teraz ci, co mają do wywalenia kilka kilo, zjechaliby o kilka groszy
(jeśli kurs zjechałby do 3 zeta i tam odkupiliby - oni mieliby największa i najszybszą szansę na odrobienie strat, przynajmniej na jakiejś korekcie odbicia zdechłego kota)
ale co mają zrobić ci, co są posiadaczami pakietu większego od 30 K?
są skazani na czekanie na Godota i na zabawy w podbitki, jesli jaki fund znów zabawi się w przemielenie walorem...