Kiedy kiedy... dobre pytanie.Nie wiem kiedy, sam chciałbym wiedzieć. Na razie widać że leszcz czuje że to nie jest chwilowy dołek i jazda na 9,6 potem, tylko przygrywka do tąpnięcia (albo do pierwszej fazy tąpnięcia), ale żeby to się stało leszcz musi się ołykać a wciąga leniwie albo raczej ostrożnie, bo pewnie się przestraszył I dotarło do niego że stąd już jazdy na górę nie będzie. Podpływa, ale nie bierze...a póki nie weźmie tyle ile zaplanowane - tąpnięcia nie będzie. Od dzisiaj mamy kłopoty z obrotami. Coś kupili bo jest po 4-tej czerwonej, ale za mało zobaczymy co przyniesie jutro. Na razie chyba odebrały kolarczyki które sprzedały na górze. Dla mnie to bez znaczenia czy 6 będzie za miesiąc czy dwa, ale wiem co On kombinuje.Trzeba poczekać, ale bez wpatrywania się tępo w wykres czy zaglądając co godzinę bo to bez sensu i męczące. Zresztą może schodzić powoli i to obecne męczenie wyda się przyjemne...