpieczenie na życie pracowników w zamian za składkę w wysokości 634 786 zł. W październiku 1995 r. strony sporządziły aneks nr 2 do zawartego porozumienia, na podstawie którego porozumienie mogło ulec rozwiązaniu bez zachowania terminów jego wypowiedzenia w przypadku niewywiązania się z postanowień porozumienia lub w przypadku istotnych zaniedbań przy wykonywanych czynnościach lub rozliczeniach.
Jednocześnie aneks przewidywał, że jeżeli pozwany rozwiąże porozumienie z innej przyczyny niż nieprzestrzeganie przez powódkę warunków porozumienia, to będzie miał obowiązek wypłacać powódce prowizje od wszystkich zawartych za pośrednictwem powódki umów ubezpieczenia przez okres 3 lat po rozwiązaniu porozumienia. W latach 1995–1998 powódka doprowadziła do zawarcia przez pozwanego umów ubezpieczenia z mniej więcej czterdziestoma podmiotami.
W okresie od dnia 1 lipca 1998 r. do dnia 29 maja 2003 r. powódka nie pośredniczyła przy zawarciu żadnych nowych umów ubezpieczenia z pozwanym. W dniu 31 grudnia 2002 r. zarząd „E” SA cofnął ze skutkiem natychmiastowym udzielone powódce pełnomocnictwo w zakresie pośrednictwa ubezpieczeniowego.
W dniu 29 maja 2003 r. zarząd grupy kapitałowej „EE” SA poinformował pozwanego, że powódka nie pośredniczy już przy zawieraniu i wykonywaniu umów ubezpieczenia pracowników „EE” SA. Pozwany w dniu 4 czerwca 2003 r. rozwiązał z powódką porozumienie brokerskie ze skutkiem natychmiastowym, wskazując jako uzasadnienie tej czynności niewykonywanie porozumienia przez powódkę. Pozwany wypłacił powódce ostatnią prowizję za miesiąc maj 2003 r. Powódka wystąpiła z pozwem przeciwko pozwanemu do Sądu Okręgowego w P. o zapłatę prowizji w kwocie 217 423,91 zł. Sąd Okręgowy powództwo oddalił.
Na skutek wniesionej przez powódkę apelacji Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego i zasądził od pozwanego kwotę prowizji dochodzonej przez powódkę.
Pozwany wniósł kasację od tego wyroku do Sądu Najwyższego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy mają ustalone przez strony postanowienia zawarte w aneksie nr 2 z dnia 25 października 1995 r. Zgodnie z tymi postanowieniami umowa (porozumienie) może być rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym bez wypowiedzenia wyłącznie w wypadku niewywiązywania się z jej ustaleń bądź istotnych zaniedbań przy wykonywanych czynnościach. W dniu 4 czerwca 2003 r. pozwany złożył oświadczenie o rozwiązaniu umowy, podając jako przyczynę rozwiązania niewykonywanie ustaleń umowy. W tym zakresie stan sprawy jest bezsporny. Problemem jest natomiast zagadnienie, czy bezsporna okoliczność niepośredniczenia przez powódkę od 1998 r. w zawieraniu umów ubezpieczenia wyczerpuje przesłankę niewywiązywania się powódki z umowy.
Sąd Apelacyjny trafnie zwrócił uwagę na okoliczność, że umowa stron nie określała minimalnej liczby umów ubezpieczenia, przy zawarciu których powódka miała pośredniczyć. Pozwany przed złożeniem w dniu 4 czerwca 2003 r. oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy nie stawiał powódce żadnych wymagań co do pośredniczenia przy zawieraniu nowych umów ubezpieczenia, a nawet w skardze kasacyjnej przyznał, że tolerował stan, w którym powódka nie pośredniczyła przy zawieraniu żadnych nowych umów ubezpieczenia oraz że rzeczywistą przyczyną złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy z powódką był fakt zaniechania przez grupę „EE” SA dalszej współpracy z powódką, a więc nie zachowanie powódki, lecz osoby trzeciej.
W tych warunkach nie można podzielić zarzutu skarżącego co do naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. przy ustalaniu treści umowy stron i treści oświadczenia woli pozwanego w dniu 4 czerwca 2003 r.
Zarzut naruszenia art. 353 (1) k.c. mógłby być uprawniony, gdyby Sąd Apelacyjny wbrew zasadzie swobody zawierania umów wyrażonej w tym przepisie uznał umowę stron lub jej część za nieważną. Tak się jednak nie stało. Sąd Apelacyjny, nie kwestionując ważności żadnej z klauzul umownych, dokonał wykładni umowy. Mając na względzie niedookreśloność obowiązków nałożonych na powódkę w zakresie pośrednictwa uznał, że umowa miała charakter porozumienia prowizyjnego, ustalającego zasady naliczania i pobierania wynagrodzenia w postaci prowizji od zawartych przez powódkę umów. Taka wykładnia nie narusza art. 353 (1) k.c. Skarżący upatruje naruszenia art. 758 § 1 k.c. i art. 34 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U. z 1990 r. Nr 59, poz.344 ze zm. ) w niezakwalifikowaniu umowy stron jako umowy agencyjnej.
Kwalifikacja umowy do jednego z rodzajów umów typowych regulowanych w kodeksie cywilnym miałaby znaczenie dla rozstrzygnięcia tej sprawy, gdyby wchodziło w grę zastąpienie postanowień umowy przepisami kodeksowymi o charakterze iris cogentis lub wypełnienie przepisami kodeksowymi.
Tymczasem bezsporne jest, że ocena zasadności żądań pozwu powinna być oparta na treści umowy stron i zasada ta znalazła wyraz w zaskarżonym wyroku. Sąd Apelacyjny przyjął, że obowiązek zapłaty przez pozwanego prowizji na rzecz powódki wynika z postanowień umownych. Od obowiązku tego pozwany mógłby uwolnić się wówczas tylko, gdyby na podstawie aneksu Nr 2/95 z dnia 25 października 1995 r., będącego przecież częścią umowy, zaistniały przesłanki niewywiązywania się przez powódkę z ustaleń umowy bądź jej istotnych zaniedbań przy wykonywaniu czynności. Sporne zagadnienie, czy niepośredniczenie przez powódkę od 1998 r. przy zawieraniu nowych umów ubezpieczenia stanowi niewywiązywanie się z ustaleń umowy, dotyczy stosowania niekwestionowanego postanowienia umownego, a nie przepisów ustawy. Z tego względu art. 758 § 1 k.c. i art. 34 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. nie mogą być uznane za zasadne. Zarzuty naruszenia art. 382, 230 dotyczą ustaleń faktycznych, nie mogą być uwzględnione ze względu na zakaz wynikający z art. 398 (3) § 3 k.p.c. Wyrok Sądu Apelacyjnego nie narusza również wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów konstytucji.
W związku z treścią wydanego wyroku Sądu Najwyższego wyłania się kilka kwestii istotnych dla działalności brokerskiej. Pierwsza kwestia polega na tym, iż w wydanym wyroku Sąd Najwyższy stwierdził, że porozumienie prowizyjne pomiędzy brokerem a ubezpieczycielem jest umową prawa cywilnego, jeżeli zawiera podstawowe cechy umowy cywilnoprawnej. Tymi istotnymi przesłankami, od których zależy zakwalifikowanie czynności w postaci oświadczeń stron do kategorii umowy cywilnoprawnej, są: określenie stron umowy, przedmiotu umowy, kwestii odpłatności (wynagrodzenia), określenie czasu, na jaki obowiązuje umowa. Jeżeli wszystkie wymienione przesłanki można wyodrębnić w dokumencie nazwanym porozumieniem czy jakąkolwiek inną nazwą, wówczas dokument taki stanowi umowę cywilnoprawną. Z faktu zakwalifikowania określonego dokumentu do kategorii umowy płyną poważne skutki prawne dotyczące wykonywania postanowień zawartych w porozumieniu. Pierwszym z tych skutków jest możliwość zaliczenia zawartej umowy do jednego z rodzajów umów nazwanych regulowanych przepisami kodeksu cywilnego. Z analizy treści umowy może też wynikać, iż jest to umowa mieszana, to znaczy niektóre jej postanowienia odpowiadają treści jednej z umów regulowanych przepisami kodeksu cywilnego, zaś inne postanowienia nie znajdują swojego odpowiednika w normach zawartych w kodeksie cywilnym.
Może także zdarzyć się przypadek, iż z treści analizy zawartej umowy wynikać będzie, że żadne z jej postanowień nie kwalifikują się do uznania umowy za umowę regulowaną kodeksem cywilnym, a nawet za umowę mieszaną. Oprócz bowiem umów regulowanych kodeksem cywilnym i umów częściowo tym kodeksem regulowanych, istnieją w obrocie cywilnoprawnym umowy cywilne, które nie są przedmiotem regulacji prawnych kodeksu cywilnego. W tym ostatnim przypadku o tym, w jaki sposób umowa powinna być wykonywana, decydują wyłącznie postanowienia tej umowy. Oczywiście umowa taka nie może być sprzeczna z ustawą (jakąkolwiek) lub mieć na celu obejścia prawa, gdyż jest wówczas nieważna na podstawie przepisu art. 58 k.c. Należy mieć bowiem na uwadze, że przepisy kodeksu cywilnego w części ogólnej regulują obrót cywilnoprawny nie tylko w ramach umów stypizowanych w kodeksie cywilnym lub umów mieszanych, lecz jakichkolwiek umów cywilnych, które funkcjonują w tym obrocie.
