Czy ktoś z Państwa dotarł do pełnego tekstu omawianego wyroku ?
Na stronie http://www.prawo.lex.pl/serwis_informacji_prawnej/orzeczenia.xml?position=osnp
treść tezy wygląda tak :
"Wykreślenie wpisu pozarolniczej działalności gospodarczej z ewidencji lub odnotowanie przerw w jej prowadzeniu powoduje - na stałe lub okresowo - ustanie obowiązku ubezpieczenia. Zgłoszenie faktycznego zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej tylko w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych może prowadzić do ustania obowiązku ubezpieczenia w przypadku rzeczywistego zaistnienia przerwy w prowadzeniu tej działalności."
Tutaj ewidentnie przyczepić się można do rzekomej możliwości odnotowania przerwy w EDG (jak wiemy nie jest to prawnie możliwe).
Natomiast drugie zdanie jest zupełnie niezrozumiałe. Wynika z niego, że rzeczywiste zaistnienie przerwy w prowadzeniu działalności gospodarczej MOŻE prowadzić do ustania obowiązku ubezpieczenia. Użycie wyrażenia "MOŻE PROWADZIĆ DO..." oznacza, że w jednym przypadku obowiązek ubezpieczeniowy zostaje zachowany, a w innym nie.
To ja się pytam KIEDY TAK, A KIEDY NIE ??? Czyli można NIE PROWADZIĆ DG i być objętym obowiązkiem ubezpieczwniowym ???
Coś mi tutaj "nie gra". Można mieć różne zdanie o sędziach (ostatnio lubią oni długotrwałe nocne kąpiele w jeziorach). Ale czy prawdopodobnym jest napisanie przez sędziego SN TAKIEJ BZDURY ???
A może to znów dziennikarze czegoś nie zrozumieli (stąd moje pytanie w pierwszym zdaniu) ?
Wielu z nas wychodzi z założenia, że im ktoś zajmuje wyższe stanowisko, tym jest mądrzejszy. W praktyce jednak okazuje się to nieprawdą. Dotyczy to też sędziów. Salomon zauważył: „Jest zło - widziałem je pod słońcem, to błąd ze strony władcy: wynosi się głupotę na stanowiska wysokie, podczas gdy zdolni siedzą nisko”. Ten wyrok to kompromitacja dla urzędu Sądu Najwyższego.
A tak napradę to co za porażająca dbałość zus o nasze przyszłe emerytury i opiekę zdrowotną. Oni muszą zadbać o nas bo my nie zdajemy sobie sprawy co tracimy nie płacąć składek. Obecny trend, płać bez względu na wszystko jak najwięcej i jak najdłużej a my ci zapewnimy solidną emeryturę w wieku najlepiej 70 lat trwa. Może to wreszcie przerwie partia "Prawo i Spraqwiedliwość"? Oby.
No, trochę nie tak. Na całym świecie emerytury i renty finansowane są z bieżących wpływów składek. A więc to nie jest dbałość o przyszłych emerytów, ale strach przed obecnymi, którzy nie mając na chleb przyjdą do panienki z okienka i powiedzą : Dawaj forsę, bo jak nie, to .... ! Albo strach przed tym, że nagle kilka(naście) milionów emerytów/rencistów przestanie opłacać czynsze,należności za prąd, gaz itp (czyli załamanie finansów państwa).
Likwidacja bizantyjskiego stylu w ZUS-ie - to groszowe i nie liczące się w ogólnym bilansie oszczędności. Kluczową jest sprawa relacji ilościowych pomiędzy biorącymi emerytury i renty, a płacącymi składki. Ponieważ zmiana relacji ilościowych jakoś właścicielom tego "państwa" nie wychodzi, więc imają się prób zmiany relacji kwotowych.
Problem tkwi gdzie indziej : Funkcjonowanie tego "państwa" kosztuje krocie. Dlaczego ? Bo chce ono ingerować w najdrobniejsze szczegóły życia obywateli, normować je, stanowić coraz to nowe nakazy i zakazy. To taki neototalitaryzm. Ale każde zwiększenie owego normowania kosztuje. Następuje zupełnie niekontrolowany rozrost kasty urzędniczej (zgodnie z prawem Parkinsona). Poza tym rządzić - to ROZDZIELAĆ dobra wszelakie. Im więcej dóbr do rozdzielania - tym więcej owej kasty urzędniczej i tym więcej ona kosztuje. W pewnym momencie kasta urzędnicza jest na takim etapie rozrostu, że głównie obsługuje sama siebie - a jej działaniem marginalnym jest dystrybucja dóbr oraz egzekwowanie nakazów i zakazów. Kiedy alianci zrównali z ziemią zakłady Kruppa - administracja tych zakładów nie zauważyła tego faktu mając nadal tyle samo pracy. Podobnie działo się z admiralicją brytyjską po zniszczeniu floty.
Przed bodaj 5 laty nasz GUS zmienił kryteria dla ukrycia monstrualnego wzrostu ilości urzędników (część stanowisk inaczej zakwalifikowano).
Prepraszam za przydługi wywód, ale w totalnej likwidacji nikomu nie potrzebnych urzędów i urzędników tkwi źródło ogromnych pieniędzy. Taką likwidację można zrobić radykalnie ograniczając ingerencję państwa w życie obywateli, a więc totalna rewolucja systemu prawnego.
Ale oznacza to wyrzucenie na bruk 2-3 milionów urzędników państwowych, samorządowych oraz innych pełniących funkcje obsługi tychże (ileż firm, stanowisk w firmach prywatnych obsługuje np idiotycznie skomplikowany system podatkowy).
Ci ludzie zdają sobie sprawę, że oprócz wykonywania pracy urzędniczej (w większości nikomu nie potrzebnej) nie potrafią NIC ROBIĆ ! Dla nich zachowanie obecnego status quo - to sprawa życia. A oni stanowią prawo.
I co, zechcą dobrowolnie je tak zmienić, żeby odciąć swój ryj od koryta ?
Przykład pierwszy z brzegu :
Przed laty zrobiono rewolucję wprowadzając UoPDoOF, a następnie komplikując ją do rozmiarów karykatury, czego następstwem są monstrualne koszty ściągania podatków. Teraz mówi się o podatku liniowym i eliminacji wszelkich ulg, zwolnień itp. I bardzo dobrze. Tylko, że takie uproszczenie w czystej formie to stary podatek od płac i minimalne koszty jego ściągania (i kontroli), a także ściągalność zbliżona do 100 %. To po jasną cholerę przed laty wprowadzano ten cały bałagan kosztem gigantycznych pieniędzy ??? Żeby (jak wówczas wyjaśniano) uświadomić poddanym, że płacą podatki ?
Jeśli rzeczywiście przyznane przed laty, na podstawie ówczesnych przepisów świadczenia rentowe mają być obecnie weryfikowane przy stosowaniu kryteriów zawartych w przepisach nowych – to trudno o doskonalszy przykład negacji zasady niewzruszalności praw nabytych (obowiązującej w całym cywilizowanym świecie) oraz relatywizmu prawa w wydaniu przyszłych (po październiku) właścicieli tego „państwa”.
Czy ma to być recepta na nieskuteczność ścigania przypadków wyłudzonych onegdaj rent ?
Jeśli tak, to powraca stara zasada „Zabijajcie wszystkich. Bóg rozpozna swoich”.
do AR z 14.09.
No cóż, chcąc uzupełnic ten temat to trzeba powiedzieć że nie byliśmy przygotowani do takiej skali rewolucji technicznej i organizacyjnej w której przyszło nam uczestniczyć. Wynikiem tego rozdęta i wynagradzana ponad zdrowy rozsądek na te czasy armia administrująca wszystkim co się da. pamiętam na początku lat 90 tych zarobki w administracji były w granicach rozsądku i to z wszelkimi dyrektorami i prezesami spółdzielni włącznie. Potem doszły jeszcze różnego rodzaju agencje i fundacje. No cóż takie czasy. Co tu gadać jak jeszcze dziś tak naprawdę nie wiadomo jaki model rozwoju przyjmiemy? Amerykański, zachodni czy skandynawski. No to trzeba na razie ssać kogo się da i co się da. I to by było na tyle.
Witam!
mam firme od 1.12.2004. niestety, idzie kiepsko, zadluzam sie na skladki ZUS, mialam nadzieje, ze jakos sie rozkreci, ale w koncu sie przyznalam sama przed soba, ze trzeba to zakonczyc! no i stoje przed dylematem:zawisic czy likwidowac? problem dotyczy szczegolnie kwestii finansowej, obawiam sie , ze przy likwidacji bede musiala rozliczyc sie z Urzedem Skarbowym (VAT?). znajomi polecaja mi zawieszenie, ale z tego co tu czytam...sama nie wiem
zaznaczam, ze glowny problem lezy w pieniadzach! nie mam ich i mam dosc zadluzania sie na ZUS
Jeśli chodzi o VAT, to i tak po okresie 10 miesięcy od zaprzestania (zawieszenia) działalności, trzeba będzie go zapłacić (art.14 ust.5 ustawy). Rozsądek podpowiada, że bezpieczniej będzie zlikwidować działalność. Obawiam się, że przyszły rząd (szukając źródeł pieniędzy)może jeszcze ostrzej podejść do sprawy zawieszania działalności.
Do Romki 16.09 15.23.
przeczytaj chociaż częśc tego form jak niejedni się nacięli zasięgając różnych informacji i to u źródła czyli w zus.
Trzeba, powołując się na ustawę o informacji publicznej wystąpić na piśmie do właściwego oddziału zus z pytanie jak załatwić tę sprawę, to znaczy zamierzasz zaprzestać działalność gosp. na pewien okres czasu (składając odpowiednie dokumenty w zus) ale nie wyrejestrowywać się z ewidencji dz. gosp. Zapytaj czy będziesz w tym okresie zwolniona ze składek zusowskich. Muszą odpowiedzieć ustawowo w ciągu miesiąca, jeśli odpowiedzą to musisz się dostosować do tego co napiszą, jeśli nie odpowiedzą to postąpisz jak zamierzałaś i nic ci nie będą mogli zrobić. Składek możesz nie płacić.
Obawiam się wystąpienia bardzo ograniczonych (najsubtelniej mówiąc) możliwości wykorzystania ustawy o dostępie do informacji publicznej, jako że jej związki z zagadnieniem wiążącej interpretacji przepisów prawa ( a wszak o takie chodzi) wydają się być więcej niż enigmatyczne.
Żylibyśmy w raju, gdyby istniał przepis prawny rangi ustawy nakazujący organom państwa stanowienie interpretacji prawa na każde żądanie obywatela.
Ile lat upłynęło, aż doczekaliśmy się (jakże jeszcze niedoskonałych) przepisów chroniących obywatela przed wszwechwładzą urzędników skarbowych (art. 14 "a" i następne ordynacji podatkowej), po uchwaleniu których wiceminister Stec łzy rzewne roniąc alarmował, że wymóg ów sparaliżuje pracę resortu finansów, a biedni urzędnicy po nocach pisząc interpteracje czasu na inną pracę mieć nie będą (www.skarbowcy.pl) ?
Ale niestety ordynacja podatkowa dotyczy tylko danin publicznych, a składki ZUS takowymi nie są (przynajmniej w świetle ustawy o SUS).
Odpowiedź więc urzędnika ZUS (nawet jeśli zmusimy go do wyjścia poza zacytowanie przepisu) nie będzie wiążąca ani dla tegoż urzędnika, ani dla osoby podlegającej (albo i nie) obowiązkowym ubezpieczeniom tak samo, jak nie jest wiążąca internetowa informacja o kryteriach "zawieszenia".
A uwzględniając wściekły opór urzędników w trakcie wprowadzania do ordynacji podatkowej art. 14"a" i następnych, próby zmian legislacyjnych wprowadzających powszechność analogiczną dla tego artykułu skazane są (przynajmniej obecnie) na niepowodzenie.
Żadna ustawa nie precyzuje z jakich powodów można zaprzestać lub zlikwidować działalność gospodarczą. Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 4 grudnia 1998 r. (obowiązujące od 01.01.1999 do 30.09.2003) jako jedną z przyczyn wyrejestrowania płatnika z ubezpieczeń, obok decyzji o wykreśleniu z ewidencji, wymienia m. in. także oświadczenie o zaprzestaniu prowadzenia pozarolniczej działalności.
111 - opłacająca składki wyłącznie za siebie - decyzja o wykreśleniu z ewidencji, rejestru lub skreślenie z listy,
113 - oświadczenie o zaprzestaniu prowadzenia pozarolniczej działalności,
Rozporządzenie to wskazuje wyraźnie, że przyczyną wyrejestrowania płatnika z ubezpieczeń może być także oświadczenie o zaprzestaniu prowadzenia pozarolniczej działalności. Nic tu więcej nie pisze! Twierdzenie, że chodzi tu np. o wyjazd za granicę, bądź druk L-4, nie ma żadnych podstaw prawnych.
Późniejsze rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 6 sierpnia 2003 r. (obowiązujące od 01.10.2003 do dziś) mówi o tym, że działalność gospodarczą można zaprzestać nie tylko podaniem o wykreślenie z ewidencji, lecz także zaprzestając prowadzenia pozarolniczej działalności.
111 - zaprzestanie prowadzenia działalności
211 - wykreślenie z rejestru, ewidencji lub skreślenie z listy
Także i tu nie precyzuje się z jakich powodów można zaprzestać, lub zlikwidować działalność gospodarczą! Precyzowanie z jakich powodów można to uczynić, bądź też nie, nie ma żadnych podstaw prawnych!
Nie można też wymagać, by płatnik zgłaszał czasowe zaprzestanie działalności w organie ewidencyjnym. Ustawa z dnia 19.11.1999 – Prawo działalności gospodarczej, stwierdza w art. 7e, ust. 1 pkt. 1, iż wpis do ewidencji działalności gospodarczej podlega wykreśleniu w przypadku m. in. zaprzestania wykonywania działalności (kontekst wskazuje tu wyraźnie na likwidację działalności). Ponadto stosownie do art. 7d ww. ustawy – przedsiębiorca jest obowiązany zgłaszać organowi ewidencyjnemu zmiany stanu faktycznego i prawnego odnoszące się do przedsiębiorcy i wykonywanej przez niego działalności gospodarczej, objęte danymi zawartymi w zgłoszeniu, o którym mowa w art. 7b ust. 2, powstałe po dniu dokonania wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, w terminie 14 dni od dnia powstania tych zmian, a także informację o zaprzestaniu (w tym kontekście oznacza to likwidację) wykonywania działalności gospodarczej.
Według art. 7d ww. ustawy, przedsiębiorca ma obowiązek zgłaszania zmian adresów. Ma też obowiązek podania informacji o zaprzestaniu wykonywania działalności gospodarczej (kontekst: art. 7e, punkt 1, ustęp 1, wskazuje wyraźnie, że chodzi tu o likwidację działalności).
Według tej ustawy przedsiębiorca nie ma jednak obowiązku informowania o czasowym zaprzestaniu prowadzeniu działalności. Ustawa ta nie mówi też, że przedsiębiorca po uzyskaniu wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, nie ma prawa do czasowego zaprzestania prowadzenia działalności. Art. 7, punkt 2 ww. ustawy, wskazuje jednoznacznie, że przedsiębiorca po uzyskaniu wpisu do ewidencji, może podjąć działalność. Może jednak jej nie podejmować. Ma prawo do prowadzenia działalności, ale nie musi z niego korzystać.
W wydanym 02.09.2005 r. "Poradniku dla płatników składek", na stronie 43 nadal widnieje informacja: "Wyrejestrowanie z ubezpieczeń, a następnie zgłaszanie do nich, powinno następować także w przypadku, gdy zaprzestanie działalności ma charakter czasowy. Nie jest przy tym wymagane wyrejestrowanie w organie ewidencyjnym". Ta informacja zgodna jest w pełni z treścią obecnie obowiązującego rozporządzenia Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 6 sierpnia, 2003 r., które wśród przyczyn wyrejestrowania płatnika wyróżnia:
111 - zaprzestanie prowadzenia działalności
211 - wykreślenie z rejestru, ewidencji lub skreślenie z listy
Sądy zupełnie ignorują treść obowiązującego prawa!!!
W czerwcu 2000r. złożyłem w ZUS deklaracje ZWUA i ZWPA o wyrejestrowanie płatnika i wyrejestrowanie z ubezpieczeń społecznych.
ZUS ZWPA z kodem przyczyny 113
ZUS ZWUA z kodem przyczyny 140
Do dnia dzisiejszego składek w ZUS nie płacę, a działalność gospodarczą w EDG dalej mam zarejestrowaną. Pracownik ZUS poinformował mnie że składek nie muszę płacić, nie muszę się wyrejestrowywać z EDG, i nie będę ponosił z tego tytułu żadnych konsekwencji.
Jedyny minus o jakim poinformował mnie ZUS to fakt że okres w którym nie będę płacił składek nie będzie mi wliczony do "emerytury".
W US ciążył na mnie jedynie obowiązek składania PIT VAT i rocznego rozliczenia, które były zerowe.
Chcąc wyrejestrować działalność z EDG nie jestem pewien, czy ZUS nie ma wobec mnie jakichś roszczeń, biorąc pod uwagę powyższe forum.
Czy mogę np. wznowić płacenie składek w ZUS bez konsekwencji.
Proszę o pomoc - co mogę i co lepiej w tej sytuacji zrobić!!!?
piotr w Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> W czerwcu 2000r. złożyłem w ZUS deklaracje ZWUA i
> ZWPA o wyrejestrowanie płatnika i wyrejestrowanie
> z ubezpieczeń społecznych.
> ZUS ZWPA z kodem przyczyny 113
> ZUS ZWUA z kodem przyczyny 140
> Do dnia dzisiejszego składek w ZUS nie płacę, a
> działalność gospodarczą w EDG dalej mam
> zarejestrowaną. Pracownik ZUS poinformował mnie że
> składek nie muszę płacić, nie muszę się
> wyrejestrowywać z EDG, i nie będę ponosił z tego
> tytułu żadnych konsekwencji.
> Jedyny minus o jakim poinformował mnie ZUS to fakt
> że okres w którym nie będę płacił składek nie
> będzie mi wliczony do "emerytury".
> W US ciążył na mnie jedynie obowiązek składania
> PIT VAT i rocznego rozliczenia, które były
> zerowe.
> Chcąc wyrejestrować działalność z EDG nie jestem
> pewien, czy ZUS nie ma wobec mnie jakichś
> roszczeń, biorąc pod uwagę powyższe forum.
> Czy mogę np. wznowić płacenie składek w ZUS bez
> konsekwencji.
> Proszę o pomoc - co mogę i co lepiej w tej
> sytuacji zrobić!!!?
proszę o wypowiedż "urzędnika" i osób będących w podobnej sytuacji.
do urzędnika :
Jest oczywiste że wszelkie te przytoczone przepisy są tak jednoznaczne i winny działać na korzyść płatnika składek a nie działają, DLACZEGO? To tak jakby zus i sądy nam udowadniały że białe jest czarne i odwrotnie. Zaprzestaję działalności, nie muszę się wykreślać z EDG i zusowi nic do tego dlaczego zaprzestaję. Przepisy żadne o przyczynach nic nie mówią a Oni ustami centrali dają do zrozumienia że, ...czasami, może, w niektórych wypadkach etc. To celowe mętlenie w sprawie wydawałoby się tak prostej. Niewątpliwie jeśli byliby zainteresowani wprowadzeniem jasnego i czytelnego prawa to by zainicjowali ustawodawczo ten temat prosto i krótko : " czasowe zaprzestanie działalności jest możliwe jedynie w następujących przypadkach : (i tu wyszczególnienie tych przypadków)" Koniec kropka. Płatnik składek nie czułby się upokorzony i zrobiony w tzw. balona jak to jest teraz. Miałby 100% wiedzy przed podjęciem decyzji.
I jeszcze co do ustawy o informacji publiczej - powinno się ją wykorzystywać maksymalnie jak tylko się da. Może efektem byłoby stanowienie na przyszłość jasnego i zrozumiałego prawa bez konieczności wydawania ciągłych i jeszcze gorzej zagmatwanych nowelizacji.
I jeszcze jedno :
Jak wynika z tego forum sądy ignorują porady i wytyczne jak załatwić daną sprawę zawarte w poradniku internetowym centrali zus a więc publiczne (chodzi tu w tym przypadku o zaprzestanie działalności bez konieczności wykreślania się z EDG) gdyż dla nich liczą się tylko przepisy ustaw. Jesli tak, jeśli dla sądów mają one jedynie wartość makulatury to jak skomentować zapis z art. 2 konstytucji RP oraz art. 9 kpa z których wynika że demokratycznym Państwie prawa nie jest możliwe obciążanie podatnika negatywnymi konsekwencjami błędnego informowania w sprawie. W szczególności cytuję :
” Organy czuwają nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek”
I to by było na tyle.
ZUS na stronie prawnej nie wprowadził nikogo w błąd! Ta informacja ma solidne podstawy prawne. To SN mąci sprawę! Na sędziów niższego szczebla wywierana jest presja, by lekceważyli obowiązujące prawo.
Sytuacja nie jest ciekawa. Tu we Wrocławiu kilka osób jest w podobnej sytuacji, i ma sprawy w sądzie. Te osoby prosiły o pewne zaświadczenia w ZUS, i wtedy zaczęły się problemy. Wydaje się, że samo wznowienie opłacania składek, bądź też wyrejestrowanie działalności, nie powinno stworzyć problemu.
No własnie. Dlaczego decydenci zus nie odpowiadają za informację swoich pracowników a konsekwencjami jak na razie z dobrym skutkiem obarczają płatników składek. Paranoja i tyle. Znajdzie się odważny sąd co się przeciwstawi temu trendowi?
Jerzy powinieneś zrozumieć, że to nie szeregowi pracownicy ZUS-u są winni w tej sprawie. Oni nikogo nie wprowadzili w błąd. To rząd z powodu braku pieniędzy zmienił kurs, wycofując się z prawidłowej interpretacji. Czytaj uważnie argumenty zawarte na tym forum.
Art. 232 Kodeksu Postępowania Cywilnego stanowi :
„ Strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne.”
Mówiąc nieco inaczej : „Każdy kto z faktów wyprowadza dla siebie konsekwencje prawne, obowiązany jest te fakty udowodnić"
I teraz :
1) W EDG w dniu „A-10” pojawia się wpis, że pan X staje się przedsiębiorcą deklarując od dnia A rozpoczęcie (prowadzenie) działalności gospodarczej. Jakie domniemania wpis ten rodzić może :
a) Że pan X prowadzi od dnia A działalność gospodarczą
b) Że pan X w dniu "A+1" nie prowadzi działalności gospodarczej
c) Nie rodzi żadnych domniemań
2) Nasz pan X w dniu „A-10” zgłosił w EDG, że od dnia A rozpoczyna prowadzenie DG. Do dnia „A+100” nie dokonał natomiast żadnych zgłoszeń ani w urzędzie skarbowym, ani też w ZUS. Jakie domniemania pojawią się tym razem ?
a) Że pan X prowadzł od dnia „A” do dnia „A+100” działalność gospodarczą
b) Że pan X nie prowadził w okresie od dnia „A” do dnia „A+100” działalności
gospodarczej
c) Nie rodzi żadnych domniemań
3) Nasz pan X zgłosił w EDG, że od dnia A rozpoczyna prowadzenie DG. W dniu „A-1” dokonał stosownych zgłoszeń w urzędzie skarbowym, i w ZUS. Jakie domniemania pojawią się tym razem ?
a) Że pan X prowadzi od dnia A działalność gospodarczą
b) Że pan X w dniu "A+1" nie prowadzi działalności gospodarczej
c) Nie rodzi żadnych domniemań
4) No i wreszcie pan X wykonał czynność nr 1 , dokonał zgłoszeń w US i ZUS , a po pewnym czasie ( w dniu B) zgłosił w ZUS wyrejestrowanie z obowiązkowych ubezpieczeń kodem „bez wyrejestrowania w EDG”. Jakie domniemania pojawią się teraz ?
a) Że pan X po dniu B nadal działalność gospodarczą
b) Że pan X nie prowadzi od dnia B działalności gospodarczej
c) Nie rodzi żadnych domniemań
Następnie proponuję zestawić poszczególne wyniki i jeśli odpowiedzi w poszczególnych wersjach (1,2 ,3 i 4) różnią się – różnice proponuję uzasadnić.
Ad. panna 18/09/2005 08:52
Ja rozumiem, że interpretacja prawa zależeć może od tego, jakiej wielkości jest dziura budżetowa. Ale byłem w swojej naiwności przekonany, że "to se ne vrati"...
Jest coś takiego, jak przedmiot ochrony prawnej. Przedmiotem takim jest życie, zdrowie, a także mienie. Mienie nie tylko posiadane, ale i słusznie należne. Historia uczy, że ochrona prawna owego mienia uzależniona bywała od tego, kto owo mienie posiadał, albo komu było ono należne. Kiedy niewolnik nad Misisipi zabił pana – szybko zadyndał na drzewie. Kiedy pan zabił niewolnika – płacił 10 dolarów kary. Trochę później, w nadwiślańskim kraju, kiedy obywatel ukradł mienie społeczne mógł żywot doczesny na sznurze wisielczym zakończyć (bywało, bywało...), ale kiedy obywatel ukradł innemu obywatelowi mienie – konsekwencje były znaaaacznie łagodniejsze.
25 lat temu w tym kraju takie reguły uznano za „be” i stwierdzono, że zrobienie „kuku” jest zawsze „be” bez względu na to, komu owo „kuku” zrobiono (zabójstwo jest zawsze zabójstwem, niezależnie od tego kto przeniósł się skutkiem owego czynu do krainy wiecznych łowów).
Ale owa równość podmiotów znalazła się tylko w hasłach.
Kiedy pan „X” przejawiając nie tylko inwencję twórczą w kreowaniu zeznania podatkowego, ale także popełniając BŁĄD nie da temu „państwu” należnego mu mienia – mienie to nie tylko zostanie mu siłą odebrane, ale poniesie również dodatkowe konsekwencje majątkowe (odsetki, grzywna, przy VAT i akcyzie jeszcze inne dolegliwości) oraz pozamajątkowe (może i do kozy trafić).
Ale kiedy to „państwo” działając poprzez upoważnionego do podejmowania w jego imieniu decyzji URZĘDNIKA zabierze obywatelowi mienie , a w finale okaże się, że decyzja o owym zabraniu mienia była BŁĘDEM ( a często złamaniem prawa) - poza zwrotem mienia, odsetkami, a w wyjątkowych przypadkach zwrotem utraconych korzyści – NIE DZIEJE SIĘ NIC ! Istnieje wprawdzie „worek” w KK mówiący o „przekroczeniu uprawnień, bądź niedopełnieniu obowiązków przez urzędnika”, ale proszę wskazać mi choć jeden wyrok z tego artykułu. A co najciekawsze niesłusznie zabrane mienie zwróci NIE URZĘDNIK, A POKRZYWDZONY (sic !) I JEGO BLIŹNI (za urzędnika zapłaci tzw. budżet, czyli my, podatnicy).
A na nieśmiałe propozycje ZRÓWNANIA ODPOWIEDZIALNOŚCI OBYWATELA I URZĘDNIKA jak zareagowali właściciele tego „państwa” ? Larum wielkim, że to sparaliżuje całą administrację państwową, bo urzędnicy będą się OBAWIALI PODEJMOWAĆ JAKIEKOLWIEK DECYZJE stanowiące dolegliwość dla obywatela ! Larum to podniosła CAŁA RADA MINISTRÓW !
To jeśli nałożenie na urzędników ODPOWIEDZIALNOŚCI (w tym karnej) za bezpodstawne, bezprawne decyzje ma sparaliżować administrację państwową, to ja zabieram swoje zabawki i idę do innej piaskownicy. I niech mi Kaczyński z Tuskiem nie pieprzą o państwie prawa, bo mam zajady.
Nie tak dawno pojawiła się propozycja systemu odpowiedzialności cywilnej urzędników za podejmowane decyzje. Sprowadzała się ona do :
1) Urzędnik ponosi pełną, osobistą odpowiedzialność cywilną (nie mówiąc już o karnej) za skutki wydanych w ramach swoich uprawnień decyzji (inaczej mówiąc obywatel, którego prawa urzędnik swoją decyzją naruszył, może tegoż urzędnika i jego potomków do 7-go pokolenia (dziedziczenie odbywa się „z dobrem inwentarza” a więc i długów) puścić w skarpetkach.
2) Warunkiem zatrudnienia urzędnika i powierzenia mu prawa decyzyjnego jest , aby tenże urzędnik posiadał polisę ubezpieczeniową (przez siebie płatną) od odpowiedzialności cywilnej na wypadek zdarzenia opisanego w p. 1.
Mnogość towarzystw ubezpieczeniowych (nie tylko w Polsce) gwarantowałaby, że żadne z nich nie będzie decydowało o doborze kadry urzędniczej.
Ale wówczas nawet jedna drobna „wpadka” takiego urzędnika spowodowałaby wyznaczenie odpowiednio wysokiej składki ubezpieczeniowej, której taki urzędnik by nie podołał, albo brak towarzystwa chętnego do poniesienia tak wysokiego ryzyka.
Oczywiście integralnym składnikiem takiego projektu było diametralne ograniczenie roli państwa w życiu obywatela, a zatem radykalne zmniejszenie ilości urzędników, oraz znaczne podwyższenie wynagrodzeń urzędników posiadających uprawnienia decyzyjne i zwiększenie ich uprawnień w zakresie doboru swoich "roboli", za których by ponosili pełną odpowiedzialność.
I jakoś temat ten szybciutko ucichł.
I co, kandydaci na prezydentów, premierów, parlamentarzystów ? Ten temat Wam nie „pasuje” ? Bo w ślad za dzierżeniem władzy i profitami szła by odpowiedzialność ? I co, kundelki z plakatów wyborczych, liberalizm tylko w pysku, a kiedy przychodzi do konkretów – to ogon pod siebie ?
Trudno jest do końca przewidzieć, jak w dalszej przyszłości zareaguje ZUS. Nie jesteśmy wróżbitami. Jak na razie nie słyszałem, aby w sytuacji, gdy ktoś likwiduje działalność, miał z tego tytułu natychmiastową kontrolę.
Prawo wyraźnie mówi, że można zaprzestać wykonywania działalności, bez wykreślania jej z ewidencji. Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 6 sierpnia 2003 r. wśród przyczyn wyrejestrowania płatnika z ubezpieczeń, wyróżnia:
111 - zaprzestanie prowadzenia działalności
211 - wykreślenie z rejestru, ewidencji lub skreślenie z listy
Sądy natomiast zaprzeczają temu, twierdząc: „Działalność rozpoczyna wpis do rejestru a kończy wykreślenie z tego rejestru” (Wyrok SA z Wrocławia).
Czy Polska jest więc państwem prawa? W przyszłości jeszcze niejeden obywatel tego kraju będzie przeklinał dzień, w których podjął decyzję, aby rozpocząć działalność gospodarczą.
1) Sytuacja wg mnie ( a i pewnie większości współdyskutantów tego forum ) wygląda na nieprzewidywalną, ponieważ :
a) Przepisy prawne w tym zakresie nie są do końca klarowne (onegdaj na tym forum dowiodłem (nikt przynajmniej dowodu tego nie zakwestionował), że w świetle ustawy PDG instytucja czasowego zaprzestania (jako wariantu zaprzestania) nie istnieje. Dodać oczywiście należy, że wszyscy (ze mną włącznie) w innych dowodach wykazywaliśmy, jej prawnego istnienia.
b) Brak jest urzędowej, powszechnie obowiązującej wykładni
c) Stanowisko zarówno centrali ZUS, poszczególnych oddziałów i inspektoratów, jak i sądów (łącznie z sądem najwyższym) zmienia się w zależności od .....(tu wstawić dowolną zmienną np zachmurzenie)
d) Fakty wskazują na możliwość koniunkturalnego stanowiska w orzekaniu
e) Procedura dowodowa jest permanentnie łamana przez wszystkie instancje
2) Poradę prawną uzyskasz w zespole adwokackim u specjalisty d/s prawa ubezpieczeń społecznych. Jakiej ona będzie jakości - to już odrębna sprawa. Chyba, że znajdziesz prawnika, który zgodzi się na zawarcie z Tobą następującej umowy : doradza ci sposób postępowania za okrągłą sumkę, a jeśli skutkiem realizacji porady będzie należność do zapłacenia dla ZUS-u - to tenże prawnik pokrywa ją. Szukaj, może ktoś taki się znajdzie (osobiście wątpię).
3) Korzystając z wyszukiwarki znajdziesz kilkaset porad. Niemal wszystkie one sprowadzają się jednakże do stwierdzenia "nie zawieszać, ponieważ jest to ryzykowne". Odpowiedzi dlaczego ryzykowne - tego już nie znajdziesz.
4) Żaden profesjonalny doradca podatkowo-prawny (a praktycznie z takim rodzajem porady będziemy mieli do czynienia) nie będzie się bawił we wróżby (co zrobi ZUS jak zgłoszę likwidację).
5) Na tym forum rozpatrujemy niezwykle wąskie zagadnienie, wałkujemy je we wszystkie możliwe strony i kierunki. Forum jest dyskusją, a nie poradą. Każdy wnioski wyciąga sam i na własną odpowiedzialność. Musi przy tym wykazać się inwencją, dogłębnym zrozumieniem tematu. Czytający/dyskutant chce - to korzysta z zawartych tu wiadomości. Nie chce, albo uważa je za złe, niesłuszne - nie korzysta.
Ocena poziomu dyskusji na tym forum przez samych dyskutantów może być subiektywna, acz przeglądając naprawdę wiele wypowiedzi i porad internetowych nie znalazłem tak dogłębnego roztrząsania zagadnienia, jak tutaj. Możliwe, że źle szukałem.
6) Szukanie "kto kompetentnie może Ci doradzić" (wyłączając niniejsze forum, które jak rozumiem nie jest w Twojej ocenie kompetentne) należy do Ciebie.
Dawno już można było zauwazyć podejrzaną ciszę w zusie w temacie zawieszeń.W 1999 roku wprowadzono nowy system informatyczny(namacalny ślad).Gdyby od tego momentu każdego z nas informowano rzetelnie o konsekwencjach, nie bylibyśmy ofiarami.Ważniejsze jest jednak to, że niestety naszym decydentom nie wpłynęłaby ani jedna złotóweczka za darmochę."Wysokie urzędy" mają jednak wykształconych mistrzów, niestety po fakultetach perfidii.
Ludzie, trzymajcie mnie...
ddalej prubuję wytłumaczyć sobie swoją sytuację w jakiej się znalazłem.nurtuje mnie jeszcze sprawa deklaracji
zus zwpa i zwua,a raczej kody przyczyny wyrejestrowania.
z inforacji jakie otrzymałem w zus kody są inne dla "zawieszenia" inne zaś w momęcie likwidacji dziłalnosci.w moim przypadku kod na deklaracji zwpa to 113,a na zwua 140. o ile 113 jest używany do dzisiaj,a definicję jego znam z forum ,to kod 140 zmienił się.
deklaracje powyższe składałem w 2000 r .
tak się właśnie zastanawiam,a może ten nieszczęsny kod 140 odpowiada dzisiejszemu 211,a to napewno zmieniłoby moją sytuację.czli że muj staus w zus(o jak ładnie)jest zgoła ciekawszy.
z inforacji pracownika zus wiem że w momęcie "zawieszenia" wpisujemy kody; dla zwpa 111, a dla zwua 113,natomiast w momęcie likwidacji;
dla zwpa 113,dla zwua 211.
CO OZNACZAŁ KOD 140 ???
Witaj.Ad niecierpliwy Autor(ka): piotr w (...)Wysłano: 21/09/2005 15:12
Jeśli Ci chodzi o momenty zaprzestania prowadzenia DG to Załącznik nr 1 "Zasady wypełniania dokumentów ubezpieczeniowych" - w "Poradniku dla płatników składek" ze stycznia 1999r podaje:
"Kody wykorzystywane w dokumentach ubezpieczeniowych"
"IX. kod przyczyny WYREJESTROWANIA ubezpieczonego-składa się z trzech pól"
"140- zaprzestanie prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej"
A teraz proszę wróć do ostatniego postu - Re:Do Piotra W.Autor(ka): AR (...)Wysłano: 18/09/2005 14:04 i przeanalizuj jeszcze raz szczególnie punkt 1. pozdrawiam czagor.
zastanawia mnie tylko fakt że wszyscy o tym wiedzą że ZUS prowadził i prowadzi politykę dezinformacji i niekompetencji i nic.
mam na myśli skarbowy ,siedziby władz miejskich.to właśnie w tych instytucjach otrzymałem informację "pan zawiesił dziłalność w zus?-
nie proszę pana u nas pan nic nie musi zawieszać,ani likwidować bo to się nie ołaca,trzba cały czas jedynie składać stosowne deklaracje"
w sytuacji kiedy sprawy zachodzą tak daleko że lądujemy w sądzie,wystarczyłoby przeprowadzić prowokację z ZUS, oni do dzisiaj informują o możliwości "zawieszenia"bez konsekwencji.
w skarbowym nawet pani na moje pytanie "co mam robić....?zawiesiłem działalność w zus- nic,może pan nawet rozliczać się z żoną.
wystarczy że zadeklaruje pan "działalność na odpowidzialność" czy coś w tym rodzaju.wnioskuję z tego że wszyscy wszystko wiedzą ale nic nie robią
Witajcie!
jestem kolejnym, który pozywa ZUS do sądu, ze znanych już wyżej przyczyn. odwołanie jak i oświadczenie i wnioski dowodowe oparłem na informacjach pozyskanych z forum. rozprawa 27 września, trzymajcie kciuki. mam taką cichą nadzieję, że sąd stanie po mojej stronie i uchyli decyzję uszczęśliwiającą mnie na siłe. w każdym razie wnioski te wyciągam patrząc właśnie na decyzję zus - kawałek papieru będący kwintesencją indolencji i braku kompetencji pracowników tej instytucji. odwołanie oparłem na Artykule 107 §1 Kodeksu Postępowania Administracyjnego i art. 107 §3 KPA - zarzucam ZUSowi wydanie decyzji nie noszącej w świetle pow. przepisów znamion tejże. dowody opieram na: 1) braku uzasadnienia faktycznego do decyzji, 2) błędnej wykładni zapisów prawa materialnego w uzasadnieniu prawnym decyzji. zdecydowałem sie pójśc inna drogą poniekąd dlatego, by nie wpaść w to szambo niespójnych zapisów wzajemnie się wykluczających ustaw o ubezpieczeniach i działalności gospodarczej. jakby jednak nie argumentować odwołania, przynajmniej po kolana trzeba w to szambo wejść :)))) więcej napisze po rozprawie. zobaczymy czy stawi sie ktoś z zus i czy sąd będzie obiektywnym. pozdrawiam wszystkich na antyzusowskim froncie!
Piotr
Witam,
Chciałbym wam zasygnalizowac jeszcze jeden problem, a dotyczy on domniemania ZUS "pozostawania w gotowości do prowadzenia działalności gospodarczej" opartego na braku wykreślenia wpisu z ewidencji. Sprawa niby jest wyjaśniona, np. przez orzeczenia sądów, czy wykładnie prawa dokonana przez radczynię Halinę Kwiatkowską z Kancelarii Chałas i Wspólnicy. Jednak niepokoi mnie zapis art. 7e ustawy Prawo Działalności Gospodarczej.
Zapis tego artykułu jest niejasny (czy termin 14 dni, dotyczy tylko zgłoszenia zmiany danych objętych wpisem?) Prosze o wyjasnienia, poniewaz artykuł ten wyraźnie zobowiązuje przedsiębiorcę o zgłaszania takich faktów i ZUS na jego podstawie może dochodzić, że zaprzestanie prowadzenia działalności jest ścisle związane z wykreśleniem wpisu z ewidencji, a kto tego nie zrobił zaprzestając działalnośc, podlega ubezpieczeniom, ponieważ działalnośc prowadzi. ZUS nie znajduje już bowiem furtek w ustawie o systemie ubezieczeń, dlatego by obejmowac obowiązkowymi ubezpieczeniami szuka furtek w innych zapisach prawa materialnego.
Pozdrawiam,
Piotrek
Nie ma żadnych podstaw prawnych, by wymagać zgłaszania czasowego zaprzestania działalności w organie ewidencyjnym. Ustawa z dnia 19.11.1999 – Prawo działalności gospodarczej, stwierdza w art. 7e, ust. 1 pkt. 1, iż wpis do ewidencji działalności gospodarczej podlega wykreśleniu w przypadku m. in. zaprzestania wykonywania działalności (kontekst wskazuje tu wyraźnie jedynie na likwidację działalności). Ponadto stosownie do art. 7d ww. ustawy – przedsiębiorca jest obowiązany zgłaszać organowi ewidencyjnemu zmiany stanu faktycznego i prawnego odnoszące się do przedsiębiorcy i wykonywanej przez niego działalności gospodarczej, objęte danymi zawartymi w zgłoszeniu, o którym mowa w art. 7b ust. 2, powstałe po dniu dokonania wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, w terminie 14 dni od dnia powstania tych zmian, a także informację o zaprzestaniu wykonywania działalności gospodarczej (w tym kontekście oznacza to likwidację, czyli trwałe zaprzestanie działalności).
Według art. 7d ww. ustawy, przedsiębiorca ma obowiązek zgłaszania zmian adresów. Ma też obowiązek podania informacji o zaprzestaniu wykonywania działalności gospodarczej (kontekst: art. 7e, punkt 1, ustęp 1, wskazuje wyraźnie, że chodzi tu wyłącznie o likwidację działalności).
Według tej ustawy przedsiębiorca nie ma jednak obowiązku informowania organu ewidencyjnego o czasowym zaprzestaniu prowadzeniu działalności.
Witam,
Ad "urzędnik" - serdecznie dziękuję za wyjaśnienia.
Jak tylko wrócę z Sądu podzielę się z Wami spostrzeżeniami.
Postaram sie równiez zamieścić treść mego odwołania z komentarzem.
Trzymajcie kciuki.
Piotrek
W dzisiejszej Rzeczpospolitej ukazał się interesujący artykuł. Choć nie dotyczy bezpośrednio naszego problemu, wiele można się z niego nauczyć.
Urzędnicy się spierają, firma płaci karę
Firma, która zaufała urzędnikom kontroli skarbowej, zapłaci 2 miliony złotych kary. Władze celne nie uznały bowiem zastosowanej według ich sugestii interpretacji przepisów.
Sprowadzając z Dalekiego Wschodu buty, spółka Adidas Polska nie doliczała do ich ceny wartości licencji za korzystanie z tej znanej na świecie marki. Gdy po przeprowadzonej kontroli urząd kontroli skarbowej na piśmie uznał jej rozliczenia za prawidłowe, upewniła się w swoich racjach.
Jednak organy celne uznały, że firma zaniżyła wartość importu, i naliczyły odsetki wyrównawcze. Tłumaczenia spółki, że działała w zaufaniu do organów państwa, pozostały bez echa. Adidas przegrał też spór przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, według którego powinien był wiedzieć, jak obliczać wartość towaru. Kierując się wynikiem kontroli, działał zaś na własne ryzyko.
Takie sytuacje nie należą do rzadkości. Kilka dni temu do Naczelnego Sądu Administracyjnego trafiła sprawa spółki z Krakowa importującej karty telewizyjne do komputerów. Mając wątpliwości co do wysokości stawki celnej, zdobyła ona opinię dyrektora izby celnej, z której wynikało, że postępuje prawidłowo. Jednak kontrola z urzędu celnego uznała, iż firma zaniżała swoje zobowiązania. Podobnie jak w sprawie spółki Adidas Polska nie pomogły - także przed sądem - tłumaczenia, wykazywanie staranności i odwoływanie się do zasady zaufania. Importer poniósł konsekwencje finansowe.
Wśród argumentów, jakich urzędnicy szczególnie lubią używać w takich sporach, pojawia się ten o profesjonalizmie przedsiębiorcy. Ich zdaniem musi on znać nie tylko stale zmieniające się przepisy, ale również ich niestabilne interpretacje. Także sądy przyznają urzędnikom prawo do zmiany zdania.
Dla przedsiębiorców oznacza to trudności w planowaniu działalności, często straty, a bywa, że nawet upadek.
Dość często różne urzędy odmiennie interpretują te same przepisy. Mogłyby się przynajmniej porozumieć, zanim skutkami obciążą przedsiębiorcę. Szkoda, że znajdują w tym wsparcie ze strony sądów.
Nie powołujmy się więc na argument, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd. To nikomu nic nie pomoże. W naszej sprawie przepisy są po naszej stronie. Urzędy i sądy wykorzystują jednak ignorancję wielu przedsiębiorców.
Witam,
no cóż, złożyłem tak obszerne oświadczenie w sądzie, że potrzeba ZUS-owi 10 dni na ustosunkowanie się do niego, a poza tym, Sąd tez potrzebuje czasu na zapoznanie sie z dowodami.
Jak już zaznaczyli moi poprzednicy, na rozprawie co prawda była obecna Pani z ZUS ale raczej ciałem a nie duchem. Powiedziała przez całą rozprawę tylko jedno sakramentalne TAK, w odpowiedzi na pytanie, czy organ rentowy podtrzymuje decyzję. Potem się już nie odzywała, kilka razy tylko skinęła głową. I gdzie zatem zasada kontradyktoryjności postępowania cywilnego? Heh, jestem ciekaw w jaki sposób ZUS odniesie sie do mojego oświadczenia. Czy nadal bedą to tylko tendencyjne domniemania w stylu - zył, wiec prowadził działalnośc?
Pani Sędzia i Panie Ławniczki były bardzo sympatyczne i rozprawa odbyła sie raczej w luźnym tonie, jeśli tak można to nazwać. Gdyby nie orzełek na piersi Pani Sędziny, pomyślałbym, że jesteśmy u cioci na imieninach :))) Padło bardzo wiele słów poza protokołem, w tym Pani Sedzia zapytała mnie, czy przypadkiem nie studiowałem prawa i czy sam napisałem moje oświadczenie :))) A przecież tylko WAM moge być wdzięczny, że jakoś mi poszło. Niestety Sąd nie wydał dziś decyzji w sprawie. Wyznaczy termin następnej rozprawy po zapoznaniu się z 10-cio stronicowym oświadczeniem mojego autorstwa i 20 dowodami, które do niego załaczyłem.
W kazdym razie jestem nadal dobrej myśl, chociaż niepokoi mnie pewna rzecz. Otóż Sędzina zapytała mnie, czy znam ostatnie (czy jedno z najnowszych) orzeczenie Sądu bodajże Najwyższego. Odpowiedziałem, że nie. Kazała mi sie z nim zapoznać, bo jest bowiem niezwykle istotne w mojej sprawie. Z tego, co zdążyłem sie zorientować, dotyczy zagadnienia prowadzenia działalności gospodarczej, podleganiu obowiązkowi ubezpieczeń w ZUS a wpisem do ewidencji działalności gospodarczej.
Jeśli zatem ktoś z Was wie o jakie orzeczenie chodzi i w jakiej sprawie zostało wydane i czy sa już jakieś interpretacje tego orzeczenia - proszę o fakty. Poza tym mam pytanie: czy istnieje w prawie polskim cos takiego, taka zasada jak wyższośc prawa materialnego nad stanowionym??
Jeśli znacie odpowiedź, bardzo Was o nią proszę.
Jeśli ktoś jest zainteresowany treścia mojego oświadczenia proszę pisać: thorunczyk@op.pl. Raczej nie będę go umieszczał na tym forum, ponieważ jest niewyobrażalnie obszerne a poza tym powiela cała mase zawartych juz na tym forum informacji. Zatem czekam na listy.
Salut dla walczących na antyzusowskim froncie!
Piotrek
Prawdopodobnie chodzi o wyrok Sądu Najwyższego z 11 stycznia 2005 r. (sygn. I UK 105/ 04) – przed kilkunastoma dniami omawiany na tym forum.
SN w wyroku tym stwierdził, że wpis do ewidencji nie tylko "legalizuje" wykonywanie działalności gospodarczej, ale też wyznacza czasowe granice "bycia przedsiębiorcą", co ma konsekwencje prawne, zwłaszcza w zakresie ubezpieczeń społecznych.
Nie znam treści wyroku, opieram się tylko na tekście z Rzeczpospolitej (również wklejonym na tym forum).
I teraz :
1) Ustawa o SUS nie zna pojęcia „przedsiębiorca” , czy też „bycie przedsiębiorcą” , ani też nie odwołuje się do tego pojęcia i w związku z tym nie może uzależniać obowiązku ubezpieczeniowego od tego, czy ktoś jest przedsiębiorcą, czy nim nie jest.
2) Ustawa o SUS nakłada obowiązek ubezpieczeniowy na osobę prowadzącą pozarolniczą działalność, w tym na pozarolniczą działalność gospodarczą. Czasowe granice obowiązku ubezpieczeniowego jednoznacznie określa : od rozpoczęcia do zaprzestania. I nie od momentu rozpoczęcia „bycia przedsiębiorcą”, a od momentu „rozpoczęcia pozarolniczej działalności gospodarczej” i analogicznie nie do momentu przestania „bycia przedsiębiorcą” , a do momentu „zaprzestania pozarolniczej działalności gospodarczej”.
3) Utożsamienie momentu rozpoczęcia „bycia przedsiębiorcą” z momentem „rozpoczęcia pozarolniczej działalności gospodarczej” jest działaniem nieuprawnionym. W tym forum wielokrotnie dowodzono rozdzielności tych pojęć i ich innych ram czasowych.
4) Oświadczenie o zaprzestaniu pozarolniczej działalności gospodarczej (jako przeciwstawne do zawiadomienia o wykreśleniu wpisu w EDG) nie jest zmianą, którą podmiot gospodarczy ma obowiązek zgłosić organowi rejestrującemu (gminie).
Proponuję Ci rozważenie następującej taktyki postępowania :
Sędzina wskazując na ów wyrok prawdopodobnie podpowiedziała Ci uzupełnienie Twojej argumentacji. Zapewne o owym wyroku SN ma ona podobne zdanie , jak my. Nie może jednak swojej opinii wypowiedzieć. Zasugerowała Ci, abyś to Ty poruszył problem. Moim zdaniem nie należy ustosunkowywać się do wyroku SN, a jedynie do problemów
• „bycie przedsiębiorcą” , a rozpoczęcie i zaprzestanie pozarolniczej DG
• oświadczenie o zaprzestaniu DG, a wykreślenie wpisu w EDG (szeroko omawiane na tym forum)
Absurdalny ten wyrok (I UK 105/ 04) nie wiąże sądu, przed którym Twoja sprawa jest rozpatrywana (nie stanowi powszechnie obowiązującej wykładni prawa) , ale praktyka sądownicza sugeruje branie pod uwagę wyroków SN w analogicznych sprawach. Ustosunkowując się do tez (nie do wyroku !) umożliwisz zapewne sędzinie, aby nie brała pod uwagę uzasadnienia w tamtej sprawie.
Moim zdaniem powinieneś jak najszybciej złożyć do sądu argumentację odnoszącą się do tego problemu (myślę, że sędzina czeka na Twoje pismo).
Powodzenia !
Myślę, Piotrze, że warto wkleić tu tekst Twojego odwołania od decyzji ZUS-u nie sugerując się jego objętością + ewentualne uzupełnienie pod kątem wyroku SN. Warto, szczególnie w kontekście uznania wyrażonego przez sędzinę. Nie żałuj nam przyjemności zapoznania się z tym materiałem :-)))
Witaj Piotrze. Nie wiem, czy jesteś wierzący, ale modliłem się za Ciebie do Boga w tej sprawie. Miałeś dużo szczęścia. Skorzystaj teraz z mądrych rad AR.
OSNP 2005/12
Teza
Wykreślenie wpisu pozarolniczej działalności gospodarczej z ewidencji lub odnotowanie przerw w jej prowadzeniu powoduje - na stałe lub okresowo - ustanie obowiązku ubezpieczenia. Zgłoszenie faktycznego zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej tylko w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych może prowadzić do ustania obowiązku ubezpieczenia w przypadku rzeczywistego zaistnienia przerwy w prowadzeniu tej działalności.
wyrok - SN - 11.01.2005 - I UK 105/04
Dotyczy aktu: Dz.U.1998.137.887 - System ubezpieczeń społecznych.
Piotrze ! Przeczytałem ponownie Twój list.
Napisałeś : "Kazała mi sie z nim zapoznać, bo jest bowiem niezwykle istotne w mojej sprawie". Moim zdaniem trudno o wyraźniejsze wskazanie przez sędzinę co masz teraz robić ! Ona powiedziała Ci BARDZO DUŻO I BARDZO WYRAŹNIE gdzie widzi (ostatnie ?) niebezpieczeństwo dla Ciebie.
Uznawszy Twoje odwołanie za profesjonalne wyszła zapewne z założenia, że tych kilka słów Tobie wystarczy, abyś wiedział jak owo ostatnie niebezpieczeństwo zażegnać.
Szukałem w internecie pełnego uzasadnienia omawianego wyroku, ale chyba nie ma. Na witrynie SN - też jeszcze brak. Dobrze będzie, jeśli w jakiś sposób dotrzesz do uzasadnienia, ponieważ w prasie mogły być jakieś przekłamania (wskazałem na forum dwa teksty w tej sprawie - jakże różniące się od siebie). Może już wyszedł następny biuletyn SN, ale jeszcze nie ma go w internecie. Szukaj, to ważne ! Jeśli w ciągu 2-3 dni nie znajdziesz - wal uzupełnienie w oparciu o tekst z Rzepy. Chodzi moim zdaniem o szybkość działania (zostaw sędzinie kilka dni czasu - ona też zapewne musi uważać, żeby sąd apelacyjny, do którego ZUS może odwołać się - nie uchylił jej korzystnego dla Ciebie wyroku - sędziowie są z tego rozliczani).
Tu masz link do bazy orzeczeń SN : http://pub.sn.pl/OW3_IA.nsf
gdyby w najbliższych dniach coś się pojawiło.
Tak, to co podał Czagor - to owa druga informacja (po Rzepie) o owym wyroku - pisałem o niej chyba przed 3 tygodniami. Jak widać z tego samego tekstu uzasadnienia różni autorzy różne rzeczy wyłapali. Ponieważ te dwie informacje o tym samym wyroku nie są moim zdaniem spójne - sugeruję dotarcie do uzasadnienia. Jak w krótkim czasie to się nie uda - proponuję bazować jednak na tekście Rzepy.
Witam,
oto moje pismo procesowe w formie oświadczenia, które przekazałem Sądowi na dzisiejszej rozprawie:
OŚWIADCZENIE STRONY ODWOŁUJĄCEJ SIĘ
od Decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Oddziału w Toruniu, znak DDU/xxxxxxxxxx2005 z dnia 25 kwietnia 2005 roku, w sprawie objęcia obowiązkowymi ubezpieczeniami: emerytalnym, rentowym i wypadkowym w okresie od 01.11.2003 roku do nadal.
W oparciu o art. 210 §2 KPC oraz odnosząc się do Odpowiedzi na odwołanie Zakładu Ubez-pieczeń Społecznych, Oddziału w Toruniu z dnia 22 lipca 2005 roku, strona odwołująca się oświadcza, że zarówno w zaskarżonej decyzji znak DDU/xxxxxxxx2005 z dnia 25 kwietnia 2005 roku jak i w Odpowiedzi na odwołanie z dnia 22 lipca 2005 roku, Zakład Ubezpieczeń Spo-łecznych błędnie zinterpretował okoliczności faktyczne, a także dokonał błędnej wykładni obo-wiązujących przepisów prawa materialnego, co w niniejszym Oświadczeniu strona odwołująca się udowadnia.
Powołując się na poniższe dowody, strona odwołująca się wnosi o uchylenie Decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Oddziału w Toruniu, znak DDU/xxxxxxxxx/2005 z dnia 25 kwietnia 2005 roku w całości.
UZASADNIENIE
Kluczowym dla odwołania jest art. 13 pkt. 4 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. nr 137, poz. 887 ze zmianami), /dowód nr 1/, w którym prawo stanowi, że „obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, choro-bowemu i wypadkowemu podlegają osoby prowadzące działalność pozarolniczą – od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności”. Z treści powołanego artykułu oraz z treści art. 6 ust. 1 punkt 5 cytowanej ustawy wynika,
że obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby faktycznie prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, a nie te, które jedynie figurują w ewidencji. Natomiast według zaskarżonej decyzji ZUS, sam wpis do ewi-dencji jednoznaczny jest z rozpoczęciem wykonywania działalności i jej prowadzeniem.
Z wykładni zapisów ustawy dokonanej przez Halinę Kwiatkowską, radcę prawnego, part-nera w renomowanej Kancelarii Prawnej „Chałas i Wspólnicy” wynika, cyt. „Obowiązek ubezpieczeniowy powstaje w związku z faktycznym prowadzeniem działalności i trwa przez okres faktycznego jej wykonywania. Na jego powstanie nie mają wpływu kwestie związane z rejestracją działalności. Gdyby więc przedsiębiorca nie zarejestrował swej działalności, a fak-tycznie ją prowadził, dla ZUS jest to wystarczająca podstawa do objęcia ubezpieczeniami. Analogicznie utratę tytułu do objęcia ubezpieczeniami spowoduje zaprzestanie prowadzenia działalności, jeśli nawet wpis figuruje w ewidencji” /dowód nr 2/. Pani Halina Kwiatkowska powołuje się tutaj najprawdopodobniej na Uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r. /sygn. akt I UZP 2/05 – dowód nr 3/, która brzmi, cyt.: „W razie niedopełnienia przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność obowiązku zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego na podstawie art. 36 ust. 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń spo-łecznych ( Dz. U. Nr 137 poz. 887 ze zm.) organ rentowy jest uprawniony do wydania decyzji o zgłoszeniu do ubezpieczenia społecznego (art. 83 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 5 tej usta-wy)”.
Zatem wykładnia ZUS, na której oparł on zaskarżoną decyzję nie jest prawidłowa. Wskazuje na to jednoznacznie także orzeczenie Sądu Najwyższego sygn. SN II UKN 692/99 OSNP 2002/5/124 /dowód nr 14/, w którym Sąd przychyla się do decyzji ZUS o wyłączeniu z ubezpieczenia społecznego z datą wsteczną Józefy S., mimo, że figurowała w ewidencji działalności gospodarczej. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyraził w tej sprawie z goła odmienne stanowisko od wyrażonego w zaskarżonej decyzji DDU/xxxxxx/2005, słusznie uwa-żając, że sam wpis do ewidencji działalności gospodarczej nie oznacza prowadzenia działalności gospodarczej. Sąd Najwyższy przychylił się do tego stanowiska, stwierdzając cyt. „Wpis do ewi-dencji działalności gospodarczej nie jest wystarczającą przesłanką dla przyjęcia faktu prowadze-nia działalności ani – w konsekwencji – dla powstania obowiązku ubezpieczenia społecznego”.
Sąd Najwyższy stwierdził ponadto, cyt. „zarówno wpis jak i jego wykreślenie nie mają zna-czenia prawnego dla bytu przedsiębiorcy, gdyż jego istnienie zależy od prowadzenia działalności gospodarczej”. Sąd Najwyższy powołał się na ustawę z dnia 19 listopada 1999 roku Prawo dzia-łalności gospodarczej (Dz. U. z 1999 r. Nr 101 poz. 1178 z późn. zmianami), /dowód nr 4/, której art. 7 punkt 2 brzmi cyt. „Przedsiębiorca będący osobą fizyczną może podjąć działalność gospo-darczą po uzyskaniu wpisu do ewidencji działalności gospodarczej”. Sam wpis, zatem nie oznacza prowadzenia działalności. Nie można, wobec tego definicji działalności gospodarczej zastosować do samego wpisu do ewidencji, jak zrobił to ZUS w zaskarżonej decyzji.
Wykładnia, którą przyjął ZUS nie jest prawidłowa. Wskazuje na to jednoznacznie również treść wydanych na podstawie delegacji ustawowej rozporządzeń:
- Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 4 grudnia 1998 roku w sprawie określenia wzorów zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, imiennych raportów miesięcznych i imiennych raportów miesięcznych korygujących, zgłoszeń płatnika, deklaracji rozliczeniowych i deklaracji rozliczeniowych korygujących oraz innych dokumentów (Dz. U. z 1998 roku Nr 149 poz. 982). Załącznik nr 20 do tego Rozporządzenia zawiera zestawienie kodów wykorzystywanych w dokumentach ubezpieczeniowych /dowód nr 5/. Wśród nich, obok kodu przyczyny wyrejestrowania płatnika z ubezpieczeń nr 111 – „decyzja o wykreśleniu z ewidencji, rejestru lub skreślenie z listy”, Minister wymienia także kod nr 113 – „oświadczenie o zaprzesta-niu prowadzenia pozarolniczej działalności”.
- Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 6 sierpnia 2003 roku zmieniające rozporządzenie w sprawie określenia wzorów zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, imiennych raportów miesięcznych i imiennych raportów miesięcz-nych korygujących, zgłoszeń płatnika, deklaracji rozliczeniowych i deklaracji rozliczeniowych korygujących oraz innych dokumentów (Dz. U. z 2003 roku Nr 150 poz. 1457). Rozporządzenie to w załączniku nr 13 /dowód nr 6/ podaje następujące kody przyczyny wyrejestrowania płatnika: nr 111 – „zaprzestanie prowadzenia działalności” a także kod nr 211 – „wykreślenie z rejestru, ewidencji lub skreślenie z listy”.
Treść wyżej przytoczonych Rozporządzeń wyraźnie wskazuje, że dopuszczone prawem jest zaprzestanie prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej, nie wykreślając jej z ewiden-cji. Taką interpretację znajdujemy również w „Poradniku dla płatników składek” wydanym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych z siedzibą w Warszawie, przy ul. Czerniakowskiej 16 /dowód nr 7/ w dniu 2 września 2005 roku. Na stronie 43-ciej w rozdziale „Zgłaszanie i wyrejestrowanie z ubezpieczeń osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących” czy-tamy cyt. „Wyrejestrowanie z ubezpieczeń, a następnie zgłaszanie się do nich, powinno następo-wać także w przypadku, gdy zaprzestanie działalności ma charakter czasowy. Nie jest przy tym wymagane wyrejestrowanie w organie ewidencyjnym”.
Tak w zaskarżonej decyzji jak i w Odpowiedzi na odwołanie z dnia 22 lipca 2005 roku ZUS stoi na stanowisku, że jedyną możliwością zaprzestania wykonywania działalności gospodarczej jest wykreślenie z ewidencji działalności gospodarczej. Takie stanowisko koliduje nie tylko z art. 22 ust. 1 punkt 2 ustawy z dnia 19 listopada 1999 roku Prawo działalności gospodarczej, który brzmi cyt. „Organ koncesyjny cofa koncesję w przypadku gdy: 2) przedsiębiorca nie podjął dzia-łalności objętej koncesją mimo wezwania organu koncesyjnego lub zaprzestał wykonywania działalności gospodarczej objętej koncesją”. Stanowisko ZUS sprzeczne jest również z art. 58 ust. 1 punkt 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2004 roku Nr 173 poz. 1807 z późn. zmianami), który brzmi cyt. „Organ koncesyjny cofa konce-sję w przypadku, gdy: 2) przedsiębiorca nie podjął w wyznaczonym terminie działalności objętej koncesją, mimo wezwania organu koncesyjnego, lub trwale zaprzestał wykonywania działal-ności gospodarczej objętej koncesją” /dowód nr 8/. Z przytoczonych tu egzemplifikacji jedno-znacznie wynika, że sam fakt, iż ktoś figuruje w ewidencji nie świadczy o tym, że wykonuje dzia-łalność gospodarczą, choćby nawet posiadał koncesję. Poza tym, posłużenie się przez ustawodaw-cę pojęciem „trwałego zaprzestania” wyraźnie wskazuje, że dopuszcza się prawem zaprzestanie wykonywania działalności gospodarczej także na pewien okres czasu, bez obowiązku wykreślania jej z ewidencji czy obawy utraty koncesji.
W „Rzeczpospolitej” z dnia 23 marca 2005 roku w dodatku „Dobra Firma”, czytamy wypo-wiedź pani Dyrektor Barbary Zaborskiej- Stępień z Departamentu Ubezpieczeń i Składek ZUS /dowód nr 9/, cyt. „okres faktycznego prowadzenia działalności gospodarczej może nie pokrywać się z okresem od daty wskazanej we wpisie do ewidencji jako daty rozpoczęcia wykonywania działalności do daty wykreślenia wpisu z ewidencji. Gdy decydujemy się na rozpoczęcie wyko-nywania działalności musimy poinformować ZUS poprzez zgłoszenie płatnika składek i zgłosze-nie do ubezpieczeń społecznych (…), a w przypadku zaprzestania działalności – poprzez złożenie wyrejestrowania (…). Jeśli zaprzestajemy działalności na określony czas, wtedy na formularzu ZUS ZWUA jako kod przyczyny wyrejestrowania z ubezpieczeń podajemy kod przyczyny wyre-jestrowania 100 (ustanie tytułu do ubezpieczeń), zaś na formularzu ZUS ZWPA podajemy kod przyczyny wyrejestrowania płatnika 111 (zaprzestanie prowadzenia działalności)”. Natomiast w „Gazecie Wyborczej” z dnia 30 kwietnia 2005 roku czytamy wypowiedź pani Anny Warchoł, Rzecznika ZUS, /dowód nr 10/, cyt. fragment artykułu „Przerwanie działalności przez przedsię-biorcę jest dopuszczone przepisami prawa. Wystarczy, że poinformuje on o tym fakcie ZUS na odpowiednim formularzu. Nie musi on o tym fakcie informować urzędu skarbowego ani organu ewidencyjnego. Podobne zdanie wyraża rzecznik ZUS Anna Warchoł.
–Ustalenie dla tych osób obowiązku ubezpieczeń społecznych tylko na podstawie dat wskazanych we wpisie do ewidencji i w decyzji o wykreśleniu wpisu nie jest zgodne z duchem ustawy o syste-mie ubezpieczeń społecznych – powiedziała rzecznik ZUS-u Anna War-choł”. Prawdziwość powyższych dowodów potwierdza także Halina Kwiatkowska, radca praw-ny, partner w uznanej Kancelarii Prawnej „Chałas i Wspólnicy”, cyt. „obowiązek odprowa-dzania składek ustawy ubezpieczeniowe wiążą z faktycznym prowadzeniem działalności go-spodarczej, a nie z wpisem lub wykreśleniem z ewidencji. Organy ubezpieczeniowe bezza-sadnie powołują się także na brak w przepisach ubezpieczeniowych regulacji odnoszących się do czasowego zaprzestania działalności. Skoro obowiązek ubezpieczeniowy powstaje z chwi-lą rozpoczęcia działalności i trwa przez okres jej wykonywania, to zaprzestanie tej działalno-ści, czasowe lub trwałe, skutkuje wygaśnięciem tytułu ubezpieczeniowego”.
W związku z powyższym pani Naczelnik Maria Gajkowska z toruńskiego Oddziału ZUS w zaskarżonej decyzji nie tylko dokonała błędnej wykładni obowiązujących przepisów prawa mate-rialnego a co więcej, nie zastosowała się do opartych na nich, wewnętrznych procedur określo-nych jasno przez Dyrektor Barbarę Zaborską - Stępień z Departamentu Ubezpieczeń i Składek ZUS /pismo sygn. Fuu 400-307 z 4 marca 2005 roku – dowód nr 9/. Odwołujący się dokony-wał tak rejestrowania do ubezpieczeń jak i wyrejestrowania z nich zgodnie z obowiązującymi przepisami na wymaganych drukach z podaniem wszystkich wymaganych danych oraz wcze-śniej wspomnianych kodów przyczyn wyrejestrowania. Dowodem na to są dokumenty ZUS ZFA, ZUS ZUA, ZUS ZWPA i ZUS ZWUA /dowód nr 11/, które przesyłał do ZUS.
Identycznie w Odpowiedzi na odwołanie, pani Naczelnik Irena Olech-Smirkin z Wydziału Obsługi Prawnej Oddziału ZUS w Toruniu, dokonuje błędnej wykładni zapisu art. 88e ust. 1 punkt 1 ustawy z dnia 19 listopada 1999 roku Prawo działalności gospodarczej, który brzmiał, cyt. „1. Wpis do ewidencji działalności gospodarczej podlega wykreśleniu w przypadku: 1) za-wiadomienia o zaprzestaniu wykonywania działalności gospodarczej”. Artykuł ten de facto nie obowiązuje już z przyczyny uchylenia go 1 stycznia 2004 roku Ustawą z dnia 14 listopada 2003 roku o zmianie ustawy – Prawo działalności gospodarczej oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2003 roku Nr 217 poz. 2125) – art. 1 ust. 5 /dowód nr 12/. Natomiast nie ulega wątpliwości, że błędna jest wykładnia pani Naczelnik Olech-Smirkin, która w Odpowiedzi na odwołanie pisze, cyt. „Przepisy ustawy – Prawo działalności gospodarczej nie przewidują możliwości czasowego zaprzestania wykonywania działalności. Powołane przepisy mówią jedynie o powodującym wy-kreślenie wpisu z ewidencji działalności gospodarczej zaprzestaniu wykonywania działalności (art. 88e ust. 1 pkt 1)”. Biorąc pod uwagę faktyczne brzmienie tego artykułu przytoczone powy-żej, wynika z niego, że zaprzestając prowadzenia działalności gospodarczej przedsiębiorca może zawiadomić organ rejestrowy celem otrzymania decyzji o wykreśleniu wpisu z ewidencji, co jest konieczne, jeśli zaprzestanie ma mieć charakter stały. Nie można jednak tego artykułu odczyty-wać wspak, jak czyni to Naczelnik Irena Olech-Smirkin, że zaprzestanie prowadzenia działalności gospodarczej wiąże się bezwzględnie z wykreśleniem wpisu z ewidencji. Ponadto art. 88e rzeczo-nej ustawy obowiązywał tylko do dnia 31 grudnia 2003 roku, zatem powoływanie się na jego treść odnośnie całego okresu objętego zaskarżoną decyzją nie może mieć miejsca. Cenzus prawny instytucji ewidencji działalności gospodarczej uregulują czytelnie przepisy art. 23 do 45 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej, które niestety wchodzą w życie dopiero 1 stycznia 2007 roku (Dz. U. z 2004 roku Nr 173 poz. 1808). Jednak i w nich ustawodaw-ca nie zastrzegł, że zaprzestanie działalności gospodarczej nie może mieć charakteru czasowego i musi bezwzględnie wiązać się z wykreśleniem wpisu z ewidencji. W art. 33 ustęp 2 wspomnianej ustawy czytamy, cyt. „1. Przedsiębiorca jest obowiązany złożyć wniosek o: (…) 2) wykreślenie – w terminie 7 dni od dnia trwałego zaprzestania wykonywania działalności gospodarczej.” Za-tem ustawodawca dopuszcza nadal czasowe zaprzestanie prowadzenia działalności gospodarczej, co jest kontynuacją obecnego status quo, a co kwestionuje ZUS tak zaskarżoną decyzją jak i od-powiedzią na odwołanie.
Co więcej również i pani Naczelnik Irena Olech-Smirkin nie zastosowała się do wewnętrz-nych procedur przytoczonych przez Dyrektor Barbarę Zaborską - Stępień z Departamentu Ubez-pieczeń i Składek ZUS /pismo sygn. Fuu 400-307 z 4 marca 2005 roku – dowód nr 9/. Roz-bieżna interpretacja i wykładnia przepisów prawa materialnego przez urzędników państwo-wych, kłóci się z zasadą ich przejrzystości i spójności, a także rodzić może zgubne w skut-kach sytuacje, których ofiarami z pewnością mogą paść ubezpieczeni a w tym i odwołujący się.
W orzecznictwie sądowym również przeważa pogląd, że decydujący jest stan faktyczny (prowadzenia lub nieprowadzenia działalności gospodarczej), a nie to, co zostało zgłoszone do ewidencji albo dla celów podatkowych. Zaprzestanie prowadzenia działalności gospodar-czej (wyrejestrowanie z ubezpieczeń) jest stanem faktycznym, a nie prawnym i stąd też ocena, czy stan faktyczny niewykonywania działalności gospodarczej ma wpływ na obowiązek opła-cania składek na ubezpieczenie społeczne, musi być jednak poprzedzona ustaleniem, czy w okresie, w którym podmiot gospodarczy zgłosił zaprzestanie prowadzenia działalności, fak-tycznie działalność ta nie była prowadzona. Tego ZUS w stosunku do odwołującego się nigdy nie ustalił. W orzecznictwie odnajdujemy więc wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 1999 roku (SN N II UKN 570/98 OSNP 2000/13/518). W orzeczeniu Sąd Najwyższy stwierdza cyt. „Obowiązek ubezpieczenia powstaje z dniem rozpoczęcia działalności rodzącej taki obowią-zek, a rozpoczęcie to oznacza faktyczne podjęcie działania gospodarczego” /dowód nr 13/. Po-dobnie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 września 2000 roku (SN II UKN 692/99 OSNP 2002/5/124) stwierdził między innymi, cyt. „Wpis do ewidencji działalności gospodarczej nie jest też wystarczającą przesłanką dla przyjęcia faktu prowadzenia działalności, ani – w konsekwencji – dla powstania obowiązku ubezpieczenia społecznego. (…) Zarówno wpis, jak i jego wykreśle-nie nie mają znaczenia prawnego dla bytu przedsiębiorcy, gdyż jego istnienie zależy od prowa-dzenia działalności gospodarczej” /dowód nr 14/.
Przy ustalaniu okresu podlegania ubezpieczeniom bierze się pod uwagę okres faktycznego prowadzenia działalności gospodarczej. Zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swo-bodzie działalności gospodarczej (Dz. U. nr 137, poz. 1807 ze zmianami), /dowód nr 8/, „działal-nością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, handlowa, budowlana, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa wy-konywana w sposób zorganizowany i ciągły”. Rejestrowanie i wyrejestrowanie z ubezpieczeń może być, zatem dowodem na prowadzenie działalności gospodarczej ale tylko w okresie pomię-dzy każdorazowym zarejestrowaniem a wyrejestrowaniem z ubezpieczeń.
Mając na względzie zasadę jednolitości systemu prawnego i wykładnię celowościową ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych, /dowód nr 1/, wynika z uregulowań powyższej ustawy, że aby można było mówić o prowadzeniu działalno-ści gospodarczej muszą zajść następujące przesłanki związane z prowadzoną działalnością, i tak: zawodowy, czyli stały jej charakter, związana z nią powtarzalność podejmowanych dzia-łań, podporządkowanie zasadzie racjonalnego gospodarowania i uczestnictwo w obrocie go-spodarczym. Powyższe jest szeroko stosowane w orzecznictwie sądowym. W przypadku od-wołującego się żadne z tych założeń nie miało miejsca i żadne też nie zostało przez ZUS w zaskarżonej decyzji ustalone, stwierdzone czy udowodnione.
W piśmie do ZUS z dnia 25 lutego 2005 roku, /dowód nr 15/, w punkcie piątym odwołu-jący się napisał, cyt. „Wielokrotne rejestrowanie oraz wyrejestrowanie z ubezpieczeń ZUS a także Urzędu Skarbowego, wskutek podejmowania oraz zaprzestawania prowadzenia działal-ności gospodarczej, miało na celu tylko i wyłącznie zapewnienie mi możliwości korzystania z bezpłatnych świadczeń zdrowotnych poprzez opłacanie najczęściej jak to było możliwe składki na ubezpieczenie zdrowotne. (…) Chciałem też, aby jakiekolwiek środki w miarę możliwości zasilały moje konto emerytalne w ZUS.”
Zatem ZUS tak w zaskarżonej decyzji jak i w odpowiedzi na odwołanie opacznie zinterpre-tował pismo odwołującej się strony. Odwołujący się nigdy nie twierdził, że wielokrotnie wy-rejestrowywał się z ubezpieczeń z powodu braku zainteresowania świadczonymi przez niego usługami.
Odwołujący się nigdy nie był zainteresowany podjęciem działalności gospodarczej. Zało-żenie takowej było warunkiem podjęcia z nim współpracy przez podmiot, na rzecz którego zrezygnował z zatrudnienia u wcześniejszego pracodawcy. Zdecydował się na takie warunki współpracy tylko ze względów finansowych, gdyż zatrudnienie u poprzedniego pracodawcy dawało mu stabilizację objętego etatu /dowód nr 16/. Dlatego też na własną prośbę rozwiązał stosunek pracy za porozumieniem stron /dowód nr 17/ i przystąpił do założenia działalności. Z niejasnych przyczyn nie leżących bynajmniej po stronie odwołującego się, nie doszło do nawiązania współpracy z jego firmą. Dlatego też począwszy od listopada 2003 roku zaczął on poszukiwać pracy. Dowodem na to jest około 120 listów motywacyjnych będących odpowie-dziami na ogłoszenia o pracę zamieszczone w prasie czy też Internecie /dowód nr 18/. Odwo-łujący się ponadto na wiosnę 2004 roku (pomimo majowej akcesji w struktury europejskie) wystąpił o paszport, który otrzymał 24 marca 2004 roku /dowód nr 19/. Posiadając paszport odwołujący się czym prędzej opuścił kraj celem podjęcia pracy, której mimo długotrwałego pobytu za granicą nie udało mu się niestety podjąć. Odwołujący się przebywał za granicą w okresie od 28 marca 2004 roku do 30 kwietnia 2004 roku i od 20 maja 2004 roku do 24 sierp-nia 2004 roku. Odwołujący się zaprzestał na ten okres prowadzenia działalności i była ona wyrejestrowana.
W piśmie do ZUS z dnia 25 lutego 2005 roku, odwołujący się ani słowem nie wspomniał o posiadaniu lub nieposiadaniu jakichkolwiek środków finansowych a stwierdzenie ZUS, które od-najdujemy też w zaskarżonej decyzji cyt. „Brak zainteresowania świadczonymi przez Pana usłu-gami, a co za tym idzie osiąganie niskich przychodów oraz niemożliwość podjęcia pracy, nie stanowią podstawy do wyłączenia Pana z ubezpieczeń w okresach wykazanych przerw” – jest tylko domniemaniem ZUS odnośnie mojej sytuacji finansowej i nie ma żadnego umocowania w obowiązujących przepisach prawa. Jak już odwołujący się dowodził w okresach wykazanych do-kumentami ubezpieczeniowymi przerw, nie prowadził działalności gospodarczej. Dowodem na to jest jego księga przychodów i rozchodów, którą odwołujący się przekazał Sądowi w dniu 12 sierpnia 2005 roku /dowód nr 20/. Z zapisów w księdze wynika jasno, że w okresach zaprzestania prowadzenia działalności, odwołujący się rzeczywiście działalności nie prowadził.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w odpowiedzi na odwołanie z dnia 22 lipca 2005 roku powołuje się na zakres znaczeniowy pojęcia „wykonywanie działalności gospodarczej”, który zdaniem ZUS obejmuje również pozostawanie w gotowości do prowadzenia takiej działalno-ści, a więc utrzymywanie się stanu możliwości wykonywania czynności bezpośrednio składa-jących się na prowadzenie działalności. ZUS twierdzi, że taki stan utrzymuje się od momentu rozpoczęcia wykonywania działalności aż do dnia zaprzestania jej wykonywania, które po-woduje wykreślenie z wpisu do ewidencji działalności gospodarczej. Jak odwołujący się po-wyżej udowodnił, zaprzestanie prowadzenia działalności gospodarczej może mieć charakter czasowy i nie jest obwarowane obowiązkiem wykreślenia wpisu z ewidencji, wręcz przeciw-nie, wykreślenie z ewidencji działalności gospodarczej musi być poprzedzone zaprzestaniem prowadzenia działalności gospodarczej. Dlatego też domniemanie ZUS o pozostawaniu w gotowości do prowadzenia działalności gospodarczej jako dowodu na prowadzenie tejże, nie może dotyczyć przypadku odwołującego się.
Konstrukcja art. 2 ustawy z dnia 19 listopada 1999 roku - Prawo działalności gospodar-czej nawiązuje do konstrukcji art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej. Pojęcie "działalności gospodarczej" ustawodawca formułuje ogólnie, stwier-dzając w powoływanym wyżej art. 2 ustawy – Prawo działalności gospodarczej, cyt.:
"Działalnością gospodarczą w rozumieniu ustawy jest zarobkowa działalność wytwórcza, handlowa, budowlana, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i eksploatacja zasobów naturalnych, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły". Taka konstrukcja pojęcia "dzia-łalności gospodarczej" różni się nieznacznie od zawartej w art. 2 ustawy o swobodzie działal-ności gospodarczej, wedle którego cyt.: "działalnością gospodarczą jest zarobkowa działal-ność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wy-dobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorgani-zowany i ciągły”.
Art. 2 ust. 1 ustawy – Prawo działalności gospodarczej nawiązuje do już funkcjonujących konstrukcji prawnych, przyjmujących za podstawę do określenia zakresu przedmiotowego pojęcia, różne enumeratywne formy wyliczania rodzajów działalności, które mieścić miałyby się w ramach tegoż pojęcia. Tak czyniła między innymi ustawa z 6 czerwca 1982 r. o zasa-dach prowadzenia działalności gospodarczej przez zagraniczne osoby prawne i fizyczne, która w art. 2 jako działalność gospodarczą traktowała:
1) produkcję wyrobów i świadczenie usług;
2) obrót towarowy;
3) eksport własnej produkcji i usług oraz import dla potrzeb tej produkcji i usług.
Wskazane w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej właściwości „działalności gospodarczej” można dookreślić wskazując jej inne istotne elementy. Sąd Najwyższy w orze-czeniu z 6 grudnia 1991 r. sformułował dodatkowo takie specyficzne cechy działalności go-spodarczej, jak:
1) zawodowy (a więc stały) charakter;
2) związaną z nią powtarzalność podejmowanych działań;
3) podporządkowanie zasadzie racjonalnego gospodarowania;
4) uczestnictwo w obrocie gospodarczym.
Za rozszerzającą wykładnią pojęcia "działalności gospodarczej" przemawia potrzeba za-chowania przejrzystości konstrukcji prawnej. Jest ona najszersza wtedy, kiedy przyjmie się klauzulę, że wszelkie wątpliwości tłumaczyć należy na rzecz zasady, iż jest to działalność gospodarcza. Takie stanowisko podziela NSA w wyroku z 24 maja 1991 r., stwierdzając, że: "pojęcie działalności gospodarczej nie sprowadza się tylko do procesów technologicznych i zjawisk ekonomicznych zachodzących w toku działalności wytwórczej, budowlanej, handlo-wej i usługowej prowadzonej w celach zarobkowych i na rachunek podmiotu, ale obejmuje także czynności faktyczne i prawne związane np. z uzyskiwaniem czynników produkcji - o ile czynności te lub działania nie są zabronione przez prawo". Nie rozszerza się jednak pojęcia „działalności gospodarczej” do pojęcia „gotowości do podjęcia działalności gospodarczej”. Wszelkie rozszerzenia definicji „działalności gospodarczej” mają charakter czynności lub działań. „Gotowość” nie jest czynnością lub działaniem, lecz stanem.
Izba Karna Sądu Najwyższego w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 26 lutego 2004 roku, sygn. Akt I KZP 47/03 dokonuje analizy wykładni językowej pojęć „działalności’ oraz „działalności gospodarczej” /dowód nr 21/, cyt. „Wykładnia językowa nadaje pojęciu dzia-łalność następujące znaczenie: działalność, to szereg zachowań podejmowanych przez czło-wieka lub grupę ludzi, które nakierowane są na osiągnięcie jakiegoś celu ("to zespół czynno-ści, działań, podejmowanych w jakimś celu, zakresie, czynny udział w czymś, działanie, pra-ca" - por. E. Soból (red.) "Nowy słownik języka polskiego". Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2002,s. 170). Natomiast działalność gospodarcza, w rozumieniu ustawy z dnia 19 listopada 1999 roku - Prawo działalności gospodarczej (Dz. U. Nr 101, poz. 1178 ze zm.) to wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły zarobkowa działalność wytwórcza, han-dlowa, budowlana, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i eksploatacja zasobów natu-ralnych (art. 2 ust. l).
Jasne jest zatem, iż w sensie językowym pojęcie działalność tworzy zbiór obejmujący znacznie więcej zachowań człowieka niż pojęcie działalność gospodarcza"
Izba Karna Sądu Najwyższego nie użyła w swej interpretacji pojęcia „gotowości do pro-wadzenia działalności gospodarczej”. W przepisach prawa materialnego nie funkcjonuje bo-wiem takie pojęcie. Nie znajdujemy go ani w art. 6 ust. 1, ani w art. 8 ust. 6, ani też w art. 13 ust. 4 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych; nie znajdujemy również w art. 2, ani w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej. Jeśli jednak przyjąć jakąś logikę w wykładni ZUS, to aby można było mówić o „gotowości do prowadzenia działalności gospodarczej” odwołujący się powi-nien w jakiś sposób gotowość taką wyrazić a ZUS w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji dowód ten przytoczyć. „Gotowość” jako stan nie zawsze musi być bowiem dostrzegalna gołym okiem.
Domniemanie „gotowości prowadzenia działalności gospodarczej” wynikające z braku wykreślenia wpisu z ewidencji nie może być traktowane jako praesumptio iuris tantum, po-nieważ żaden przepis prawa materialnego tak nie stanowi.
Natomiast ww. domniemanie może być potraktowane jako faktyczne, zgodnie z art. 231 KPC. Jednakże odwołujący się nigdy w żaden sposób gotowości takiej nie wyraził, ani w spo-sób pisemny (nie istnieje żadne pismo, skierowane do urzędu, instytucji, firmy czy osoby fi-zycznej gotowość taką deklarujące), ani ustny, ani nie podjął żadnych działań, z których moż-na by taką intencję wywnioskować. Stąd też ZUS nie posiada żadnego dowodu na poparcie takiego domniemania. Dowodem odwołującego się jest księga przychodów i rozchodów w której brak jest zapisów będących skutkiem prowadzenia działalności gospodarczej /dowód nr 20/. Odwołujący się przebywał również poza granicami kraju, co jest jednoznaczne z brakiem prowadzenia działalności gospodarczej.
Wykładni ZUS odmawia jeszcze logiki następujący przykład: otóż nie każdy posiadający pozwolenie na broń, będący zarejestrowanym posiadaczem zarejestrowanego jej egzemplarza pozostaje na okrągło w gotowości do jej użycia.
Nigdy też w żaden sposób odwołujący się nie twierdził, że tymczasowo zawieszał prowadzo-ną działalność i nigdy nie wykonał żadnych czynności mogących mu takie działanie udowodnić. Zawieszenie działalności gospodarczej nie jest bowiem dopuszczane przez obowiązujące przepisy prawa materialnego i nie znajduje potwierdzenia w ustawie z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej, a także w nieobowiązującej już ustawie z dnia 19 listopada 1999 roku – Prawo działalności gospodarczej. Odwołujący się zawsze postępował zgodnie z obowiązującym prawem, skutkiem prawego wychowania jakie wyniósł z domu rodzinnego i czego dowodem jest jego nieposzlakowana opinia i niekaralność.
Biorąc pod uwagę powyższe, zaskarżona decyzja DDU/xxxxxxxxxx/2005 podjęta przez ZUS jest wadliwa prawnie, ponieważ ZUS nie podał żadnych dowodów, na poparcie roz-strzygnięcia tejże decyzji. Na ZUS spoczywa bowiem zgodnie z art. 6 KPC ciężar udowod-nienia faktu, jeśli z tego faktu wywodzi skutki prawne. Co więcej w uzasadnieniu prawnym zaskarżonej decyzji, Zakład Ubezpieczeń Społecznych dopuścił się błędnej wykładni przepi-sów prawa materialnego, co powyżej odwołujący się wyczerpująco udowodnił.
Artykuł 107 §1 Kodeksu Postępowania Administracyjnego (Dz. U. z 1960 roku Nr 30 poz. 168 z późn. zmianami) brzmi cyt. „Decyzja powinna zawierać: oznaczenie organu administracji publicznej, datę wydania, oznaczenie strony lub stron, powołanie podstawy prawnej, rozstrzygnięcie, uzasadnienie faktyczne i prawne, pouczenie, czy i w jakim trybie służy od niej odwołanie, podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby upoważnionej do wydania decyzji.”
Natomiast art. 107 §3 KPA stwierdza cyt. „Uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szcze-gólności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na któ-rych się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne – wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji z przy-toczeniem przepisów prawa”.
Zaskarżona decyzja zdaniem strony odwołującej się nie nosi znamion decyzji w rozu-mieniu wyżej przytoczonych przepisów KPA. Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie wskazał bowiem w uzasadnieniu faktycznym zaskarżonej decyzji żadnego faktu, który udowodnił, a który dowodziłby bezspornie, że odwołujący się od dnia 1. listopada 2003 roku do nadal pro-wadzi pozarolniczą działalność gospodarczą. Natomiast w uzasadnieniu prawnym zaskarżonej decyzji, Zakład Ubezpieczeń Społecznych dopuścił się błędnej wykładni przepisów prawa materialnego.
Wobec powyższego strona odwołująca się wnosi o uchylenie Decyzji Zakładu Ubezpie-czeń Społecznych, Oddziału w Toruniu, znak DDU/xxxxxxxxx/2005 z dnia 25 kwietnia 2005 roku w całości.
Kilka słów komentarza: przykład z pozwoleniem na broń nie funkcjonował zdaje sie dotąd w tego typu sprawach. Sam postanowiłem go użyć, ku nieukrywanej uciesze Sedziny. Aczkolwiek stwierdziła, że porównanie jest tutaj dosyć szerokie, ja nalegałem, żeby ten wniosek dowodowy przyjąc do protokołu, celem obalenia domniemania ZUS "gotowości do prowadzenia działalności gospodarczej na podstawie istniejącego wpisu w ewidencji". Jeśli chce ktoś zaryzykować, niech również użyje tego argumentu, ja bowiem jeszcze nie wiem, jaki on odniesie skutek w mojej sprawie, oprócz zdecydowanej poprawy samopoczucia składu sędziowskiego, co już się ziściło.
Moim zdaniem warto atakować ZUS też dwiema flankami:
1. KPA czyli art. 107§1 i art. 107§3 - udowodnić "brak znamion decyzji" zaskarżanych decyzji ZUSu w rozumieniu powyższych artykułów KPA
2. Na ZUS spoczywa zgodnie z art. 6 KPC ciężar udowodnienia faktu, jeśli z tego faktu wywodzi skutki prawne. (Sędzina przyznała mi rację z uśmiechem - nie wiem, czy dotąd jako jedyny o tym pomyślałem?)
W moim przypadku JEDYNYM dowodem materialnym na jaki powołał się ZUS był wpis w ewidencji. Reszta decyzji i późniejszej Odpowiedzi na odwołanie to stek, a właściwie kotlet mielony z przepisów, paragrafów itp. wszelkich możliwych ustaw i ich artykułów, nawet tych nieobowiązujących (!) np. art. 88e ustawy - Prawo działalności gospodarczej. Z resztą jakbyście przeczytali decyzję, którą mnie ZUS uszczęsliwił.... heh, jak pisałem wcześniej, majstersztyk indolencji i ignorancji.
Ale bardzo cięzko walczyć z tak wyimaginowanymi zarzutami. Nie jestem takim magikiem jak pracownicy ZUS. Nie dysponuję ani czterdziestoma rozbójnikami ani pierścieniem Arabelli - a to byłyby odpowiednie narzędzia do walki z tym urzędem i jego decyzjami.
Mam nadzieję, tak z resztą mówili mi znajomi, że odpowiedź ZUS na powyższe oświadczenie będzie tendencyjna. Ja w każdym razie nie pozwolę z siebie zrobić masakry. Trzeba przeciwstawić się tej urzędniczej hydrze!!! Dość już łamania prawa w tym kraju! Mam nieodparte wrażenie, że ZUS świetnie poradził by sobie z przestępstwami i przestępcami - to jedyna w tym kraju instytucja, która na każdego człowieka znajdzie odpowiedni paragraf.
Dziękuję wszystkim Wam za pomoc.
Chciałbym jak najlepiej wypaśc przed sądem i wygrać juz w pierwszej instancji. Nie chcę jednak skończyć jak bohater ostatniego odcinka komisku o Dilbercie (czytaliście w Wyborczej?) który w zapędzie argumentacji sam w łapy przeciwnika (Rogattego) oddaje narzedzie swego unicestwienia. Dlatego licze na Waszą pomoc, abym nie popełnił błędu...
Raz jeszcze pozdrawiam,
Piotr