Dodam jeszcze jako ciekawostke, ze znam osobe ktora pracuje na identycznych jak ja zasadach z tym samym kontrehentem. Ją tez dopadl ZUS i sprawe w Sadzie Okregowym wygrala... (2 tygodnie przed moja rozprawa, wiec znajac jej sytuacje bylem niezle zdziwiony moim wyrokiem).
Inna sprawa to niewiedza jaką popisala sie obsada sedziowska w Sadzie Okregowym: podczas ustnego uzasadnienia niekorzystnego dla mnie wyroku podkreslono, ze prawo nie zabrania czasowych przerw, lecz ja to prawo naduzylem stosujac wyrejestrowania zbyt czesto... powodujac dodatkowo przyszle utrudnienia w obliczaniu mojej emerytury. Pisemne uzasadnienie bylo juz niestety inne, bo te ustne bzdury mozna by bylo latwo obalic.