Forum Ogólne

Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności

Zgłoś do moderatora
No i widzisz, Sylwio, teraz już wygląda to troszeczkę lepiej (acz do pozytywnej wizji jeszcze daleko).
Problem 1.
Domyślam się, że faktury o których piszesz „ale w książce przychodów i rozchodów mam zaksięgowane faktury z datami w których działaność była zawieszona” – dotyczą wyłącznie zakupu towarów, materiałów i wyposażenia ( ŚT zapewne nie miałaś ?). Otóż zakupów takich można dokonywać przed rozpoczęciem DG i następnie zaliczyć je po rozpoczęciu DG w KUP (towary handlowe remanentem otwarcia). Jeśli DG rozpoczynasz 1 maja, a zakupów owych dokonywałaś w lutym, marcu, kwietniu i po 1 maja zaliczyłaś je w KUP – to z tego wcale nie wynika, że w tych miesiącach prowadziłaś DG. Orzecznictwo podatkowe jest tutaj wyjątkowo jednolite. Proponuję dość obszerne jego wykorzystanie w Twojej sprawie, co pozwoli na udowodnienie twierdzenia : ZAKUPY TOWARÓW HANDLOWYCH, MATERIAŁÓW, WYPOSAŻENIA, ŚRODKÓW TRWAŁYCH ORAZ PONIESIENIE INNYCH KOSZTÓW DOTYCZĄCYCH ROZPOCZĘCIA DG PRZED JEJ ROZPOCZĘCIEM NIE MOŻE DOWODZIĆ PROWADZENIA DG W OKRESIE DOKONYWANIA TYCH OPERACJI. Materiały (wielka ich obfitość) znajdziesz przez google wpisując hasło „koszty przed rozpoczęciem DG” , „koszty przed rozpoczęciem działalności” itp (logika posługiwania się wyszukiwarkami jest Ci zapewne znana). Zatem czynienie takich zakupów nie może być podstawą domniemanego PROWADZENIA DG w okresie dokonywania tych zakupów, gdyż prawo podatkowe dopuszcza takie zakupy w czasie, kiedy DG NIE JEST PROWADZONA. Są to zakupy przygotowawcze do podjęcia DG, a w Twoim przypadku do jej WZNOWIENIA.

Problem 2.
Bardzo duża częstotliwość Twoich zawieszeń (nagminność ) wywoła zapewne przed sądem domniemanie (faktyczne) pozorności owych czasowych zaprzestań prowadzenia DG dla osiągnięcia celu polegającego na płaceniu niższych od określonych przepisami ustawy o SUS składek na ubezpieczenie społeczne. Art. 58 KC nakazuje przyjęcie jako nieważne skutki czynności pozornej. Obawiam się, że nagminność „zawieszeń” (jak pisałaś 20 razy) i wystąpienie podejrzenia ich pozorności spowoduje w Twoim przypadku potrzebę przedstawienia dowodu przeciwstawnego (musisz niestety udowodnić, że nie jesteś wielbłądem, ponieważ zachodzi przypuszczenie, domniemanie, że masz cztery nogi i dwa garby). Niby jest to paradoks, ale w kontekście prawa sądu do swobodnej oceny materiału dowodowego przyznasz sama, że 20-to krotne „zawieszanie” w okresie 2 lat – to dużo i taka nagminność wywołuje niecne podejrzenia.
Przeprowadzenie dowodu „na nie” jest z samej istoty niezwykle trudne, powiedziałbym wręcz niemożliwe (jak mogę udowodnić, że nikogo w życiu nie zabiłem ?). Ale możesz (i powinnaś) domniemaniu pozorności „zawieszeń” PRZECIWSTAWIĆ kryteria świadczące co najmniej O DOMNIEMANIU FAKTYCZNOŚCI „zawieszeń” , przy czym te drugie powinny być znacznie silniejsze od pierwszych. Jakie to mogą być kryteria ?
a) Brak zapisów o przychodach w Twojej KPiR w okresach „zawieszeń”
b) Zużycie energii elektrycznej (w okresach międzyodczytowych w których brak „zawieszeń” w porównaniu z odczytami za okresy, w których „zawieszenia” były)
c) Zużycie wody (jeśli okresy międzyodczytowe umożliwią takie porównanie)
d) Bilingi stacjonarnego aparatu telefonicznego w zakładzie
e) Odpisy realizowanych przez Ciebie recept w aptekach (na wycenach jest data i godzina). Jeśli było dużo takich realizacji – warto dogadać się z właścicielem apteki, aby pomógł Ci (nie wymagaj tylko, aby robił to „z dobrego serca” – on też ma swoje obowiązki i zarabia na chleb)
f) Dowody z zeznań świadków (właściciela kamienicy, jej mieszkańców, sąsiadów prowadzących obok swoje DG, stałych klientów itp). Takie zeznania (możesz poprosić te osoby o napisanie „oświadczeń”) z pewnością nie będą zawierały precyzyjnych stwierdzeń o okresach, kiedy Twój zakład był zamknięty, ale mogą zawierać stwierdzenia typu „ zakład zwykle był czynny 5-6 dni w miesiącu, bo ta pani ciągle miała chorą córkę”.
g) Zaświadczenia lekarskie córki, karty jej pobytu w szpitalu, inne dokumenty świadczące o tym, że choroba córki była dla Ciebie bardzo absorbująca czasowo tak, że praktycznie nie miałaś możliwości pracy w zakładzie.

Taki pakiet elementów dowodowych możesz (i powinnaś) znacznie rozszerzyć, aby jego siła dowodowa była nieporównywalnie wyższa od domniemania pozorności „zawieszeń” oraz wyeliminowała przypuszczenia, że w okresach „zawieszeń” Twój zakład był czynny.

Problem 3.
O sprawie kosztów stałych w aspekcie „zawieszeń” pisałem przed kilkoma dniami , a i chyba w marcu lub w kwietniu. Odszukaj i przeczytaj (to dotyczy Twojego czynszu).

Problem 4.
Składka na ubezpieczenie zdrowotne jest w cyklach miesięcznych niepodzielna. Na ubezpieczenia społeczne – podzielna.

I na koniec jeszcze jedna uwaga :
Proponuję dać sobie spokój (przynajmniej w oficjalnych pismach ) z opiniami o urzędach i urzędnikach. To Ci nic nie da, a może zaszkodzić. Niedouczonej części kasty urzędniczej nie należy mówić, że są debilni, ale stwarzać takie sytuacje, żeby oni sami byli zmuszeni dochodzić do takich wniosków (inaczej mówiąc na każdym kroku „wpuszczać ich w kanał”). Zapewniam , że to skutkuje albo nienawiścią wynikającą z bezsilności spowodowanej brakami wiedzy, albo przestrachem już na sam widok ustawicznie „robiącego ich w jajo” przy każdej wizycie petenta.
A mnie jest obojętne, czy w ich oczach widzę bezsilność, czy też strach. Ja mam w urzędzie sprawę załatwić zgodnie z duchem i literą prawa i KONIEC.