p. Prus się wycofał, teraz p. Przewłocka rezygnuje, czyli co, zgodnie z zapowiedziami, bedzie powrót tematu emisji? Teraz,czy znowu na wiosnę przy kursie 4.50 ?
Dnia 2017-10-25 o godz. 15:58 ~qwertyuiop napisał(a): > p. Prus się wycofał, teraz p. Przewłocka rezygnuje, czyli co, zgodnie z zapowiedziami, bedzie powrót tematu emisji? Teraz,czy znowu na wiosnę przy kursie 4.50 ?
Masz zapewne na myśli temat Programu Motywacyjnego dla osób kluczowych w spółce.
Dostaję wiele monitów _od_inwestorów_, żeby do tego tematu wrócić.
> Masz zapewne na myśli temat Programu Motywacyjnego dla osób kluczowych w spółce. > > Dostaję wiele monitów _od_inwestorów_, żeby do tego tematu wrócić.
Jak rozumiem WN, to p. Prezes społki?
Tak, o emisji z okazji "programu motywacyjnego" myślałem. Czy już są jakieś plany albo konkretniejsze propozycje? Padały już na forum deklaracje zwołania NWZA w tym celu. Rozumiem, że pr. motywacyjny jest ważny dla pracowników jak ii spółki, ale zwiększając swoją inwestycję wolałbym wiedzieć, bo wpływ na kurs pewnie będzie - choćby spekulacyjny, fajnie by było skorzystać :)
Straciłem sporo pieniędzy na spółce Unimot znanej z tego że lubi wypuszczać emisje bez prawa poboru i rozwadniać kapitał akcjonariuszy. Mam nadzieje, że nie spotka mnie to samo tutaj
Dnia 2017-10-27 o godz. 18:58 ~Okok napisał(a): > Straciłem sporo pieniędzy na spółce Unimot znanej z tego że lubi wypuszczać emisje bez prawa poboru i rozwadniać kapitał akcjonariuszy. Mam nadzieje, że nie spotka mnie to samo tutaj
A ja raz piłem całą noc wódkę z kumplami, a nad ranem zjadłem skórkę od chleba, no i strasznie mi ta skórka zaszkodziła.
Pytanie jest konkretne o ryzyko rozwodnienia kapitału przy ewentuslnych dodatkowych emisjach. IFIRMA wydaje się wiarygodna dotychczas i dobrze by tak zostało
Prezes (WN), juz tu kiedyś pisał, że na akcjach byłby opt-out, polegający na tym, że akcje bylyby zamrozone do sprzedaży przez określony czas i spolka miałaby pierwszeństwo w ich wykupie. Także akcje prawdopodobnie nie trafiłyby na otwarty rynek przez bardzo długi czas, albo wręcz wcale. Ale zamiast dywagować, lepiej poczekać na projekt uchwały, który kiedyś się na pewno pojawi. A potem na walnym każdy akcjonariusz może swoje zdanie i obawy przedstawić.
Dnia 2017-10-28 o godz. 15:55 ~Yuzek napisał(a): > Pytanie jest konkretne o ryzyko rozwodnienia kapitału przy ewentuslnych dodatkowych emisjach.
Przy ewentualnych dodatkowych emisjach rozwodnienie kapitału jest zdarzeniem pewnym. Wcale jednak nie chodzi o ryzyko (niewielkiego, ~8.6% przez trzy lata) rozwodnienia, tylko o ryzyko podaży akcji na rynku. Uważam, że da się je zminimalizować poprzez odpowiednią konstrukcję Programu Motywacyjnego.
> IFIRMA wydaje się wiarygodna dotychczas i dobrze by tak zostało
IFIRMA jest na giełdzie. Dobrze, żeby zaczęła odnotowywać z tego tytułu również korzyści, nie tylko jak dotychczas od wielu lat ponosić ogromne koszty (bezpośrednie i ukryte jako obniżenie sprawności działania). Nie bez kozery do przegłosowania wyłączenia prawa poboru potrzebne jest aż 4/5 głosów na walnym. Jeżeli decyzja zapada taką większością głosów, to chyba coś oznacza.
Program motywacyjny jak najbardziej mile widziany. Mam nadzieję, że będzie ambitny, ale jednocześnie możliwy do zrealizowania. 25-30% wzrostu zysku netto rdr przez 3 lata by mnie zadowalało.
Dnia 2017-10-29 o godz. 17:23 ~andy napisał(a): > Program motywacyjny jak najbardziej mile widziany. Mam nadzieję, że będzie ambitny, ale jednocześnie możliwy do zrealizowania. 25-30% wzrostu zysku netto rdr przez 3 lata by mnie zadowalało.
