REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Autocasco: Gdy zgubisz kluczyki lub pilot do alarmu

2006-07-14 09:04
publikacja
2006-07-14 09:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Ubezpieczając samochód od kradzieży podajemy we wniosku ubezpieczeniowym liczbę kluczyków i sterowników służących do otwarcia lub uruchomienia pojazdu. Niewielu wówczas zdaje sobie sprawę z wagi tego oświadczenia. Jeżeli samochód któregoś dnia lub nocy zniknie z parkingu, wówczas zakład ubezpieczeń zażąda od nas okazania lub wydania takiej samej ilości kluczyków oraz pilotów do autoalarmu. W przypadku gdy czegoś będzie brakowało, możemy nie otrzymać odszkodowania.

Przeżył to na własnej skórze Józef R., któremu skradziono Volkswagena Passata. Ponieważ wcześniej zawarł on umowę ubezpieczenia autocasco obejmującą również ryzyko kradzieży, zgłosił szkodę do swojego ubezpieczyciela.

W ogólnych warunkach ubezpieczenia AC widniał jednak standardowy zapis, zgodnie z którym w przypadku kradzieży pojazdu wypłata odszkodowania następuje m.in. po wydaniu wszystkich kluczyków lub sterowników służących do otwarcia lub uruchomienia pojazdu. To samo tyczyło się urządzeń służących do uruchomienia zamontowanych w pojeździe zabezpieczeń.

Reklama

Pech chciał, że Józefowi R. zaginął jeden z pilotów do autoalarmu. W związku z tym przedstawić mógł tylko komplet kluczyków oraz drugiego pilota. Z tego powodu spotkał się z odmową wypłaty odszkodowania. Sprawa trafiła do sądu. Józef R. przegrał jednak we wszystkich instancjach. Sąd II instancji zarzucił mu, że nie wykonując obowiązku zawiadomienia ubezpieczyciela o fakcie utraty pilota oraz zmiany zabezpieczeń dopuścił się rażącego niedbalstwa.

Wakacje na giełdzie

Sąd Najwyższy, do którego Józef R. wniósł skargę kasacyjną, również nie przychylił się do jego twierdzeń, m.in. kwestionujących jednoznaczność postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia stanowiącego o przekazaniu kompletu kluczyków oraz urządzeń służących do uruchamiania zabezpieczeń antykradzieżowych. Zdaniem Sądu Najwyższego zapis ten był jasny - chodziło o wydanie wszystkich kluczyków i wszystkich urządzeń (np. pilotów do autoalarmu). Nie zgodził się jednak z tym, że uzasadnieniem dla odmowy wypłaty odszkodowania jest rażące niedbalstwo ubezpieczającego (sygn. akt V CSK 109/06).

Przyczyn odmowy należy bowiem upatrywać gdzie indziej. Mianowicie w zakresie ryzyka ubezpieczeniowego, które było obliczone przy założeniu, że pojazd jest odpowiednio zabezpieczony. Utrata pilota i brak reakcji ubezpieczającego - zgodnie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia - w postaci niezwłocznego zgłoszenia tego faktu ubezpieczycielowi oraz wymiany alarmu, spowodowało zwiększenie ryzyka kradzieży i jego wykroczenie poza zakres ochrony ubezpieczeniowej.

Dochowaj aktów staranności

Zakłady ubezpieczeń wymagają niezwłocznego zgłoszenia faktu zagubienia kluczyka. Zawiadomienie takie należy złożyć na piśmie (patrz przykład w ramce), pamiętając o udokumentowaniu jego doręczenia, np. w postaci prezentaty czy potwierdzenia odbioru listu poleconego. Ponieważ z reguły ubezpieczyciel wymaga, by do czasu wymiany zamków, kluczyków lub zabezpieczeń uniemożliwić dostęp do samochodu osobom nieupoważnionym, najbezpieczniej będzie odprowadzić go do zakładu/serwisu, w którym takiej wymiany dokonają lub na parking strzeżony. Niestety, koszty z tym związane ponosi ubezpieczający.

