Podczas gdy europejskie giełdy wciąż żyły dzisiaj nadziejami na porozumienie z Grecją, WIG20 wrócił do wędrowania w bok. Indeks blue chipów stracił podczas wtorkowej sesji 0,38%. Z kolei WIG zakończył dzień 0,16% pod kreską.


Wśród blue pozytywnie wyróżniał się w zasadzie jedynie KGHM (+1,45%), którego notowania napędzane były m.in. poprzez drożejącą miedź. W początkowej fazie sesji mocno zyskiwał także Orlen - wspiął się na historyczne maksima - jednak akcje spółki z Płocka dzień zakończyły 0,18% pod kreską. Najmocniej traciły jednak papiery PGNiG (-3,7%). Spółka złożyła dzisiaj wniosek taryfowy do URE. Ponad 2% straty zanotowały także walory mBanku, Energi i BZ WBK.
Nieco lepiej wypadł mWIG, indeks średniaków zaliczył wzrost o 0,13%. Ponownie dominował Apator, który zyskał na wartości ponad 3%. Dobrej passy nie kontynuowały jednak Azoty, które po wczorajszych mocnych wzrostach, dzisiaj zaliczyły 3,3% przecenę. Pod kreską znalazła się także Netia, której prezes - Paweł Szymański - został odwołany ze swojego stanowiska.
Na szerokim rynku rajd kontynuowało CI Games, które dzisiaj zyskało 4,6%. Na rynku NewConnect z kolei odbył się dwunasty w tym roku debiut. Rozpoczynająca swoją przygodę z rynkiem Infra zamknęła pierwszy dzień notowań 142% wzrostem.
PMI i Grecja napędzają Europę
W Europie wciąż dominował temat grecki. Wprawdzie poniedziałkowe rozmowy nie przyniosły rozwiązania problemu, jednak pojawiła się propozycja Aten, którą wierzyciele uznali za istotny postęp. Podobnie jak wczoraj, także i dzisiaj było to głównym motorem wzrostów na europejskich giełdach. Największym beneficjentem była oczywiście giełda grecka, ATHEX pod koniec dnia rósł o ponad 6%.
Rosły również - o blisko 1,2% - DAX i CAC. Francuzom i Niemcom dodatkowo pomagały dane z przemysłu, PMI dla przemysłu obu krajów wypadło lepiej od oczekiwań. Dodatkowo francuski przemysł zanotował wynik powyżej 50 punktów po raz pierwszy od ponad roku.
Słabiej od oczekiwań wypadły z kolei dane dla gospodarki amerykańskiej. Zawiodły pod tym względem zarówno PMI dla usług - 53,4 pkt wobec 54,2 pkt oczekiwań - jak i zamówienia na dobra trwałego użytku, które w maju m/m spadły o 1,8% (oczekiwano wzrostu o 0,2%). Za oceanem głównym tematem wpływającym na rynki była wypowiedź jednego z przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Jerome Powell powiedział, że gospodarka Stanów Zjednoczonych do września może spełnić kryteria pozwalające na pierwszą od 9 lat podwyżkę stóp procentowych. Na doniesienia te mocno zareagował dolar, który drożał o sześć groszy.
Adam Torchała


























































