Haha, miło się czyta wątki na forum VAR. Te żale, te dramaty, niespełnione marzenia, rozgoryczenie i wątpliwości. Te zwroty akcji, kiedy adam z adwokata spółki staje się jej adwersarzem. Kiedy (prawie) zawsze rzeczowy i spokojny wers chwyta za mysz i już, już chce przewijać 666 stron forum, aby wywlec najwyraźniej choremu psychicznie adamowi, co mu kiedyś pisał. A to wszystko przeplecione CHCIWOŚCIĄ akcjonariuszy, nieogarnięciem zarządu spółki i niepodrabialnym stylem ru..nagrubo! Nieźle. Warto być na tej spółce, choćby dla tej telenoweli. Jak to się wszystko skończy? Czy adam nie wytrzyma? Czy wers faktycznie sprzeda cześć akcji, aby wbić na ovid? I czy ruch...nagrubo jest psychopatą czy tylko dewiantem? O tym wszystkim w kolejnych odcinkach sagi VARa na forum bankiera.