REKLAMA

500+ nie dla dzieci samotnych rodziców. Resort wstrzymuje wypłaty mimo decyzji sądu

2019-01-17 11:54, akt.2019-01-17 12:53
publikacja
2019-01-17 11:54
aktualizacja
2019-01-17 12:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Każde dziecko samotnego rodzica musi być traktowane tak samo. Dlatego jeśli rodzina nie spełnia wymogów co do 500+ na pierwsze dziecko, resort pracy odbiera świadczenie na pozostałe dzieci. To absurd - alarmują eksperci.

fot. / / YAY Foto

Ministerstwo Pracy nie zamierza płacić 500+ na dzieci samotnych rodziców. Mimo że nakazał mu to sąd - alarmuje “Gazeta Wyborcza”.

Kłody pod nogi dla rodziców samotnie wychowujących dzieci

Po zmianie przepisów w 2017 r. osoby samotnie wychowujące dzieci, aby otrzymać świadczenie na pierwsze dziecko, muszą spełniać kryterium dochodowe (800 zł na jedną osobę w rodzinie) i mieć zasądzone alimenty od drugiego z rodziców. Rząd nazywa to uszczelnieniem przepisów, bowiem, jak argumentuje, pary żyjące bez ślubu wykorzystywały tę sytuację i nie wliczały dochodu partnera w czasie starania się o 500+.

Tym sposobem świadczenia zostali pozbawieni ci wszyscy samotni rodzice, którzy nie zdecydowali się na pójście do sądu (np. kobiety ukrywające się przed stosującymi przemoc partnerami). Rządzący poszli jednak o krok dalej i zalecili gminom niewypłacanie takim rodzinom świadczenia także na kolejne dzieci.

Resort interpretuje wyrok sądu po swojemu

“Ministerstwo nie zmieniło zdania nawet po przegranym procesie sądowym z jedną z matek. We wrześniu 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że o ile wymóg sądowych alimentów można zrozumieć przy wypłacie pieniędzy na pierwsze dziecko, gdzie mają znaczenie dochody rodziny, to przy drugim i kolejnym dziecku dodatkowe kryterium związane z alimentami nie ma prawa obowiązywać. Dlaczego? Bo tutaj pieniądze wypłacane są z automatu. Resort uznał jednak, że wyrok sądu obowiązuje tylko w tej jednej, przegranej sprawie. Jeśli więc inni samotni rodzice chcą uzyskać pieniądze, też muszą przejść cały proces sądowy.” - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Wakacje na giełdzie

Wiceminister pracy Stanisław Szwed wyjaśniał, że wymóg ustalenia alimentów w sądzie dotyczy każdego dziecka, a nie tylko pierwszego. Eksperci jednak zwracają uwagę na to, że tak to działa tylko przy wypłacie świadczeń rodzinnych, a nie przy 500+ i określają to tłumaczenie jako absurdalne.

Do publikacji "Gazety Wyborczej" odniosła się na Twitterze minister Elżbieta Rafalska, nie napisała jednak klarownie, że polecenia dla gmin nie było. Podała jedynie kilka danych statystycznych: "Roczne wsparcie z programu "Rodzina 500+" dla osób samotnie wychowujących dzieci to 4,6 mld zł. "Do osób tych trafia co 5. złotówka z programu (20 proc. środków). W 2015 r. do rodzin osób samotnie wychowujących dzieci trafiło łącznie niecałe 2,5 mld zł" napisała.

Podkreśliła, że w 2017 r. pomoc dla rodziców samotnie wychowujących dzieci wyniosła ponad 7 mld zł. "To niemal trzykrotnie większe wsparcie. W +Rodzina 500 plus+ uczestniczy 501 tys. rodzin samotnie wychowujących dzieci - jedna piąta (20,3 proc.) wszystkich rodzin korzystających z programu (2,47 mln)" zaznaczyła szefowa MRPiPS. Dodała, że uprawnionych do świadczenia jest 767 tys. dzieci, które wychowywane są przez jednego rodzica.

KWS

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (27)

dodaj komentarz
adamp26
Będzie więcej ślubów , bo życie " na kocią łapę " przestanie być dochodowe
search
Slub kolego to frajerstwo. Sady sa sfemminizowane, przy rozwodzie okroi cie twoja luby ze wszyskiego, zabierze prawa do dziecka i fizycznie ograniczy widzenia bo prawnie nie mozna,
Matka w sadzie to jajko i nie wazne ze pije, cpa i kochankow zmienia co miesiac dajac przyklad dziecku. Facet w sadzie jest na przegranej pozycji i
Slub kolego to frajerstwo. Sady sa sfemminizowane, przy rozwodzie okroi cie twoja luby ze wszyskiego, zabierze prawa do dziecka i fizycznie ograniczy widzenia bo prawnie nie mozna,
Matka w sadzie to jajko i nie wazne ze pije, cpa i kochankow zmienia co miesiac dajac przyklad dziecku. Facet w sadzie jest na przegranej pozycji i wystarczy zenania kolezanki i tesciowej by sedzina (glownie) dala wiare.
search
No i piatek osabni dzien pracy w tygodniu trolowania w ramach dobrej zmiany i wychwalania szczescia ludu kraju nad Wisly.
Weekendy sa lepiej platne ale co robic, to fuchy dla mlodych zdolnych dzieci rasy panow, no wiadomo jakos trzeba dorobic do 500+.
Dajcie ludziom prace i promujcie wszystkie zawody pracy od sprzataczki
No i piatek osabni dzien pracy w tygodniu trolowania w ramach dobrej zmiany i wychwalania szczescia ludu kraju nad Wisly.
Weekendy sa lepiej platne ale co robic, to fuchy dla mlodych zdolnych dzieci rasy panow, no wiadomo jakos trzeba dorobic do 500+.
Dajcie ludziom prace i promujcie wszystkie zawody pracy od sprzataczki po inzynierow lekarzy itp. a nie bedzie potrzeba wyplacac 500+ za nic. nie znam bogatego kraju zbudowanego na socjalu. Sorry Wenezuela i tam wszyscy sa szczesliwi.
zenonka
Wystarczy przecież, że ustabilizują swoją sytuację rodzinną i problem z głowy. Takie trudne?
trooper
Dla jednej matki/rodziny stabilizacją będzie wyjście za mąż, dla innej stabilizacją będzie wyrwanie siebie i dzieci z toksycznego małżeństwa, gdzie np mąż regularnie znęca się nad nią i dziećmi. Sprecyzujesz o jaką stabilizację Ci chodzi?
h-b
Niestety...Od wielu,wielu lat - 97 % Polaków rozlicza się co roku w najniższym progu podatkowym ,więc o czym tu gadać...O jakim rosnącym niby od 30 lat Dobrobycie???.
iwonka50
Część rodziców w przypadku kryzysu małżeńskiego podejmuje trud odnowy związku i jednak bycia razem. A część ma to gdzieś i przy pierwszym kryzysie rozstaje się nie zważając na dobro dzieci i tej drugiej osoby. Często są to paniusie z wielkich miast mających środki by żyć w osobnym mieszkaniu z tym dzieckiem/dziećmi. Mam nieodparte Część rodziców w przypadku kryzysu małżeńskiego podejmuje trud odnowy związku i jednak bycia razem. A część ma to gdzieś i przy pierwszym kryzysie rozstaje się nie zważając na dobro dzieci i tej drugiej osoby. Często są to paniusie z wielkich miast mających środki by żyć w osobnym mieszkaniu z tym dzieckiem/dziećmi. Mam nieodparte wrażenie że GW martwi się zwłaszcza o ta druga grupę. Oczywiście jak jest przemoc w rodzinie, to zupełnie inna sprawa.
trooper
Ile razy matka ma dostać po mordzie aby przerwać ten niekończący się cykl 'podejmowania trudu odnowy związku'? Do samego końca?
iwonka50 odpowiada trooper
Napisałam, że przemoc w związku jako powód rozwodu i oddzielnego życia to odrębna kwestia. Myślę, że to jakiś procent rozwodów ale na pewno nie największy. Główna przyczyna to słynne niedopasowanie charakterów.
wwff
Gazeta Wyborca alarmuje??? W celach więźniowie telepatycznie oglądali TVP Info, bo nie było tego kanału w więziennej kablówce.

Taka jest wiarygodność Wyborczej.

Powiązane: 800 zł na dziecko

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki