Obligacja to nie lokata. Poznaj różnice

główny analityk Bankier.pl

Choroba niskich stóp procentowych dotarła do Polski, zwiększając zainteresowanie obligacjami przedsiębiorstw. W ostatnich dniach szczególnie modne stały się obligacje bankowe. Warto jednak wiedzieć, że nie są one substytutem bankowej lokaty.

Rok temu Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe do rekordowo niskiego poziomu, w ślad za czym banki obniżyły oprocentowanie depozytów. W kwietniu 2016 roku najlepsze „bezgwiazdkowe” (tj. niewymagające spełnienia dodatkowych wymogów) lokaty na 12 miesięcy płaciły 2,5% przy średnim oprocentowaniu depozytów terminowych rzędu 1,7% (dane NBP).

Polowanie na odsetki

Tak niskie oprocentowanie skłoniło oszczędzających do poszukiwania wyższych stóp zwrotu. „Hunt for yield” (ang. polowanie na stopę zwrotu) w wersji polskiej objawiło się rosnącym popytem na obligacje przedsiębiorstw (obligacje korporacyjne). Najnowszym hitem są papiery oferowane przez banki. W zeszłym tygodniu oferta 6-letnich obligacji Alior Banku rozeszła się w kilkanaście godzin.

W ostatnich dniach szczególnie modne stały się obligacje bankowe. Warto jednak wiedzieć, że nie są one substytutem bankowej lokaty.
W ostatnich dniach szczególnie modne stały się obligacje bankowe. Warto jednak wiedzieć, że nie są one substytutem bankowej lokaty. (YAY Foto)

Sukces był tak duży, że kilka dni później Alior zaoferował papiery 8-letnie za 70 mln zł. Emisje własnego długu regularnie przeprowadza też Getin Noble Bank. Nieoficjalnie mówi się, że emisję obligacji podporządkowanych dla drobnych inwestorów rozważają też Bank Pocztowy i Millennium.

Obligacje bankowe kuszą oprocentowaniem wyraźnie wyższym niż lokaty. W otoczeniu ultra-niskich stóp procentowych odsetki rzędu 5% jawią się jako okazja inwestycyjna. Tyle, że inwestor nie powinien porównywać odsetek z obligacji z oprocentowaniem lokaty bankowej, ponieważ są to dwa odmienne instrumenty finansowe. Lokatę z obligacją korporacyjną w zasadzie łączy tylko fakt wypłacania odsetek. A w przypadku obligacji bankowych – osoba emitenta.

Różnice między lokatą a obligacją

Po pierwsze, wkładając pieniądze do banku, nadal są to twoje pieniądze (przynajmniej w teorii), które użyczasz bankowi na określony termin. Często są to depozyty a vista, czyli płatne na każde żądanie klienta (też często tylko w teorii). Natomiast kupując obligację, nabywasz papier wartościowy, a pieniądze stają się własnością emitenta. Obligacja to jego zobowiązanie.

Obligację można komuś odsprzedać, a wiele papierów korporacyjnych notowanych jest na rynku Catalyst. Jednakże płynność na tej platformie obrotu często pozostawia wiele do życzenia i nawet jeśli uda się dany papier sprzedać, to nierzadko trzeba zaakceptować niższą cenę.

Rynkowe ceny obligacji mogą charakteryzować się wysoką zmiennością i są uzależnione od aktualnego i oczekiwanego poziomu stóp procentowych, percepcji wiarygodności kredytowej emitenta (która zmienia się w czasie) oraz sentymentu inwestorów. Gdy na rynku zaczynają się pojawiać wątpliwości co do wypłacalności emitenta, cena jego obligacji może bardzo mocno spaść: do 80, 70 czy 60 gr za złotówkę wartości nominalnej. W skrajnych przypadkach nawet do zera.

Po drugie, wkłady bankowe do równowartości 100 tys. euro na osobę objęte są gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, za którym stoi Narodowy Bank Polski i Skarb Państwa. W przypadku upadku banku deponent ma za sobą aparat państwa, które prędzej samo upadnie niż dopuści do plajty systemu bankowego.

