REKLAMA
FORUM FINANSÓW BANKIER.PL

Bogusław Grabowski: Manipulacje giełdowe przez rynek funduszy czy OFE są niemożliwe

2004-12-06 16:54
publikacja
2004-12-06 16:54
Dodaj Bankier.pl w Google
Cezary Szymanek: Gościem Radia PiN 102 fm jest dziś Bogusław Grabowski prezes PTE Skarbiec Emerytura, a kiedyś były członek Rady Polityki Pieniężnej Witam panie prezesie.

Bogusław Grabowski: Dzień dobry państwu.

CS: Panie prezesie, zacznijmy na gorąco od komentarza do dzisiejszej prasy- „Puls Biznesu”, pierwsza strona: grupa trzymająca giełdę według ustaleń Pulsu Biznesu wynika, że giełdą rządzą rozmowy manipulacje i dziwne transakcje, jeżeli chodzi o fundusze inwestycyjne fundusze emerytalne. Czy rzeczywiście jest to możliwe?

BG: Wątpię, nic mi o tym nie wiadomo jednak jest taki poziom konkurencji na rynku i funduszy inwestycyjnych i otwartych funduszy emerytalnych, że moim zdaniem jest to absolutnie wykluczone.

CS: Ale Komisja Papierów Wartościowych i Giełd prowadzi już jakieś wstępne swoje własne dochodzenie, ustalenia.

BG: I bardzo dobrze, to jest zadaniem KPW strzec wolnego ryku w obrotach papierami wartościowymi i regulacji na tym rynku. Ja tylko przypomnę, że tego typu śledztw, tego typu wszczęcia postępowań przez Komisję Papierów Wartościowych wymieniliśmy bez liku. Żadna nie skończyła się pozytywnym rezultatem, jeżeli chodzi o wyrok sądowy.

CS: Słabość Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, czy też łatwość popełnienia takiego przestępstwa na rynku papierów wartościowych panie prezesie?

BG: Myślę, że jeżeli chodzi o tego typu manipulacje giełdowe przez rynek funduszy czy przez OFE moim zdaniem jest to niemożliwe i wykluczone, natomiast wydaje mi się, że jest wiele więcej wykroczeń czy przestępstw przeciwko prawu o publicznym obrocie papierami wartościowymi w zakresie wykorzystania informacji niejawnych, poufnych. Nie wiem jak to się dzieje, że do tej pory KPW niestety nie był zdolna do wykrycia albo do doprowadzenia sprawy do końca. Jest też prawdą że przecież nie KPW feruje wyroki, mamy tutaj do czynienia z sądami powszechnymi. Dużo spraw KPW kieruje na drogę prokuratorską później sądową i nic z tego nie wynika. Słaby wymiar sprawiedliwości szczególne w zakresie gospodarczym.

CS: Ale Komisja Papierów Wartościowych i Giełd prowadzi już jakieś wstępnie swoje własne dochodzenie ustalenia.

BG: I bardzo dobrze to jest zadaniem Komisji Papierów Wartościowych strzec wolnego rynku w obrotach papierami wartościowymi i regulacji na tym rynku. Ja tylko przypomnę, że tego tylu śledztw tego, typu wszczęcia postępowań przez KPW mięliśmy bez liku, żadna z nich nie skończyła się pozytywnym rezultatem, jeżeli chodzi o wyrok sadowy.

CS: Słabość Komisji Papierów Wartościowych i Giełd czy te łatwość popełnienia takiego przestępstwa na rynku kapitałowym panie prezesie?

BG: Ja myślę, że jeżeli chodzi o tego typu manipulacje giełdowe przez rynek funduszy czy OFE jest to niemożliwe i wykluczone. Natomiast wydaje mi się, że jest o wiele więcej wykroczeń czy przestępstw przeciwko prawu o publicznym obrocie papierami wartościowymi w zakresie wykorzystania informacji niejawnych, poufnych. Nie wiem jak to się dzieje, że do tej pory KPW niestety była niezdolna do wykrycia albo doprowadzenia sprawy do końca. Jest też prawdą, że przecież nie Komisja Papierów Wartościowych feruje wyroki, mamy tutaj do czynienia z sądami powszechnymi. Dużo spraw Komisja Papierów Wartościowych kieruje na drogę prokuratorską, później sądową i nie z tego nie wynika. Słaby wymiar sprawiedliwości szczególnie w zakresie szczególnie właśnie w zakresie gospodarczym.

CS: A skoro jesteśmy już przy giełdzie, wszyscy zastanawiają się jak długo potrwa taki dobry nastrój na warszawskim parkiecie. Jak długo potrwa panie prezesie, jak pan ocenia?

BG: To jest pytanie bardzo trudne. Wydaje mi się, że przez kilka najbliższych tygodni do początku następnego kwartału pierwszy miesiąc następnego kwartału ten klimat powinien być dobry. Musimy zwrócić uwagę, że bardzo dużo przesłanek, którymi inwestorzy kierują się prognozując wzrost na giełdzie ma charakter poza fundamentalny, nasze spółki na giełdowe miały bardzo dobre wyniki finansowe, gospodarka się stosunkowo szybko rozwija i widać to w cenach, ale te ceny są już na bardzo wysokim poziomie, wskaźniki cen pokazują, że ta giełda jest dość wysoko oceniania, spółki są dość wysoko ocenianie. Więc tak naprawdę wszyscy liczą na dopływ nowego kapitału na rynek tego, który ostanie się woli inwestorów po wejściu Banku PKO BP. na giełdzie.

CS: Ta prywatyzacja PKO BP. pomogła giełdzie, prawa?

BG: Ale musimy zwrócić uwagę na dwie rzeczy, jeżeli chodzi o napływ kapitału zagranicznego na polską giełdę to niewątpliwie silna aprecjacja złotego będzie tym czynnikiem hamującym. A jeżeli chodzi o napływ tego kapitału rodzimego no tutaj spotyka się bardzo istotną podażą mamy bardzo dużo nowych emisji na giełdzie w tym roku zapowiadane też na pierwsze półrocze następnego roku, co niewątpliwie powstrzymywałoby rozstęp.

CS: Wróćmy jednak do rynku walutowego do złotego i do naszej gospodarki. Panie prezesie, Marek Belka chce rozmawiać z prezesem NBP z Leszkiem Balcerowiczem na temat mocy naszego złotego. Czy te rozmowy mają sens

BG: Moim zdaniem tak, ja uczestniczyłem w takich rozmowach wielokrotnie. Ta rozmowa ma sens, dlatego że myślę, że pan prezes Balcerowicz wiem, w jakie argumenty będzie wyposażony i RPP wytłumaczy premierowi, że władny w próbie osłabienia złotego, jeśli ten kurs paniu premierowi przeszkadza jest tylko i wyłącznie rząd Rzeczypospolitej. Przeprowadzając głęboką reformę finansów publicznych doprowadzania do polepszenia kombinacji polityki makroekonomicznej. W naszej sytuacji, przy tej kombinacji polityki pieniężnej bardzo luźniej i rozluźnianej, co roku polityki fiskalnej mamy większy w tym roku deficyt finansów publicznych a przede wszystkim większą zdecydowanie emisję publicznych skarbowych papierów wartościowych, obligacji skarbu państwa niż w roku poprzednim przy znacznie wyższym tempie wzrostu. Więc w tej sytuacji zaostrzamy politykę pieniężną z powodu inflacji znacznie powyżej celu inflacyjnego. W tej sytuacji musi dojść do aprecjacji złotego. Pan premier może tylko obniżyć siłę złotego osłabiając deficyt finansów publicznych i jak widząc idzie to bardzo powoli i w bólach, nie mówiąc już o zmianach strukturalnych w tym zakresie bądź, czego nie życzę i pan premier tego nie robi i pewnie tego by nie chciał robić osłabiając długookresową wiarygodność makroekonomiczną Polski a więc zwiększając ryzyko inwestycyjne. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia rok dwa lata temu. Ani jedna sytuacji a nie jest pożądana a ta pierwsza jak widać nie tylko temu, ale tez poprzednim rządom nie za bardzo wychodzi a szczególnie najmniej wychodzi polskim parlamentarzystom.