To ma być możliwy do realizacji czy nie? Bo piszesz o podwojeniu zysku w 3 lata. Czy da się? Pewnie można podnieść cenę i zrobić taki wynik bez wysiłku w rok, a za 3 lata zwinąć biznes - bo rynek usług księgowych i HR jest konkurencyjny.
>
Ten program powinien się nazywać Programem Lojalnościowym, nie motywacyjnym. Bo inwestorzy przekładają "motywację" na zysk w stosunku 1:1.
A tu chodzi o to, żeby osoby, które tworzą Power'a zostały w firmie i tworzyły dalej z zaangażowaniem, bo najważniejszych osób nie da się zastąpić z dnia na dzień. A takich co sami "wiedzą" jak budować produkty i usługi z rynku się nie pozyska.
Zarząd już wie najlepiej jakie parametry przyjąć, aby wszyscy byli usatysfakcjonowani. Zakładam, że IFirma będzie w przyszłości kontynuowała rozwoj. Mam nadzieję, że osiągnie sukces podobny do sukcesu amerykańskiej spółki H&R Block.
To wzrost zysku rocznie o 25%-30% jest nierealny? A jak roczny wzrost zysku jest realny? W 2016 było 1,645 m. W 2017 będzie 2,0 (+20%) W 2018 2,5 (+25%) Realne?
Tu jest gielda i nad tu interesują perspektywy dla akcjonariuszy. To miłe że dba się o pracowników. Ale z perspektywy akcjonariuszy te rzeczy są drugorzedne. Co dla akcjonariuszy???? Bo jak spadki to my spadamy wcześniej z naszą kasą!!!!!
Chyba nie bardzo rozumiesz jak ta giełda działa. Firma kasę od inwestorów dostała w 2008 roku i jej nie zabierzesz. Teraz akcje mielą się na rynku wtórnym. Spółka może korzystać z obecności na GPW właśnie emitując dodatkowe akcje. Jeśli nie jest to możliwe, cała ta zabawa jest dla niej większym kosztem niż pożytkiem.
Na razie jest kosztem dla inwestorów, którzy kupili akcje w ofercie publicznej - przecież płacili za akcje po 5 zł. Minęło 10 lat a oni są ciągle na stratach. Spółka udaje jakby tej sytuacji nie było i dalej chce ich skubać.
Dnia 2017-11-02 o godz. 10:52 ~kazek napisał(a): > Na razie jest kosztem dla inwestorów, którzy kupili akcje w ofercie publicznej - przecież płacili za akcje po 5 zł. Minęło 10 lat a oni są ciągle na stratach.
Jeżeli wziąć pod uwagę dywidendy i skup, to raczej nie są na stratach, mógłby to ktoś porządnie policzyć.
Przy okazji, z ciekawości, zapytam. Czy jest tu ktoś, kto nabył akcje w ofercie publicznej?
> Spółka udaje jakby tej sytuacji nie było i dalej chce ich skubać.
Prymitywna demagogia. Zastanów się, skąd biorą się zyski.
ja właśnie mam akcje z oferty pierwotnej. Strata na akcjach jest oczywista. Ponieważ nie wycofywałem pieniędzy, a dywidendę inwestowałem w akcje, to stan mojego rachunku odzwierciedla pierwotną zwaloryzowaną wartość inwestycji. Niestety nie jest większa od kwoty zainwestowanej. Gdybym te pieniądze, które wydałem 8 lat mu na akcje złożył nawet na rachunku bieżącym byłbym na plusie. Oczywiście skorzystałem z okazji odsprzedaży akcji firmie. Niestety w związku ze złożeniem przez Prezesa oferty odsprzedaż akcji w wymiarze przekraczającym deklarowaną chęć skupu, redukcja była tak wielka, że w zasadzie zapewne tylko Prezesowi nieźle to wyszło.
Dnia 2017-11-02 o godz. 13:23 ~kazek napisał(a): > ja właśnie mam akcje z oferty pierwotnej. Strata na akcjach jest oczywista. Ponieważ nie wycofywałem pieniędzy, a dywidendę inwestowałem w akcje, to stan mojego rachunku odzwierciedla pierwotną zwaloryzowaną wartość inwestycji. Niestety nie jest większa od kwoty zainwestowanej. Gdybym te pieniądze, które wydałem 8 lat mu na akcje złożył nawet na rachunku bieżącym byłbym na plusie. Oczywiście skorzystałem z okazji odsprzedaży akcji firmie.
Dywidendy z PWM reinwestował Pan w PWM, środki ze skupu PWM reinwestował Pan w PWM i wciąż jest na minusie?
> Niestety w związku ze złożeniem przez Prezesa oferty odsprzedaż akcji w wymiarze przekraczającym deklarowaną chęć skupu, redukcja była tak wielka, że w zasadzie zapewne tylko Prezesowi nieźle to wyszło.