Ważne zapisy w OWU*:

  • W przypadku kradzieży pojazdu wypłata odszkodowania następuje po przeniesieniu na zakład ubezpieczeń prawa własności pojazdu oraz przekazania zakładowi dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu (jeżeli była wydana) oraz wszystkich kluczyków lub sterowników służących do otwarcia lub uruchomienia pojazdu oraz wszystkich urządzeń służących do uruchomienia zamontowanych w pojeździe zabezpieczeń przeciwkradzieżowych.
     
  • W przypadku zagubienia kluczyka, sterownika lub urządzenia służącego do otwarcia lub uruchomienia pojazdu, właściciel lub osoba uprawniona do korzystania z pojazdu, zobowiązany jest niezwłocznie powiadomić na piśmie zakład ubezpieczeń, dokonać wymiany kluczyków lub zabezpieczeń oraz z należytą starannością zabezpieczyć pojazd przed kradzieżą.
     
  • Ubezpieczający jest zobowiązany do powiadomienia zakładu ubezpieczeń o skopiowaniu kluczyków lub innego urządzenia przewidzianego przez producenta pojazdu umożliwiających uruchomienie silnika lub odblokowanie zabezpieczeń przeciwkradzieżowych, a także o wymianie kluczyków lub innego urządzenia przewidzianego przez producenta pojazdu.

* postanowienia przykładowe; w zależności od zakładu ubezpieczeń mogą się różnić

Przykładowy wzór zawiadomienia zakładu ubezpieczeń o zgubieniu kluczyka

Warszawa, dnia 30 czerwca 2006 r.
Jan Kowalski
ul. Wołyńska 123/9
02-987 Warszawa
Polisa nr 111-7543-AC
ABC Towarzystwo Ubezpieczeń SA
Oddział w Warszawie
ul. Szeroka 11a
01-343 Warszawa


Zawiadomienie o utracie kluczyka

Stosując się do obowiązku wynikającego z § 12 pkt 2 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Autocasco niniejszym zawiadamiam o zgubieniu w dniu 29.06.2006 r. kluczyka służącego do otwarcia i uruchomienia samochodu Peugeot 406 nr rej. WB 76539.

Jednocześnie informuję, iż wymiana zamków nastąpi w najbliższym czasie, o czym niezwłocznie powiadomię zakład ubezpieczeń w kolejnym piśmie.

Jan Kowalski


autor: Tomasz Konieczny
Gazeta Podatkowa Nr 262 z dnia 2006-07-13
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~waldi
ja wiem ze madry polak po szkodzie...zglaszamy zgubienie kluczykow ktorcyh nie posiadamy de facto...nno i po jakims czasei ze zginal samochod;-) jasne???
~Ryba
A wystarczyło zawiadomić firmę ubezpieczeniową, ale tego pan Kowalski juz nie zrobił, bo i po co? To takie typowe, że tylko nam się coś należy. A ogólne warunki warto czytać, chociaż to nudna lektura.
~x
NAIWNY JESTEś -przecież tu chodzi o to aby jak najwięcej urwać "KOWALSKIEMU" każdy chce żyć
~re
W Polsce jest tak że poszkodowany musi udowodnić, że sam sobie auta nie ukradł. ubezpieczalnie robią wszystko aby nie płacić odszkodowań.
~Ada
No dobrze. A jak wygląda kwestia wypłaty odszkodowania jeśli złodziej ukradnie kluczyki. Przecież to najprostsze "rozwiązanie" dla złodzieja zabawić się w kieszonkowca, łatwiejsze niż dobierać się do elektroniki i różnych zabezpieczeń mechanicznych.
Albo złodziej po prostu "prosi" kierowcę o oddanie kluczyka.
No dobrze. A jak wygląda kwestia wypłaty odszkodowania jeśli złodziej ukradnie kluczyki. Przecież to najprostsze "rozwiązanie" dla złodzieja zabawić się w kieszonkowca, łatwiejsze niż dobierać się do elektroniki i różnych zabezpieczeń mechanicznych.
Albo złodziej po prostu "prosi" kierowcę o oddanie kluczyka.

I co wtedy, ubezpieczalnie nie płacą?

Z takich m.in. powodów zdecydwanie nie warto kupować AutoCasco, lepiej wydać mniejsze pieniądze na wzmocnienie systemów ochrony własnego samochodu. I bardziej uważać wiedząc, że przecież nie mamy ubezpieczenia od kradzieży. .

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki