Niech cię głowa o to nie boli kolego. Od propagowania Boga w każdym miejscu język nie usycha... Wręcz przeciwnie jest nagroda za odwagę.
Jeszcze nie było o Trumpie. Tak, wprowadza zdecydowane rządy (wyprowadzenie Gwardii Narodowej na ulice itd) żeby to jakoś ogarnąć, żeby Ameryka jednak nie upadła, dlatego raczej daleko jest od postawy Nerona. zamyka gangsterów, deportuje robotników inwestującego w Ameryce Hyundaia bo podobno niektórzy nie mieli legalnego pobytu. Robi porządek.
Merz natomiast przywiózł mu akt urodzenia jego dziadka oprawiony w solidną ramkę i wręczył w gabinecie owalnym. To pokazuje że Trump ceni sobie swój niemiecki korzeń. Ale musi się spieszyć bo za rok wybory połówkowe i miejmy nadzieję że się utrzyma bo podobno w partii republikańskiej coś trzeszczy a przecież od jedności w niej zależy backup Trumpa. Jak przechadzał się po lotnisku na Alasce oni poparli pomóc zbrojeniową dla Ukrainy. Piłka w grze, zobaczymy co z tego wyniknie zwłaszcza że Chiny potężnie się zbroją i jakoś nie biorą się za ten Tajwan... Czy naprawdę mają takie zamiary, czy to tylko wymówka żeby nie pomagać Rosji "bo Chiny mają swoje problemy"? A może de facto zasadzają się na Rosję bo marzy im się Syberia albo przynajmniej te ziemie które Rosja im zabrała kilkadziesiąt lat temu? Bardzo to intrygujące.
Poza tym Chińczycy mocnor wpływają na Europę zalewając świat elektrykami. Nie jest łatwo konkurować z taką produkcją a pod bokiem jeszcze mają fabrykę Muska pod Berlinem. Szkoda bo byli przecież inicjatorami/pionierami w elektrykach bo to zainicjowali, a teraz oceanami nie da się ich transportować bo dwa samochodowce spłonęły nie wiadomo z jakiej przyczyny więc przestali wysyłać. Został tylko rynek europejski zaś produkcja droga bo nie ma tanich surowców. A Chińczyk puszcza tanio... Choć pewnie działają tu jakieś cła ale ten Musk przy Berlinie...
"Ciekawych czasów" c.d...