Sąd Najwyższy w omawianym wyroku stwierdził, iż umowa wiążąca strony nie była umową agencyjną regulowaną kodeksem cywilnym, lecz umową pośrednictwa ubezpieczeniowego. Jednocześnie umowa (porozumienie brokerskie) określona przez sąd jako umowa pośrednictwa ubezpieczeniowego nie jest umową o świadczenie usług. Umowę o świadczenie usług broker zawiera z ubezpieczającym. Można by oczywiście upierać się przy twierdzeniu, że doprowadzenie do pozyskania klienta przez ubezpieczyciela jest formą usługi na rzecz dystrybucji produktów tegoż ubezpieczyciela. Niemniej przedmiotem umowy pośrednictwa ubezpieczeniowego w tym przypadku nie jest pozyskiwanie klientów dla ubezpieczyciela, lecz określenie wysokości wynagrodzenia przysługującego od ubezpieczyciela za usługi brokerskie świadczone na rzecz ubezpieczającego, którego broker reprezentuje. Porozumienie brokerskie jest to szczególny typ umowy cywilnej, w której jedna ze stron umowy świadczy wynagrodzenie drugiej stronie, za usługi wykonywane przez tę stronę na rzecz osoby trzeciej.
Druga kwestia sprowadza się do stwierdzenia, że broker wykonując działalność brokerską zawiera dwie umowy. Pierwsza umowa zawierana jest z ubezpieczającym i jest to umowa świadczenia usług brokerskich. Jest to podstawowa umowa zawierana przez ten podmiot służąca prowadzeniu działalności pośrednika ubezpieczeniowego i wykonywaniu w ramach tej działalności czynności brokerskich. Proponuję umowę tę określić mianem umowy brokerskiej. Umowa ta, w odróżnieniu od umowy agencyjnej, zawieranej przez agenta ubezpieczeniowego, nie jest odrębną umową stypizowaną i uregulowaną przepisami kodeksu cywilnego, lecz jedną z wielu rodzajów umów w zakresie świadczenia usług. Do umowy o świadczenie usług, zgodnie z art. 750 kodeksu cywilnego, stosuje się odpowiednie przepisy o zleceniu, jeżeli umowy tej nie regulują inne przepisy. Umowę o świadczenie usług brokerskich regulują częściowo tylko przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym, nakładając na brokera, jako stronę umowy brokerskiej, określone obowiązki informacyjne względem drugiej strony umowy, to jest ubezpieczającego. W pozostałych kwestiach umowy brokerskiej zastosowanie mają przepisy art. 734–751 k.c. dotyczące umowy zlecenia. Drugą konieczną umową, jaką zawiera broker, jest umowa zawierana z ubezpieczycielem dotycząca wynagrodzenia brokera za wykonywane przez niego czynności brokerskie na rzecz ubezpieczającego. Proponuję umowę tę określać mianem brokerskiej umowy prowizyjnej. Jak była o tym wyżej mowa, jest to umowa nienazwana, to znaczy nieuregulowana przepisami części szczególnej kodeksu cywilnego; mają do niej zastosowanie tylko przepisy ogólne zawarte w tym kodeksie .
Trzecia kwestia, jaka nasuwa się przy analizie omawianego wyroku, to swoisty sposób wykonywania umowy brokerskiej. Sąd Najwyższy potwierdził, że brokerska umowa prowizyjna nie oznacza konieczności ciągłego pośredniczenia przy zawieraniu przez brokera nowych umów ubezpieczenia na rzecz ubezpieczyciela. W skrajnym przypadku wykonywanie tej umowy może polegać na zawarciu za pośrednictwem brokera tylko jednej umowy ubezpieczenia pomiędzy ubezpieczającym a ubezpieczycielem. Tak długo, jak wymieniona umowa ubezpieczenia będzie wykonywana lub będzie podlegała wznowieniu czy przedłużeniu, tak długo będzie wykonywana brokerska umowa prowizyjna określająca wynagrodzenie brokera z tytułu pośredniczenia przy zawarciu umowy ubezpieczenia. Wymieniony wyrok w sposób zwięzły i jasny daje wskazówki, jakie umowy stanowią podstawę działalności brokerskiej oraz jaki jest sposób i zakres wykonywania tych umów.
II
Kolejny wyrok Sądu Najwyższego dotyczy błędów popełnionych w działalności brokerskiej, a teza jego brzmi: „Jeśli broker nieprawidłowo spiszę umowę ubezpieczenia, to szkodą jego klienta jest odmowa wypłaty odszkodowania przez firmę ubezpieczeniową”. Teza ta pochodzi z wyroku Sądu Najwyższego wydanego w dniu 5 września 2008 r. w sprawie I CSK 64/08, przy następującym stanie faktycznym sprawy:
Spółka LG w grudniu 2001 r. zawarła umowę brokerską w celu doprowadzenia do ubezpieczenia swojego majątku trwałego. Umowa ubezpieczenia została zawarta w dniu 18 grudnia 2001 r. z ubezpieczycielem G. Umowa ubezpieczenia obejmowała między innymi żuraw dźwigowy, który został zamontowany na jednej z kolejnych budów w dniu 3 lipca 2003 r. Żuraw dźwigowy bezpośrednio po zamontowaniu zawalił się, ulegając zniszczeniu. Przyczyną awarii był montaż urządzenia na nieodpowiednim do tego celu podłożu. Szkoda została przez spółkę LG oszacowana na kwotę 311 000 zł, o zapłatę której to kwoty wystąpiono do ubezpieczyciela G. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania wskazując w uzasadnieniu odmowy, że szkoda powstała w innym miejscu niż wskazane w umowie ubezpieczenia. Powyższy fakt był ewidentnym błędem brokera w zakresie miejsca ubezpieczanego majątku trwałego firmy LG. W tym stanie rzeczy spółka LG zwróciła się z roszczeniem zapłaty odszkodowania do ubezpieczyciela A., który ubezpieczał brokera w ramach odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone klientom przy wykonywaniu działalności brokerskiej. Suma ubezpieczenia brokera stanowiła kwotę 300 000 zł a udział własny 10%. Spółka LG domagała się więc od ubezpieczyciela A. odszkodowania w kwocie 270 000 zł. Także ten ubezpieczyciel odmówił spółce LG wypłaty odszkodowania za błędy w działalności jej brokera. Spółka wystąpiła z roszczeniem na drogę sądową. Sąd I instancji oddalił powództwo, uzasadniają jego bezzasadność brakiem błędu brokera w formułowaniu umowy ubezpieczenia majątku trwałego firmy LG. To spółka ponosiła zdaniem sądu winę za niewłaściwy zakres umowy ubezpieczenia jej majątku, gdyż nie wypełniła precyzyjnie kwestionariusza ubezpieczeniowego. Sąd II instancji rozpatrujący apelację spółki LG utrzymał w mocy zaskarżony wyrok niższego sądu, lecz z całkiem innym uzasadnieniem. Sąd Apelacyjny uznał, że przyczyną odmowy wypłaty odszkodowania z umowy ubezpieczenia majątku trwałego zawartej z ubezpieczycielem G. był błąd brokera. Broker miał obowiązek dokładnie wypytać ubezpieczającego o wszystkie kwestie związane z ubezpieczanym majątkiem.
Jednakże, zdaniem sądu, ubezpieczyciel A. nie jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania firmie LG za błąd jej brokera, gdyż szkoda powstała przed datą zawarcia przez brokera umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Umowa ta była zawarta na okres od 26 stycznia 2002 r. do dnia 25 stycznia 2003 r. Wcześniej broker nie posiadał umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, gdyż ubezpieczenie to jest obowiązkowe dla brokerów dopiero od dnia 1 stycznia 2004 r. Sąd Apelacyjny powołując się na przepis art. 822 § 2 kodeksu cywilnego przyjął założenie, że dniem powstania szkody dla spółki LG był dzień, w którym broker niewłaściwie sformułował umowę ubezpieczenia majątku trwałego, a nie dzień awarii dźwigu (3 lipca 2003 r.). Od wyroku Sądu Apelacyjnego spółka LG wniosła kasację.
Sąd Najwyższy miał całkiem inny pogląd na datę powstania szkody. Zgodził się z zarzutem kasacji naruszenia przepisu art. 822 § 2 k.c. przez błędne jego zastosowanie do zdarzeń, które miały miejsce przed wejściem w życie tego przepisu. Dopiero w dniu 1 stycznia 2004 r. określony został w art. 822 § 2 k.c. czasowy zakres ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, który brzmi: „Art. 822 § 2. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o jakich mowa w § 1, będące następstwem przewidzianego w umowie zdarzenia, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia.” W umowie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej brokera postanowiono, że ubezpieczyciel odpowiada za szkody powstałe po dacie zawarcia umowy ubezpieczenia. Zdaniem Sądu zdarzeniem wyrządzającym szkodę (wypadkiem ubezpieczeniowym) było niedochowanie przez brokera należytej staranności przy zawieraniu umowy ubezpieczenia mienia. Jednakże szkoda powstała dopiero w dacie odmowy wypłaty odszkodowania za zniszczony żuraw dźwigowy, to jest 30 września 2002 r., a więc w czasie trwania umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej brokera. W związku z powyższym istnieje odpowiedzialność ubezpieczyciela A. z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej brokera.
III
W ostatnim z trzech wyroków Sąd Najwyższy stwierdził, że „Jeżeli ubezpieczający zlecił także ubezpieczenie mienia prywatnego, a broker przygotował tylko umowę ubezpieczenia majątku trwałego firmy, to dopuścił się niewłaściwego wykonania umowy brokerskiej.” Taka teza wynika z wyroku wydanego w dniu 22 lutego 2008 r. w sprawie V CSK 444/07, opartego na następującym stanie faktycznym:
Piotr D. zawarł z Pawłem J. umowę brokerską i w jej wykonaniu w styczniu 2004 r. zawarł umowę ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych środków trwałych stanowiących majątek jego firmy. Piotr D. wyraził także zamiar ubezpieczenia domu z basenem, w którym mieszkał wraz z rodziną. W wykazie środków trwałych przekazanych brokerowi Piotr D. umieścił również wymieniony dom z basenem.
W czasie obowiązywania zawartej umowy ubezpieczenia od ognia wybuchł pożar budynku mieszkalnego, który spowodował szkody, między innymi, w części przeznaczonej na basen, wycenione na kwotę 130 000 zł. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania wskazując jako przyczynę fakt, iż umowa ubezpieczenia swoim zakresem obejmowała tylko mienie związane z działalnością gospodarczą, gdyż była to umowa ubezpieczenia mienia małych i średnich przedsiębiorstw. W związku z odmową wypłaty odszkodowania Piotr D. wystąpił z roszczeniem odszkodowawczym przeciwko brokerowi Pawłowi J. Sąd I instancji uwzględnił to roszczenie, zasądzając od brokera żądane odszkodowanie.
Zdaniem tego sądu do szkody w postaci braku odszkodowania za uszkodzony dom doszło z winy Pawła J., wskutek niewłaściwego wykonania umowy brokerskiej. Sąd uznał, że broker wbrew zamiarowi swego klienta nie zaproponował mu zawarcia umowy ubezpieczenia budynku mieszkalnego, mimo że jako profesjonalista powinien był zauważyć, iż w przygotowanym przez Piotra D. wykazie środków trwałych firmy znalazł się budynek stanowiący jego majątek osobisty. Sąd apelacyjny oddalił apelację brokera od tego wyroku i wówczas ten złożył skargę kasacyjną. W skardze Paweł J. zakwestionował związek przyczynowy pomiędzy swym działaniem a zaistniałą szkodą. Powołał się przy tym na stanowisko zajęte w tej sprawie przez ubezpieczyciela, który stwierdził, iż Piotr D. nie otrzymałby odszkodowania nawet wtedy, gdyby zawarł odrębną stosowną umowę ubezpieczenia od ognia budynku mieszkalnego, albowiem w odniesieniu do tego budynku, zgodnie z art. 55 pkt 1 prawa budowlanego, konieczne było uzyskanie decyzji administracyjnej pozwolenia na użytkowanie, której Piotr D. nie posiadał.
Broker Paweł J. twierdził ponadto, że nie tylko on jest profesjonalistą, lecz także Piotr D. i na nim też ciążył obowiązek wykazania należytej staranności i współdziałania przy wykonaniu umowy brokerskiej. Piotr D. wiedział, jaki charakter ma zawarta przez niego umowa ubezpieczenia mienia. I wiedział też, że jego dom z basenem nie jest środkiem trwałym jego firmy. Wymienione okoliczności powodują, iż Piotr D. co najmniej przyczynił się do powstania szkody w postaci utraty odszkodowania za zniszczony dom. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i skierował sprawę do ponownego rozpoznania stwierdzając jednak, że skoro Piotr D. zlecił także ubezpieczenie mienia prywatnego, a broker Paweł J. przygotował tylko umowę ubezpieczenia majątku firmy, to dopuścił się niewłaściwego wykonania umowy brokerskiej.
mec. Andrzej Chróścicki



Dodaj komentarz