Uważam, że tamten skup był błędem. Do teraz mam awersję do skupów. Daliśmy się nań namówić jednemu z akcjonariuszy. Okej, żadne to usprawiedliwienie.
Dnia 2017-11-02 o godz. 14:40 ~kazek napisał(a): > Na minusie w tym sensie, że te same pieniądze na koncie dałby więcej. W wymiarze kwotowym przy obecnym kursie jestem mniej więcej na zero.
Nie odniosę się wprost do obecnej wyceny Spółki, bo uważam że mi nie wypada.
Spółka od kilku lat fajnie się rozwija. Samo się to nie dzieje. Stoją za tym konkretne osoby. Program Motywacyjny / Lojalnościowy jest właśnie po to, żeby te osoby dalej rozwijały tę firmę. Naprawdę nie jest skierowany przeciwko komukolwiek. Można dyskutować o parametrach, ale nie co do jego zasadności jako takiej.
Czegoś się też tutaj przez te 10 lat nauczyliśmy, również o programach motywacyjnych.
Dnia 2017-11-02 o godz. 15:44 ~WN napisał(a): > Dnia 2017-11-02 o godz. 14:40 ~kazek napisał(a): > > Na minusie w tym sensie, że te same pieniądze na koncie dałby więcej. W wymiarze kwotowym przy obecnym kursie jestem mniej więcej na zero.
https://stooq.pl/q/g/?s=ifi&rr#rr
Stooq mówi, że +10.28%. Po uwzględnieniu skupu było by myślę jakieś +20%. Stooq zapewne nie uwzględnia podatku od zysków kapitałowych. Nie są to imponujące zyski, ale też nie ewidentne straty. W porównaniu z benchmarkiem, sWIG80 wydaje mi się najbardziej adekwatny, wypadamy całkiem dobrze. Wycena z 2008 nie może paraliżować Spółki w 2017. Trzeba pomyśleć o następnych 5-10 latach.
Ależ dobrze wiem jak funkcjonuje gielda. Wypuszczenie akcji to jest zobowiązanie wobec inwestorow Jeśli jakaś firma tak funkcjonuje, że zamierza dosypywać akcji i rozwijać się poprzez kieszeń drobnych inwestorów to ja gratuluje.
Ja opuściłem dziś statek - sprzedałem wszystkie akcje z małym zyskiem. Bardzo podobał mi się model biznesowy, jeśli chodzi o głowną działalność. Natomiast nie podoba mi się, że inwestorów nie traktuje się ze zrozumieniem - o nich powinni się troszczyć szefowie społki, bo inaczej będą mieli akcje groszowe. To odbije się tez na nich. Każdy niezadowolony inwestor, to też niezadowolony potencjalny klient i źródło czarnego PR dla firmy. Może kiedyś wrócę.
Tak czytam te wpisy pełne pretensji i żalów i nie bardzo je rozumiem. Może dlatego, że akcje mam raptem pół roku i jestem bardzo zadowolony. Wierzę też, że to, co najlepsze jest dopiero przed firmą.
Program motywacyjny wg mnie jest czymś normalnym w spółkach giełdowych i jak najbardziej popieram. Oczywiście kwestia ilości akcji i parametrów.
Zarówno zbyt mała ilość, jak i zbyt duża działa w końcu demobilizująco. Zbyt mała rodzi frustrację. Zbyt duża powoduje, że trudno później zmotywować. Warto zrobić zestawienie takich programów w innych firmach.
Każdy niezadowolony inwestor, to źródło czarnego PR dla firmy.
no gratuluje :) takich "inwestorów", którzy w najlepszym od momentu debiutu roku w historii spółki "opuszczają statek" (jak rozumiem w ich ocenie tonący) i zapowiadają prowadzenie czarnego PR.
Dnia 2017-11-02 o godz. 17:54 ~eldo napisał(a): > Każdy niezadowolony inwestor, to źródło czarnego PR dla firmy. > > no gratuluje :) takich "inwestorów",
spekulantów nie inwestorów. wszyscy odnoszą się do kursu z dnia debiutu, a w większości pojawili się tu najdalej rok temu, jak coś się zaczęło dziać z kursem. Na forum 100 krzykaczy, na walne nie przychodził prawie nikt. Tacy inwestorzy, co się nawet boją podpisać pod swoją opinią (i nie myślę tu o osobach identyfikowalnych jak edar, eurodolar, PC, WN) i piszący przez proxy z Rumuni, USA albo Rosji.
Inwestor, zamiast skupiać się na kursie akcji, który jest często tutaj czysto spekulacyjny i absurdalny ( z 2 lata temu akcje były chyba mniej warte niż firma miała gotówki na koncie), powinien się skupić na dywidendzie, która jest od lat, jest stabilna, zaczyna być wypłacana 4 razy do roku. Dywidenda jest z zysku. Jest zysk = jest dywidenda. na kurs akcji nie ma to takiego przełożenia: starczy urosnąć o za mało % rr, i kurs leci, a przecież ten za mały % to jest ciągle więcej niż rok temu, więc i dywidenda odpowiednio wyższa.
Chciało by się przywołać tu panów specjalistów "inwestorów", co rok temu za wzór dla IFI stawiali fachowców (FACHOWCY FAV). Gdzie dziś jest "wydmuszka" fachowcy, gdzie IFI ?
A co do czarnego PR - dla klientów IFIRMA fakt bycia na GPW, wycena spółki czy dywidenda to czysta ciekawostka. Może kilku, z dziesiątek tyś. uzytkowników ifirmy, ma jakiekolwiek akcje spółki.
@drobny im mniej ludzi którzy piszą takie rzeczy jak ty w akcjonariacie tym lepiej dla spółki. Zatem może i dobrze ze zdecydowałeś się wyjść. życzyłbym ogólnie akcjonariuszom wszystkich spółek z GPW, żeby zarząd w taki sposób traktował akcjonariuszy mniejszościowych jak zarząd Ifirmy.
Poniżej pare faktów o których warto pamiętać formułując różnego rodzaju dziwne tezy:
1. Spółka stabilnie i fajnie się rozwija 2. Spółka systematycznie poprawia od wielu kwartałów wyniki, wchodząc wreszcie na właściwe tory rozwoju 3. kurs od miesięcy zachowuje się bdb, znacznie lepiej od indeksów 4. zarząd i pracownicy mają pomysł na to w jakim kierunku spółka powinna podążać (vide faktura + wdrożona rok temu, vide projekt wyjścia poza granice Polski, dalszy rozwój tego co już jest) 5. Zarząd co roku rekomenduje wypłatę dywidendy, a WZ ją uchwala (a wychodząc naprzeciw inwestorom Spółka jako pierwsza w Polsce na GPW zdecydowała się dzielić dywidendą co kwartał - świetny pomysł) 7. zarząd słucha głosu akcjonariuszy i po wycofaniu się z ostaniego programu motywacyjnego zadeklarował, że wyjdzie do akcjonariuszy ze znacznie bardziej dopracowaną propozycją. Dajmy Zarządowi szanse i czas, nie krzyczmy i nie ujadajmy póki nie zobaczymy propozycji. Ja ufam, że Prezes dotrzyma słowa. 7. o wartości tej spółki decydują pracownicy, szczególnie w tej Spółce, która w odróżnieniu od wielu firm niemal w całości oparta jest o czynnik ludzki. Rynek pracy jest niezwykle wymagający i nie jest proste w dzisiejszych czasach utrzymanie najwyższej klasy specjalistów. Dla mnie naturalne jest, że Zarząd szuka pomysłów aby na dłużej związać kluczowych ludzi ze Spółka i wierzę, że tak zaprogramuje program motywacyjny, że ten cel zostanie osiągnięty. Wielu kluczowych pracowników jest w spółce od lat i jako akcjonariusz życzyłbym sobie aby zostali przez kolejne długie lata, skoro wykonują kawał dobrej roboty 8. Prezes Spółki jako jeden z nielicznych ma odwagę aby podjąć dyskusję z akcjonariuszami na forum. Mało który Prezes ma tyle odwagi cywilnej
Oczywiście parę rzeczy da się jeszcze poprawić w zakresie komunikacji Spółki z rynkiem, np. w zakresie jakości opisów w sprawozdaniach, większego wyjścia do mediów, może funduszy inwestycyjnych, ale stopniowo Zarząd poprawia się w tym zakresie, więc jestem dobrej myśli.
Doceńmy może to wszystko i dajmy szansę zarządowi na to by w spokoju pracował nad programem i żeby oficjalnie za x czasu wyszedł na rynek z propozycją treści uchwały dot. programu motywacyjnego. Ja zdecydowanie popieram pomysł programu, ale dla mnie kluczowy jest warunek, aby był zrobiony solidnie, aby motywował ludzi do pracy, aby wiązał ich ze spółka na kolejne lata i żeby jasno wskazywał cel jaki będzie premiowany w przyszłości akcjami.
