Jak powszechnie wiadomo program motywacyjny przy obecnej strukturze akcjonariatu nie ma szans na aprobatę w głosowaniu na walnym zgromadzeniu, gdyż godzi w interes pozostałych dużych akcjonariuszy i małych akcjonariuszy, bo ma być skierowany m.in. do innych dużych akcjonariuszy (konkretnie jednego), będacych członkami zarządu.
Akcjonariusze nie chcą być dawcami kapitału i zmniejszać swojego udziału na 'program lojalnościowy', aby wynagrodzić 'obowiązki i lojalnośc' dużego akcjonariusza i członka zarządu, któremu co miesiąc za to płacą (!), gdyż pobiera stosowne wynagrodzenie.
Tyle się tu mówi o zyskach tych co kupili akcje po 5 PLN. Jednak faktycznym beneficjentem emisji po 5 PLN, byli ci co mieli akcje uprzywilejowane za minimalna cenę emisyjną lub weszli w ich posiadanie w inny sposób. Jednak największym beneficjentem emisji po 5 PLN był ktoś inny...
Stąd, wydaje mi się, że w związku z faktem, iż prezes nie uczestniczył w emisji po 5 PLN, a mimo to ma najwięcej akcji i był jednym z głównych BENEFICJENTÓW tej emisji, gdyż z udziałowca firmy o praktycznie minimalnej wartości księgowej nagle stał się największym udziałowcem firmy o skokowo większej wartości księgowej niż przed emisją, najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby:
Pan Prezes przekazał część swoich akcji na - tzw Prywatny Fundusz Lojalnościowy Prezesa, bez angażowania innych akcjonariuszy jako dawców kapitału i obdarował tymi akcjami, kogo chce.
To rozwiązanie wydaje się najbardziej uczciwe wobec:
1. Akcjonariuszy, którzy kupili akcje po 5 PLN, zasilając tym samym zasobność portfela Prezesa i innych dużych akcjonariuszy/członków zarządu
2. Akcjonariuszy, którzy zaryzykowali własne pieniądze i kupili akcje społki na giełdzie, nie wiedząc że będą dawcami kapitału dla wybranych kluczowych dużych akcjonariuszy, podobnie jak było to z tymi po 5 PLN
Dlatego zachęcam wszystkich akcjonariuszy i pracowników do wsparcia i zachęcenia Prezesa do tej pięknej incjatywy;
Fundusz Lojalnościowy Prezesa - dzielę się swoimi akcjami z innym członkiem zarządu, a nawet daję coś pracownikom.
Natomiast jako inwestor jestem przeciwny programom lojalnościowym i motywacyjnym z kieszeni akcjonariuszy, które prowadzą do zmniejszenia mojego udziału w firmie, na rzecz innego dużego akcjonariusza (!); który ma być głównym beneficjentem tego programu.