"Ty masz coś wspólnego z romusiem on do prokuratury oddaje zamawiających"Od tego jest wymiar sprawiedliwości w takich wypadkach. Co Cię tak dziwi? Przeszkadzać może to najwyżej tym, którzy jak szef Zarmenu, który się na to skarżył, przyzwyczajeni są do tego, "by wszystko zostało między przedsiębiorcami", czyli w praktyce do mniejszych i większych wałków, z dala od prawa, które mogłoby takim praktykom (wtedy faktycznie można sobie wysuwać oferty przejęcia za 1/10 wartości i bezkarnie przejmować dany majątek - ot, biznes "po polsku") zagrozić.
"Zobacz raport za pierwszy kwartał jak kosmicznie wzrosły koszty zarządu."No wzrosły. I co z tego? Powodów może być wiele, choćby trudna sytuacja spółki.
Ponadto:
"Koszty ogólnego zarządu są to ogólnoadministracyjne i ogólnoprodukcyjne koszty, które dotyczą organizacji kierownictwa oraz ogólnej obsługi działalności danej jednostki gospodarczej (T. Kiziukiewicz 2012, s. 45). Ujmowane są na koncie
koszty ogólnego zarządu. Dzieli się je na:
1. Koszty administracyjno- gospodarcze, obejmujące m.in:
- wynagrodzenie pracowników zarządu i administracji łącznie z narzutami,
- koszty podróży służbowych, odbytych przez pracowników zarządu oraz administracji,
- koszty biurowe,
- koszty związane z reprezentacją przedsiębiorstwa.
2. Koszty ogólnoprodukcyjne - odnoszące się do tej sfery działalności produkcyjnej, która nie tyczy się poszczególnych wydziałów. Można tutaj przykładowo wyróżnić koszty utrzymania obiektów, które zapewniają byt całego przedsiębiorstwa (magazyny, straż przemysłowa itd.)" (źródło: https://mfiles.pl/pl/index.php/Koszty_po%C5%9Brednie)
W raporcie nie masz wyszczególnione, co dokładnie wchodziło w ich skład. To wcale nie musi być tak, że ktoś w zarządzie zrobił sobie skok na kasę. To może być równie dobrze to,
co w punkcie drugim powyżej zacytowanej definicji kosztów ogólnego zarządu.
A jak masz takie podejrzenia, to masz pole do popisu i możesz złożyć wniosek do prokuratury (zaś jeśli masz na to dowody, to masz wręcz obowiązek zawiadomienia o przestępstwie).
"To za jego zarządu wyszedł Poznań Finlandia, Orlen, tauron i zapewne wiele się jeszcze pokaże."Nieprawda. Odsyłam do komunikatów ze spółki. Te sprawy są sprzed lat. Przy czym, o ile dobrze pamiętam, to Poznań dopiero niedawno sobie raczył przypomnieć, że ma jakieś roszczenia wobec Elbudowy, do tej pory ich nie miał, a Franowo odebrał 5 lat temu.
"Żadnych ugód nie ma, sprawy sadowe to nie romus pozwał tylko romusia pozywają i wygrywają - Finlandia"W Finlandii sąd wydał wyrok, nie podając nawet tego, w myśl jakiego prawa ten wyrok wydaje (fińskiego, polskiego czy europejskiego) i tyle jest on wart, bo to nie było przeoczenie (i to nie są jedyne wątpliwości w tej sprawie). Dlatego sprawa jest dalej w sądzie. I to też było już do znudzenia wałkowane. A wiec albo dawno temu powinno już do Ciebie dotrzeć, albo po prostu faktycznie próbujesz manipulacji, bo masz w tym interes. Tak czy inaczej, nie mamy po co o tym rozmawiać. A co do prób manipulacji kursem spółki, to Twoje ryzyko.
"Wtopiłem kasę i dla mnie to jest ważne, ale ciagle mam nadzieje ze może coś odzyskam,"To, że kiedyś tam podjąłeś złą decyzję, to jest Twoja sprawa. Nikt nie stał nad Tobą z automatem przystawionym do głowy i nie kazał kupować (Jak zakładałeś rachunek maklerski, to nie ostrzegali, że to ryzykowna zabawa i można poparzyć paluszki? Wątpię. Mnie ostrzegali dwa razy, gdy zakładałam kilkanaście lat temu swój rachunek, i kolejny raz, po latach, gdy go ponownie aktywowałam, pomimo tego, że znali moją historię inwestycji. Więc co? Myślałeś, że tutaj się tylko lekko, łatwo i przyjemnie zarabia, a pieniądze z nieba lecą? :)).
A poza tym masz dziwne podejście do tej chęci odzyskania wtopionej kasy - stale wrzeszczysz o nadchodzącym bankructwie. :P
"ale by tak się stało to tacy jak ty musza przestać plesc bzdury, a twój romuś zabrać do roboty a nie płakać."No i pracuje, więc o co chodzi? :) Ja nie narzekam. Podoba mi się to, że faktycznie wygląda na to, że ta praca przynosi rezultaty - stand still, zapowiadana umowa z bankami, trzymanie się swego uzasadnionego stanowiska w sporach z byłymi kontrahentami oraz obrona interesów spółki poprzez choćby złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie Tauronu i olanie żałosnej oferty Zarmenu... Nie mam na co, jak dotąd, narzekać.
A jak wyciągną Elbudowę z kłopotów i kurs wróci na te kilkadziesiąt złotych, to nic tylko dać na tacę w intencji długiego dobrego zdrowia zarządu. ;)