CS: Moc złotego przeszkadza gospodarce, bo na razie pan powiedziałam, że przeszkadza premierowi i wszyscy słyszymy, że przeszkadza premierowi i innym członkom rządu. Czy przeszkadza rzeczywiście gospodarce pana zdaniem?

BG: Wie pan, kurs równowagi rynkowej nigdy gospodarce nie przeszkadza. Mamy do czynienia z przestrzeliwaniem kursu w różnych okresach czasu, który w długim dąży niewątpliwie do kursu równowagi. I jeżeli czy aprecjacja czy deprecjacja dokonuje się zbyt szybko no to trudno się w krótkim okresie czasu do takich zmian dostosować podmiotom gospodarczym, więc bardzo często dostosowują się tek, że ograniczają swoją działalność, jeżeli chodzi o kurs złotego eksportową importową, jeśli się kurs złotego wzmocni o 15%w ciągu 10 miesięcy no to trudno o 15% wciągu 10 miesięcy obniżyć koszty.

CS: W czy takiej sytuacji załóżmy hipotetycznie, że prezes Balcerowicz by powiedział, że się zgadza na taką interwencję, czy tak owa interwencja pomogłaby w sytuacji?

BG: Nie zakładajmy rzeczy, które są mało prawdopodobne prezes, Balcerowicz doskonale wie, bo przecież jest jednym z członków rady, który przyjmował śerdnookresową strategię i te złożenia do polityki pieniężnej na kolejny rok, w który się jasno się stwierdza i wielu wypowiedziach RPP mamy ewidentne stwierdzenia: interwencje na rynku nic nie pomagają. One mogą i RPP rezerwuje sobie prawo do takiej interwencji- pomóc w sytuacji, kiedy rynek błądzi, a tan nasza aprecajajcja wynika z fundamentów złej kombinacji polityki makroekonomicznej. Przy poprawie wiarygodności na scenie politycznej nastąpiło uspokojenie, przecież już nikt nie wierzy, że wybory będą przedterminowe i pewnie dokonają się wrześniu, ten rząd pewnie nie zreformuje głęboko finansów publicznych, bo mu większość parlamentarna na to nie pozwoli, ale też nie popełni istotnych błędów, „nie będzie dolewał oliwy do ognia”, nie będzie psuł finansów publicznych, więc ta stabilizacja przy dość dobrej sytuacji makroekonomicznej, dobrym tempie wzrostu powoduje, że wypełnie przy niższym ryzyku jeszcze po wejsciiu Polski do Unii Europejskiej, przy niższym ryzyku inwestycyjnym ta zła kombinacja z pełnąsiłą przejawia się w aprecjajcji tu interwencji nic nie pomogą.

CS: Ale z drugiej strony mamy taki argument rządu, który drugiej strony trudno się z nimi nie zgodzić, że mocny złoty hamuje eksport, eksport to „lokomotywa” naszego PKB, tymczasem inwestycje, na które wszyscy liczyli jeszcze nie ruszyły, więc jest ryzyko ze nasza gospodarka wytarci tempo.

