REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Branża obnaża nieudolność parlamentarzystów

2008-04-06 10:18
publikacja
2008-04-06 10:18
Dodaj Bankier.pl w Google
Żadne przepisy prawne obowiązujące w naszym kraju nie regulują kwestii dotyczących faktoringu, tymczasem na rynku powstaje coraz więcej firm zajmujących się tą usługą. Czy działają legalnie?

Choć nasi legislatorzy przespali ostatnie 18 lat i nie pokusili się nawet o próbę dokonania właściwych regulacji w obszarze faktoringu, usługa ta jest coraz bardziej popularna. Polski Związek Faktorów liczy już sobie 11 członków. Na rynku działa też ponad 20 firm niezrzeszonych. Również niektórzy windykatorzy coraz śmielej aspirują do świadczenia usługi faktoringu, nie mówiąc już o bankach, które poszerzają ofertę o ten produkt.

Zgodnie z szacunkami PZF, w 2007 r. tylko obroty firm skupionych w PZF osiągnęły rekordowy poziom 18,8 mld zł, a cała branża faktoringowa nawet 30,7 mld zł. W tym roku – jak przekonują eksperci – ma być jeszcze lepiej.

Bezprawie w majestacie prawa

Jak to możliwe, że kilkadziesiąt przedsiębiorstw działających na polskim rynku działa w branży, która z punktu widzenia prawa nie istnieje? Według specjalistów faktoring jest traktowany jako umowa nienazwana i funkcjonuje jako cesja wierzytelności oraz umowa pożyczki.

Jednak zdaniem Marcina Zaliwskiego, dyrektora generalnego Hilton-Baird, brak regulacji w zakresie faktoringu wprowadza sporo komplikacji i chaosu w działanie branży. Obecnie opiera się ona przede wszystkim na przepisach kodeksu cywilnego – dodaje. Problemy dotyczą przede wszystkim kwestii podatkowych. Płacić czy nie, a jeśli płacić, to ile i na jakiej podstawie?

Fiskus pamięta i pobiera

I tu pojawia się kolejna niespodzianka. Choć legislatorzy zapomnieli o faktoringu, to pamięta o nim urząd skarbowy. Obowiązująca ustawa o podatku od towarów i usług (VAT) wymienia faktoring i określa dla niego stawkę. Zdaniem Dawida Naglika, dyrektora obszaru usług finansowych Arvato Services, taka sytuacja rodzi swego rodzaju niejednoznaczność, a ta – jak łatwo się domyślić – może stanowić źródło licznych nadinterpretacji.

Jak w tym bałaganie radzą sobie faktorzy i ich klienci? Przedsiębiorcy korzystają z konwencji ottawskiej z 1988 r. i zgodnie z jej wytycznymi formułują umowy. Jak się jednak okazuje, nasz kraj nie jest nawet sygnatariuszem tej konwencji.

Jerzy Mosoń
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Maciej
Ja nawet nie wiem, co to jest faktoring, a mam własną firmę. A co dopiero te bobki z Sejmu, które mają we łbach siano.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki