prawo procesowe prawem prcesowym i tu nie ma do rozumienia tylko do stosowania a jak wiadomo wszysto zalezy od oceny sadu, moze trwac kilka lat, moze trwac 3 miesiace - (pewnie ze mozna odwolywac sie w nieskonczonosc a wiekszy moze wiecej) ale trzeba pamietac ze Sad bedzie rozpatrywal zapisy umowy (niestety ktorej tresci nie znamy) i tu nie ma zbyt wiele do interpretacji - robota byla zrobiona -- zrobiona (protokol odbioru jest) platnosci zostaly zrealizowane (tu nie wiemy czy byly i w jakiej kwocie a jesli tak to ile jest do pelnego wyplacenia) nie bylo wypłat - Sad zasadzi ściągnięcie (w tych wypadkach takie zasadzenie ma z reguly rygor natychmiastowej wykonalnosci - bo zusy pensje pracownicze itd poniesione koszty materialowe czyli cos co nie budzi watpliwosci) a przedmowca mial na mysli praktyke gospodarcza piszac o probach ugody gdyz jest to dobrze postrzegane przez sad - ot wszystko -- prawnicy sa narzedziem w kazdej sprawie sadowej (ale jak zawsze chcieliby byc rozdajacymi karty - takich nazywam kretaczami a nie prwnikami)