Gdy bankrutuje emitent obligacji, stosuje się zwykłe prawo upadłościowe, a posiadacze niezabezpieczonych obligacji są z reguły przedostatni w kolejce do zaspokojenia z majątku przedsiębiorstwa. Nierzadko obligatariusze odchodzą z kwitkiem tak samo jak akcjonariusze.

W przypadku upadłości banku znacznie prostsza jest procedura odzyskania gotówki – wystarczy zgłosić się do jednego z oddziałów banku wypłacającego pieniądze z BFG. Obligatariusze muszą wpisać się na listę wierzycieli i biorą udział w długotrwałej procedurze upadłościowej.

Po trzecie, bankową lokatę można w każdej chwili zerwać i wypłacić pieniądze, a jedyną konsekwencją (i to nie zawsze) jest utrata odsetek. W przypadku obligacji zwrot zainwestowanego kapitału następuje dopiero w terminie jej zapadalności (wykup obligacji przez ich emitenta). Co prawda w warunkach emisji niektórych obligacji istnieją wyjątki zezwalające obligatariuszowi zażądać wcześniejszego wykupu, ale nie jest to powszechna praktyka.

Po czwarte, odsetki od obligacji wypłacane są w regularnych okresach odsetkowych, np. raz na kwartał czy raz na pół roku. Odsetki od lokaty bankowej na ogół wypłacane są na koniec trwania lokaty. Za to lokatę można przedłużyć na kolejny okres.

Po piąte, oprocentowanie wkładu bankowego może być stałe albo zmienne. W obu przypadkach stawki ustala zarząd banku. Formuła kuponu z obligacji jest zapisana w prospekcie emisyjnym. Standardem na rynku Catalyst jest schemat Wibor 6M + marża. Obligatariusz otrzymuje odsetki uzależnione od stawek na rynku międzybankowym. Marża może być stała w całym okresie, albo zmienna (np. „promocyjna” w pierwszym okresie odsetkowym i niższa w kolejnych).

Po szóste, lokaty bankowe z reguły zakłada się na terminy do roku włącznie, maksymalnie na 24-36 miesięcy. W przypadku obligacji horyzont inwestycyjny to co najmniej dwa lata, a często są to papiery o terminie zapadalności ponad 5 lat.

Po siódme, różni się podstawa prawna. W przypadku lokat dotyczy nas prawo bankowe, a w przypadku obligacji ustawa o obligacjach.

Po ósme, różnice tkwią w sposobie nabycia. Lokatę przez internet bądź w oddziale banku założyć może każdy, kto dysponuje dowodem osobistym bądź paszportem. Aby wziąć udział w ofercie publicznej obligacji, trzeba posiadać rachunek w domu maklerskim, co może się wiązać z dodatkowymi opłatami.

Po dziewiąte, do założenia lokaty nie potrzeba wiedzy z zakresu finansów. W przypadku obligacji warto posiadać elementarną wiedzę z zakresu inwestowania, matematyki finansowej i prawa. Właściwie niezbędna jest też umiejętność samodzielnego zbadania kondycji finansowej emitenta.

Reasumując, wyższe niż w przypadku lokat bankowych oprocentowanie obligacji korporacyjnych jest spowodowane wyższym ryzykiem inwestycyjnym. Obligacje są instrumentem finansowym bardziej złożonym niż lokata i zapewniają słabszą ochronę zainwestowanych pieniędzy. To inwestycja dla osób, które mają choćby podstawowe pojęcie o inwestowaniu i świadomie akceptują podwyższone ryzyko, licząc na wyższą stopę zwrotu. Dlatego też obligacji korporacyjnych nie powinno się traktować jako substytut bankowej lokaty.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 0 ~Ernest

Natomiast zupełnie czym innym są obligacje skarbowe. Wg mnie bezpieczniejsze. Głęboka analiza Obligacje Skarbowe vs Lokaty jest tu: Elementarz Fianasów Domowych, www.elfido.pl Polecam!

! Odpowiedz
5 1 ~faraon

Przerobiłem na własnym organizmie i obligacje i lokaty. Zdecydowanie wolę lokowanie swoich oszczędności. Spośród aktualnie stawianych w rankingach moje w Getin Noble stoją wysoko.

! Odpowiedz
1 0 ~inwestor

To proste - banki muszą dać wyższą premię za inwestowanie. W przypadku lokat płacą podatek od aktywów. Zależy jaką premię dadzą banki typu alior. Narazie przedsiębiorstwa dają większą, a skbank upadł i obligatoriusze nie mieli żadnych zabezpieczeń.

! Odpowiedz
0 1 ~Biznesmen

Po przeczytaniu artykułu, nasunął mi się taki wniosek, że każdy papier (także toaletowy), może być papierem wartościowym , który można kupić i sprzedać z zyskiem (zarabiając na nim).
Może teraz już nie, ale w czasach PRL-u na pewno tak...:-)

! Odpowiedz
3 0 ~silvio_gesell

"Choroba niskich stóp"? A może wystarczy zauważyć że wszystko jest naturalnie ujemnie oprocentowane? Nawet złoto za 100 lat będzie nic nie warte, bo już dawno opuścimy ten świat. Dodatnie stopy są możliwe tylko wtedy gdy dzietność jest większa od 2.

! Odpowiedz
5 4 ~gfgfg

Kupujesz obligacje za 100, sprzedajesz i dostajesz 30 - opłata manipulacyjna 70.
I jeszcze wykaz banków które splajtowały i nie mają gwarancji bankowych,I jeszcze KNF - bez wykazu aktualnych jednostek i bez informacji o wynikach kontroli -

zabawa dla hardcorowców

Zapomniałam o podatku Belki

! Odpowiedz
13 3 ~JA6969

Powiedzmy że mamy 250tyś na lokacie (wg bankiera) w ciągu roku zarobimy ok 6000.
Za tą kwotę moźna kupić mieszkanie i z wynajmu mamy min 1000 miesięcznie a więc 12000 rocznie (no dobra powiedzmy 10000 bo 2 miesiące są "puste"). A zawsze można poratowac się kredytem hipotecznym i kasa w 100% bezpieczna.
To niech mi ktoś teraz powie DLACZEGO inwestowac w lokaty, obligacje itd skoro nigdy nie wiadomo czy coś z tego będziemy mieli na "+" o utracie kasy nie wspominając???

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 14 ~Term

1000 zł masz na czysto? Koszty remontu, czynsze itd. Gdzie to mieszkanie za 250K? Chyba nie wynajmujesz jednak mieszkania.

! Odpowiedz
8 3 ~JA6969 odpowiada ~Term

No widzisz mam 4 sztuki ;)
Średnio miesięcznie mam z nich pow 4000. ŁAtwo policzyć 2400 wynajem - czynsz ok 900 zostaje 1500 - podatki itp na czysto 1000 jest.
Oczywiście wszystkie w Warszawie bo najlepszy przelicznik i z wynajmem nie mam problemu. 3 z nich są wynajmowane prze te same osoby od 3 do 6 lat.
A więc COŚ wiem na ten temat ;P
A za 250tyś spokojnie kupisz mieszkanie (polecam do remontu ze względu na niższą cenę zakupu i np wielką płytę). Remont po minimalnych kosztach i gotowe

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
WIG -1,01% 60 407,70
2017-05-23 17:15:00
WIG20 -1,51% 2 307,84
2017-05-23 17:15:00
WIG30 -1,23% 2 654,87
2017-05-23 17:15:00
MWIG40 -0,21% 4 793,20
2017-05-23 17:15:00
DAX 0,31% 12 659,15
2017-05-23 17:36:00
NASDAQ 0,08% 6 138,71
2017-05-23 22:02:00
SP500 0,18% 2 398,42
2017-05-23 22:07:00

Znajdź profil

Księgarnia Bankier.pl

Giełda. Skuteczne strategie nie tylko dla początkujących Giełda. Skuteczne strategie nie tylko dla początkujących Cena: 39,90 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl