>>Teza nie dotyczyła tego, czy policja w Berlinie była uprzejma, czy czy niemieckie prawo zostało idealnie zastosowane. Nie dotyczyła też Rosjan w Berlinie, Trzaskowskiego, szpitali ani „bundespolizei”.<<
Oczywiście, że nie dotyczyła tego co napisałeś. Bo to poprawnie polityczny badacz i bada tylko polskich patriotów stawiając ich w negatywnym świetle. Nie ma takiej odwagi wobec bundespolizei i ruskich proputinowskich manifestantów.