Poczytałem sobie o burzy wokół programu motywacyjnego, o stratach akcjonariuszy, którzy mają akcje od debiutu i moje zdanie jest takie: dobry program motywacyjny nie szkodzi nikomu, a wręcz odwrotnie (przepraszam, że tak ogólnie, ale co tu więcej pisać jak wszystko lub prawie wszystko zostało już napisane). Odnośnie strat akcjonariuszy(nazwijmy ich) "początkowych" to chyba zależy od tego kto jest jakim akcjonariuszem, bo ja aktualnie na samych akcjach mam sporo ponad 100% zysku i nie wliczam w to dywidend, bo z nimi to żałuję że nie skupiłem więcej w czasie gdy akcje cenowo były poniżej złotówki...choć i tak jest żal, bo można było wejść po całości :). W moim odczuciu działalność Spółki ładnie się kręci, więc jestem spokojny o swoją kasę włożoną w Jej akcje. Kończąc dopiszę tylko POWODZENIA Załodze Spółki i oby tak dalej (lub lepiej) wyglądał rozwój Spółki, pozdrawiam.
Dnia 2017-11-03 o godz. 10:11 ~modmot napisał(a): > Kończąc dopiszę tylko POWODZENIA Załodze Spółki i oby tak dalej (lub lepiej) wyglądał rozwój Spółki, pozdrawiam.
Nie ma chyba nic dziwnego w tym, że ktoś upomina się o interes drobnych inwestorów. Ich giełda na pewno nie rozpieszcza. Nie ma co się obrażać, że ktoś patrzy ze swego inwestorskiego punktu widzenia.
Jak powszechnie wiadomo program motywacyjny przy obecnej strukturze akcjonariatu nie ma szans na aprobatę w głosowaniu na walnym zgromadzeniu, gdyż godzi w interes pozostałych dużych akcjonariuszy i małych akcjonariuszy, bo ma być skierowany m.in. do innych dużych akcjonariuszy (konkretnie jednego), będacych członkami zarządu. Akcjonariusze nie chcą być dawcami kapitału i zmniejszać swojego udziału na 'program lojalnościowy', aby wynagrodzić 'obowiązki i lojalnośc' dużego akcjonariusza i członka zarządu, któremu co miesiąc za to płacą (!), gdyż pobiera stosowne wynagrodzenie.
Tyle się tu mówi o zyskach tych co kupili akcje po 5 PLN. Jednak faktycznym beneficjentem emisji po 5 PLN, byli ci co mieli akcje uprzywilejowane za minimalna cenę emisyjną lub weszli w ich posiadanie w inny sposób. Jednak największym beneficjentem emisji po 5 PLN był ktoś inny...
Stąd, wydaje mi się, że w związku z faktem, iż prezes nie uczestniczył w emisji po 5 PLN, a mimo to ma najwięcej akcji i był jednym z głównych BENEFICJENTÓW tej emisji, gdyż z udziałowca firmy o praktycznie minimalnej wartości księgowej nagle stał się największym udziałowcem firmy o skokowo większej wartości księgowej niż przed emisją, najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby: Pan Prezes przekazał część swoich akcji na - tzw Prywatny Fundusz Lojalnościowy Prezesa, bez angażowania innych akcjonariuszy jako dawców kapitału i obdarował tymi akcjami, kogo chce.
To rozwiązanie wydaje się najbardziej uczciwe wobec: 1. Akcjonariuszy, którzy kupili akcje po 5 PLN, zasilając tym samym zasobność portfela Prezesa i innych dużych akcjonariuszy/członków zarządu 2. Akcjonariuszy, którzy zaryzykowali własne pieniądze i kupili akcje społki na giełdzie, nie wiedząc że będą dawcami kapitału dla wybranych kluczowych dużych akcjonariuszy, podobnie jak było to z tymi po 5 PLN
Dlatego zachęcam wszystkich akcjonariuszy i pracowników do wsparcia i zachęcenia Prezesa do tej pięknej incjatywy; Fundusz Lojalnościowy Prezesa - dzielę się swoimi akcjami z innym członkiem zarządu, a nawet daję coś pracownikom.
Natomiast jako inwestor jestem przeciwny programom lojalnościowym i motywacyjnym z kieszeni akcjonariuszy, które prowadzą do zmniejszenia mojego udziału w firmie, na rzecz innego dużego akcjonariusza (!); który ma być głównym beneficjentem tego programu.
> jestem przeciwny programom lojalnościowym i motywacyjnym z kieszeni akcjonariuszy, które prowadzą do zmniejszenia mojego udziału w firmie,
Podobnie pracownicy (czytaj forum, pisał o tymi prezes) są niechętni wobec wyprowadzania pieniędzy z firmy w postaci dywidendy. Koło się zamyka.
Alternatywa będzie taka, że jak PM nie przejdzie, to "premia" pójdzie z wypracowanego "zysku" w gotówce. I to przed zamknięciem roku, więc nawet sie nie dowiesz, jaki zysk był, chyba że zarząd zechce to upublicznić. Inaczej będzie tylko większa pozycja "koszty" w raporcie rocznym, który zobaczysz pewnie dopiero w kwietniu.
> na rzecz innego dużego akcjonariusza (!); który ma być głównym beneficjentem tego programu.
Już dawno była mowa, że ten duży akcjonariusz, nie weźmie udziału w PM jako jego beneficjent. Poza tym, aktualnie ten główny akcjonariusz musi sprzedać część akcji, albo ogłosić wezwanie... Także, zastanów się co piszesz, bo reszta wywodu to też kawał bzdury.
Nie rozumiem też dlaczego program motywacyjny (8%) miałby być wyższy niż poziom roczny zysku netto przy dzisiejszej wycenie giełdowej spółki... Ile chciałby Pan prezes przeznaczyć tych akcji dla Pani wiceprezes? Bo ja dla przykładu najchętniej żadnej akcji bym nie dał. Po prostu zmieniłbym wiceprezesa. To jest jakieś kuriozum, wiceprezes chce akcji więc będziemy robić program motywacyjny. Zapłaćmy odprawę i tyle. Nie podba się miesięczne wynagrodzenie, nie podoba się ilość posiadanych akcji? Nie ma ludzi, których się nie da zastąpić. Nawet Apple sobie poradził.
Dnia 2017-11-05 o godz. 00:09 ~IPN napisał(a): > Nie rozumiem też dlaczego program motywacyjny (8%) miałby być wyższy niż poziom roczny zysku netto przy dzisiejszej wycenie giełdowej spółki...
Wycena giełdowa spółki nie wpływa na jej zysk netto.
> Ile chciałby Pan prezes przeznaczyć tych akcji dla Pani wiceprezes?
Różnorakie limity będą podane w projekcie uchwały, jeżeli takowy przedstawimy.
> Bo ja dla przykładu najchętniej żadnej akcji bym nie dał. > Po prostu zmieniłbym wiceprezesa. > To jest jakieś kuriozum, wiceprezes chce akcji więc będziemy robić program motywacyjny. > Zapłaćmy odprawę i tyle. Nie podba się miesięczne wynagrodzenie, nie podoba się ilość posiadanych akcji? > Nie ma ludzi, których się nie da zastąpić. > Nawet Apple sobie poradził.
Oczywiście, można wymienić wiceprezes i kilkanaście innych kluczowych osób w spółce. Naprawdę nic prostszego, rutynowe działanie. Tylko nie ma gwarancji, że ci następni nie okażą się jeszcze bardziej chciwi.
Dnia 2017-11-04 o godz. 16:15 ~Inwestor napisał(a): > Jak powszechnie wiadomo program motywacyjny przy obecnej strukturze akcjonariatu nie ma szans na aprobatę w głosowaniu na walnym zgromadzeniu, (...)
Szanowny Panie Prezesie! Nie wypada przy piastowanej funkcji uciekać się do tej formy komunikacji. Jest to publiczne forum, na którym każdy może się wyrażać swoje opinie. Radziłbym jednak zachować styl, bo reprezentuje Pan nie tylko siebie, ale również swoje stanowisko. Do stanowiska w biznesie należy dostosować formę komunikacji.
Dlaczego znów chce Pan zabrać pozostałym akcjonariuszom pieniądze, jak również zmniejszyć udział w głosach w firmie i dać innemu dużemu akcjonariuszowi?
Przecież, to Pan jest głównym beneficjentem emisji po 5 PLN. Akcjonaruisze którzy kupili w tym czasie akcje mogą czuć się zwyczajnie oszukani przez działania zarządu. Czy teraz akcjonariusze mają się czuć ponownie oszukani przez Panią Wice-prezes oraz Pana Prezesa, który chce ją obdarować pieniędzmi akcjonariuszy.
Przypominam, że firma posiada bardzo dużą ilość gotówki - obdarowując Panią Wiceprezes akcjami (zwiększenie udziału w akcjonariacie firmy kosztem pozostałych akcjonariuszy), obdarowywalibyśmy ją również gotówką, ktora jest na rachunkach firmy od lat z emisji po 5 PLN. Przecież to moralnie skandaliczne !
Jeśli sytuacja jest taka, że Pani Wiceprezes wykonuje za Pana ciężką księgową pracę lub jest bardzie kluczowa dla firmy niż Pan sam, to może faktycznie tak po koleżeńsku powinien oddać Pan jej część swoich akcji, a może nawet funkcję Prezesa. W końcu żadnej z akcji nie nabył Pan za 5 PLN jak pozostali akcjonariusze w ramach emisji. Może Pan również odsprzedać te akcje Pani Wice-Prezes lub kluczowym pracownikom np. po 0.1 PLN. W sumie nie interesuje Pana wycena rynkowa, ma to dla Pana drugorzędne znaczenie - dlaczego więc nie zrobić honorowego kroku, tylko znowu chce Pan sięgać do kieszeni pozostałych akcjonariuszy. Jeśli pozostali kluczowi pracownicy są dla firmy również bardziej kluczowi niż Pan sam, to może wart również oddać im część swoich akcji.
Dnia 2017-11-05 o godz. 08:21 ~Inwestor napisał(a): > Szanowny Panie Prezesie! Nie wypada przy piastowanej funkcji uciekać się do tej formy komunikacji. > Jest to publiczne forum, na którym każdy może się wyrażać swoje opinie. > Radziłbym jednak zachować styl, bo reprezentuje Pan nie tylko siebie, ale również swoje stanowisko.
Dziękuję, ale sam dobieram sobie doradców.
> Dlaczego znów chce Pan zabrać pozostałym akcjonariuszom pieniądze, jak również zmniejszyć udział w głosach w firmie i dać innemu dużemu akcjonariuszowi?
Przejrzał mnie Pan. Jestem małym, chciwym i ogólnie nieuczciwym człowiekiem.
Nie rozumiem tych ataków na Prezesa spółki. Jeśli, ktoś obejmował akcje w ramach IPO i trzyma je do dzisiaj, a do tego jest niezadowolony z kursu, to sam jest sobie winien, gdyż świadczy to o tym, iż nie interesował się swoją inwestycją. Bycie drobnym inwestorem to posiadanie przywileju zwolnienia prezesa, jeśli nie jesteśmy zadowoleniu z efektywności jego zarządzania. Po prostu wystarczy sprzedać akcje i zatrudnić innego prezesa, kupując akcje innej spółki.
Obiektywnie patrząc na Ifirmę należy stwierdzić, że spółka sobie dobrze radzi na rynku. Znalazła niszę i zbudowała skuteczny model biznesowy, który się ładnie rozwija, a prawodawstwo i tendencje rynkowe sprzyjają spółce na kilka lat do przodu. Widać to też po stabilnym trendzie wzrostowym.
Program motywacyjny jest generalnie potrzebny, aby spółka miała paliwo do dalszego rozwoju. Jest też korzystny dla akcjonariuszy, zakładając, że w ciągu 3 lat kurs wzrośnie o więcej niż 8% (i tak będzie), a do tego jeszcze dochodzą dywidendy.
Patrząc na cały rynek giełdowy, to wg mnie Ifirma należy do czołówki spółek pod względem zarządzania.
Drogi Andy, całkowicie się z Tobą zgadzam! IFIRMA to bardzo obiecująca inwestycja w tej chwili. Chciałbym zauważyć, że mamy bardzo ciekawą sytuację w strukturze akcjonariatu, która może przełożyć się na wycenę rynkową. IFIRMA stała się bardzo bardzo łakomym kąskiem do przejęcia. Proszę zauważyć, że aktualnie istnieje otwarta droga dla funduszu inwestycyjnego lub innego podmiotu chcącego przejąć ifirmę. Dopóki wydawało się, że ifirma jest nie do przejęcia nikt się nią nie interesował, ponieważ zbyt duży udział był trzech głównych akcjonariuszy. Ale teraz droga jest OTWARTA. Wycena rynkowa ciągle bardzo atrakcyjna biorąc pod uwagę potencjał rozwoju ifirmy, jak rownież miejsce w którym znajduje się rynek. Rozbieżne drogi głównego akcjonariusza - Prezesa oraz byłej Pani Vice-Prezes, powodują, że potencjalny chętny do przejęcia iFIRMY wystarczy, że wyłoży odpowiednią gotówkę, lub po prostu dogada się z pozostałymi akcjonariuszami i dokupi na rynku trochę od nich akcji i przejmie ifirmę. Zapewne taki scenariusz wiązałby się ze znacznym wzrostem kursu akcji, bo nikt przy obecnej wycenie i perspektywach zapewne nie chciałby ich oddać nawet w 'hurcie'. Oczywiście przejęcie kontroli nad ifirmą, nie byłoby mile widziane przez obecny zarząd, a przynajmniej Pana Prezesa, bo obawiałby się o swoje stanowisko, podobnie jak Pani Vice-Prezes.
Program motywacyjny Drogi Panie Andy może być projektowany z intencją by uchronić Pana Prezesa przed ewentualnym wrogim przejęciem. Akcje może dostać Miś Puchatek, Prosiaczek oraz Tygrysek Oczywiście Pani Vice-Prezes też. Daje to razem 48.18%(34,24%+5.34%+8.6%= 48,18%). Czy ktoś przychylny nie ma jeszcze 2%? Przed nielojalnością Misia Puchatka, Tygryska i Prosiaczka jak również Pani Vice-Prezes najlepiej zabezpieczyć się PRAWEM PIERWOKUPU przez ifirmę, które ma zapobiegać sprzedaży akcji na rynku. Z koleji była Pani Vice Prezes ma 18.83% głosów. Aktualnie Prezes i Vice-Prezes mają niecałe 40%. Należy więc skupić trochę akcji - ponad 20% z rynku (5 mln PLN).
Ale to wrogie przejęcie nie musi oznaczać nic 'wrogiego' zarówno dla Pana Drogi Andy, jak również dla drobnych akcjonariuszy, dużych akcjonariuszy czy kluczowych pracowników. Może być również przyjazne dla Prezesa i Vice-Prezes, bo przecież będą potrzebni. Dodatkowy nadzór właścicielski się przyda, a byc może otworzy nowe perspektywy dla pracowników i firmy.
Stąd też, proszę zauważyć, że tylko niepełnosprawny intelektulanie akcjonariusz, który nie jest Vice-Prezesem, Prezesem lub Misiem Puchatkiem, Prosiaczkiem, Tygryskiem mogłby się zgodzić na wsparcie Prezesa na walnym zgromadzeniu.
PS Nie mam żadnych personalnych uprzedeń do Prezesa, Vice-Prezesa czy kogokolwiek z dużych i małych akcjonariuszy czy pracowników.
Panie ynwestorze. Przelicz Pan jeszcze raz swoje kalkulacje.
1) emisja zmienia ilość ogółu akcji, więc obecne 100% będzie stanowiło ~ 82%. Czyli suma głosów na WZA i udziałów wszystkich akcjonariuszy się zmniejszy. Cała operacja polegająca na dodawaniu aktualnej liczby głosów i 8% z emisji (juz nie mówiąc że mowa o rozpisaniu tego na kilka lat) jest z punktu widzenia arytmetyki błędna.
2) Marzysz o wrogim przejęciu. Już była jedna nieudana (nieudolna) próba skupu bez wezwania - sławny baton na 1.30 zł. Myśle że w aktualnej sytuacji też by się nie udała. Liczysz 18% p. Przewłockiej (a to są udziały z akcji imiennych, uprzywilejowanych). Suma akcji do "wzięcia" jest o połowę mniejsza. Przed takim zabiegiem trzeba by zdjąć z akcji uprzywilejowanie (wymagana zgoda zarządu, serio sądzisz że się zgodzą?) i dopuścić do obrotu na rynku (to samo). Już nie mówiąc, że te akcje dają całkiem fajny przychód z dywidendy.
3) Po wrogim przejęciu z firmy może zostać wydmuszka, bez ludzi, którzy tworzą IFIRME i nie dadzą się w ten sposób rozgrywać.
4) Przed wrogim przejęciem firma może się obronić emisją z PP. Starczy zwykła większość na WZA. Myślę że to się uda, bo tu drobni zagłosują z zarządem - przynajmniej Ci, co nie będą mieć dość kasy na akcje z PP)
5) Weź człowieku sprzedaj te swoje 10k (jeśli w ogóle je masz) akcji i już nie truj. Albo idź na WZA, dyskutuj i głosuj, tam to ma sens. Tu twoje wycieczki ad personam, pojazd po zarządzie, pracownikach (vel. znajomi królika) są conajmniej nie smaczne. I szkodzą - jeśli masz rzeczywiście akcje - też Tobie. Wiemy, że forum czyta i zarząd i pracownicy.
Kija zobaczysz nie dywidende jak się zdrażnią.
Wrogie przejęcie IFI jest arytmetycznie możliwe, ale w mojej ocenie mało prawdopodobne.
> 4) Przed wrogim przejęciem firma może się obronić emisją z PP. Starczy zwykła większość na WZA. Myślę że to się uda, bo tu drobni zagłosują z zarządem - przynajmniej Ci, co nie będą mieć dość kasy na akcje z PP)
Emisja z prawem poboru jest zmianą statutu, dlatego wymaga 3/4 głosów na walnym, jeżeli dobrze rozumiem?
Najlepszym chyba sposobem obrony byłby skup akcji własnych w celu umorzenia, to jednak hipotetyczne rozważanie.
Praktycznie wszyscy profesjonalni zarządzający funduszami, z którymi dotychczas rozmawiałem, pytali mnie czy w spółce funkcjonuje program motywacyjny.
Dnia 2017-11-05 o godz. 19:19 ~TM napisał(a): > Liczysz 18% p. Przewłockiej (a to są udziały z akcji imiennych, uprzywilejowanych).
Te akcje (imienne, uprzywilejowane) też są zbywalne, choć jak uczy doświadczenie p. Prus - trudno zbywalne. Inwestorzy finansowi nie chcą lub wręcz nie mogą obejmować takich akcji, ani też wcale nie mają chęci do zarządzania swoimi spółkami portfelowymi.