BG: No ma pan rację, że na pierwszy rzut oka. Po pierwsze, w krótkim okresie czasu jasne, że to psuje podstawy wzrostu gospodarczego, dlatego że wyhamowuje ten główny silnik, jakim był eksport nett. Ale po pierwsze, możemy uruchomić proces inwestycyjny znowu jak „pijany płotu” będę się trzymał zmniejszając to, co się nazywa efektem wypychania, odblokować proces inflacyjny w Polsce trzeba poprzez zmniejszenie deficytu finansów publicznych, czyli poprzez absorbowanie prywatnych oszczędności na wydatki i to przede wszystkim konsumpcyjne państwa. To jest podstawa przyspieszenia procesu inwestycyjnego. Ja oczywiście mogę o tym mówić 5,6,7 lat i będę zawsze to samo mówił. Ktoś może powiedzieć, że się powtarzam no, ale niestety taką mamy sytuację. A w krótkim okresie czasu pewnie lepiejby było żeby złoty się tak bardzo nie wzmacniał, ale tak jak mówię ma tutaj praprzyczyny dość fundamentalne.

CS: Czyli wracamy tutaj do punktu wyjścia naszych rozmów sprzed ładnych kilkunastu miesięcy, że nie ma tego, co powinno być, czyli plan Hausnera.

BG: Plan Hausnera teoretycznie cały czas jest na piśmie

CS: Jest na papierze.

BG: Tak jest. Nie jest realizowana a wprost przeciwnie kumulują się pomysły wprost przeciwnie albo w psuciu systemu podatkowego albo w wymyślaniu nowych at choc wymyślaniu nowych podatków, na szczęście nie aż tak ogromnych.

CS: Spodziewa się pan w tym roku podwyżek stóp procentowych przez RPP?

BG: Trudno mi powiedzieć, troszkę się zgubiłem w poczywnianiach RPP i z enuncjacji rady wynika, że nie należy się spodziewać nie tylko w tym roku, ale pewnie w I połowie przyszłego roku. Rada obwieszcza, że w ciągu najbliższych 2 lat, bo do końca 2006 chyba nie sprowadzi inflacji do celu inflacyjnego, ale uważa, że taki długi cykl 3 letni dochodzenia do celu inflacyjnego bez komentarza przyjmuje to, że jest dobrym cyklem. Nie mówi, co będzie, po czyli inflacja bez stóp procentowych ma sama do tego celu zmierzać. Moim zdaniem nastąpiło niestety lekkie relatywizowanie celu inflacyjnego polityki bezpośredniego celu inflacyjnego w Polsce, bo oczywiście w tej strategii po 2003 roku, która sformułowała poprzednia rada był stwierdzenie, że możemy sobie teraz pozwolić na to żeby w dłuższym okresie czasu dochodzić do tego celu inflacyjnego szczególnie, jeśli szoki potażowe, czynniki zewnętrzne przyspieszą inflację no, ale nikt nie myślał, że ten długi okres to będzie aż trzyletni. Szczególnie, że musimy pamiętać, że cały czas mamy do wykonania kryteria inflacyjne z Mastricht no to jest średnia 12 misęczna inflacja miesiąc do miesiąca inflacja z poprzedniego roku i ją trzeba będzie sprowadzić poniżej 2%, więc wtedy akurat pod koniec 2006 będziemy musieli „zbiegać z górki na pazurki” i wtedy zaostrzanie polityki pienieżniej w trakcie wchodzenia polskiej waluty do tego systemu IRM2 będzie bardzo bolesne. Moim zdaniem lepiej wcześnie podwyższyć stopy procentowe do odpowiedniego poziomu.

CS: Czyli teraz pana zdaniem są jeszcze za niskie?

BG: Tak.

CS: Dziękuję bardzo gościem Radia PiN 102fm był Bogusław Grabowski, prezes PTE Skarbiec Emerytura, były członek Rady polityki Pieniężnej. Dziękuję bardzo.

BG: Dziękuję bardzo.
Źródło:
Tematy
MG ZS Hybrid+ z pakietem korzyści do 15 600 zł. Sprawdź!
MG ZS Hybrid+ z pakietem korzyści do 15 600 zł. Sprawdź!

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki