"Niestety - rozowo nie jest bo 1. gdyby przyjac ze roszczenie opiewa na 122 banki to wniesienie sprawy pod sad i "wpisowe" 5% a to juz ponad 6 baniek 1.1 zawsze to 122 banki sa poza dyspozycja firmy a odsetki jesli beda to nie na poziomie 10 -15% (rentownosc inwestycji) tylko zdecydowanie mniej"
Cóż... nikt nie obiecywał łatwego życia.
Ale te 122 miliony to, jak rozumiem, pieniądze, które Orlen jest winien Elbudowie za wykonany kontrakt. Jakiekolwiek Orlen by nie miał zastrzeżenia, robota została odebrana. Tym samym przetrzymywanie należnej spółce kasy na widzimisię Orlenu jest w zasadzie niezgodne z prawem. I tu pojawia się szereg opcji, które można by wykorzystać do zmuszenia Orlenu do zapłacenia należnej kwoty (od prokuratury po, w ostateczności, nawet sprzedanie wierzytelności). A dopiero potem niech sobie Orlen idzie do sądu, domagać się kasy w ramach, być może w ogóle urojonej, kary. Ale wtedy to Orlen musi wpłacać wpisowe.
A odsetki? Nie chce mi się sprawdzać, ile to jest ustawowo nakazane, ale od takiej kwoty przez może lata włóczenia się po sądach to suma z samych odsetek musi być ładna. :) Do tego jeszcze dochodzi ewentualna sprawa o odszkodowanie za utracone okazje z powodu tego, że Orlen nie wywiązał się z umowy. W końcu doprowadzili tym roszczeniem firmę niemal w stan upadłości.
"2. sprawa Tauronu wydaje sie oczywista ale trzeba pamietac ze poprzedni zarzad znowu zrobil tu blad ktory nie wiadomo czy nie zaskutkuje negatywnie - cos tam poprawiali ulepszali na zgloszone przez Tauron uwagi (jesli dobrze wykonali to po co wprowadzali jakieś dodatkowe usprawnienia) jedynie pocieszeniem moze byc to że to Tauron sam zaproponowal zmiane/usprawnienie projektu pod paliwo ktore jest zbyt wilgotne - ale znowu nie znamy szczegolow."
Tak, nie wiadomo, na jakiej podstawie robili te poprawki w tej instalacji i ile to kosztowało. Tylko, że może z tymi poprawkami faktycznie szli na rękę Tauronowi, żeby sprawę załatwić polubownie.