Forum Ogólne

Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności

Zgłoś do moderatora
Jeszcze uwaga uzupełniająca do „Problemu 2” z mojego listu z 29/08/2005 23:15.
Otóż jak już wspomniałem poważnie należy liczyć się z tym, że prowadzący sprawę sędzia przyjmie roboczo domniemanie pozorności Twoich zawieszeń zakładając, że w ich czasie prowadziłaś/wykonywałaś działalność gospodarczą. I teraz najważniejsze : BRAK PRZYCHODÓW W TYCH OKRESACH NIE STANOWI ŻADNEGO DOWODU (przeciwstawnego domniemaniu) NA TO, ŻE DZIAŁALNOŚCI NIE PROWADZIŁAŚ. Ów brak przychodów może być jakimś tam n-tej kolejności przyczynkiem wymienionym na szarym końcu (no i poza tym wszystkim w okresach zawieszeń nie znajdujemy żadnych przychodów). Kluczową natomiast sprawą jest wykazanie istnienia silnego domniemania przeciwstawnego, że W OKRESACH TWOICH ZAWIESZEŃ NIE WYSTĘPOWAŁA GOTOWOŚĆ DO WYKONYWANIA OPERACJI GOSPODARCZYCH W RAMACH TWOJEJ DG, ŻE BYŁY PRZERWY W CIĄGŁOŚCI (vide tezy prof. Katenera z początku niniejszego wątku).

I na koniec :
1) W pismach, w ustnych argumentacjach przed sądem w żadnym wypadku nie posiłkuj się słowem „zawieszenie” , a wyłącznie „czasowe zaprzestanie”.
2) Podobnie nie posiłkuj się słowem „przerwa” , gdyż w omawianym zagadnieniu dotyczyć ono może wyłącznie podatników opodatkowanych na zasadzie karty podatkowej.
3) Niezwykle ostrożnie używaj argumentu „ZUS wprowadził mnie w błąd”. Źródłem prawa są tylko dzienniki ustaw, a witryna internetowa, ustna informacja urzędnika itp ma dla Ciebie wartość identyczną, jak słowo „dupa” napisane na płocie.
Udokumentowane błędne informacje urzędu mogą mieć znaczenie tylko w aspekcie KPA i konstytucyjnego zaufania do państwa prawa, a więc być tylko materiałem stricte pomocniczym.
Pamiętaj też, że tzw. „ wiążące interpretacje” i „obowiązujące powszechnie wykładnie prawa” muszą być wydawane w trybie określonym ustawami. Inne (typu rzecznik prasowy tak powiedział) zawiesić można w kibelku na gwoździu.