Najpierw chce wam podziękować, bo jak widzę mamy tu ciekawą dyskusję. To zapewne nieliczny wyjątek na tym forum, gdzie
zaczynamy gadać merytorycznie, a nie bezmyślnie bić pianę.
Chce się odnieść do tego wpisu kolegi:
"Dla mnie lektura obowiązkowa to "Analiza...." Murphego .
Ja zawsze mowie Elliott jest dobry do opisywania historii i to nie zawsze (tak jak w poprzednim przypadku kiedy pomylłles sie wyznaczając dołek na Bosiu) bo to.... tylko TEORIA
Jest taki mistrz na ATC który tą samą fale potrafi opisac jako 3 a potem 5 i tez ma kilkaset postów na wątku"
Po pierwsze gdzie się pomyliłem wyznaczając dołek na Bosiu?
Czy mógłbyś to przybliżyć, bo zdaje mi się, że pamięć mam dobrą, a tu jakaś skucha ?
Jeśli chodzi o analizę "Murphiego" to stoi dumnie koło książki Prechtera.
Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że wiele opisanych tam rzeczy pochodzi jak nic z teorii Elliotta i Dowa.
Jeśli chodzi o Elliotta, to trzeba przyznać, że chociaż koncepcja jest błyskotliwa, to sprawa nader trudna.
Kiedy po raz pierwszy przeczytałem tą książkę, to zrozumiałem z niej jakieś 20% materiału. Dlatego pisząc teraz swoją
dokładnie na ten sam temat, dokładam naprawdę wszelkich starań, aby napisać o tym wszystkim w taki sposób, żeby dotarło to do
"zwykłego zjadacza chleba"
To prawda, bywa nader często, że daną falę można opisać na dwa sposoby i każdy z tych opisów będzie zgodny z regułami Elliotta.
Trzeba więc stosować tu podejście Sherlocka Holmesa. Pilnować jednego i drugiego i spokojnie poczekać do momentu, aż
rozwijający się układ sam nam pokaże, który jest prawidłowy.
Poza tym to co się dzieje na wigu 20 niekoniecznie dzieje się na wigu.
Przykład z ostatnich tygodni.
Po spadku od stycznia 2017, została utworzona korekta. Na wigu jest to korekta pędząca, a na wigu 20 nieregularna, z przepięknym
pomiarem krzyżowym w punkt.
Tylko problem, bo stawiam kasztany przeciwko dolarom, że 90% z was nie wie na czym polega pomiar krzyżowy.
Nie wie ile jest reguł w teorii Elliotta, za to chętnie łamiąc te reguły się tą teorią posługuje.
Oczywiście, nie znaczy to, że mając odpowiednią wiedzę, zawsze będziemy zarabiać i nigdy nie tracić. Tak to nie ma Panowie.
Mając jednak odpowiednią wiedzę, szybko się zorientujemy, że rynek nie chce zrealizować naszego scenariusza i wobec tego
możemy od razu zamknąć pozycję zaliczając niewielką symboliczną stratę, lub straty unikając.
A jak robi 99% z was ?
Hołubi tą stratę w nieskończoność, a potem i tak mając 50% i więcej na kapitale, nie mogąc spać po nocach, realizuje stratę.
Można było 5%, a teraz ma 50%. Trzeba sobie zdawać sprawę, że odrobienie 50% straty wymaga 100% zysku.
Koncepcja Elliotta, jest niezwykle wartościowym podejściem do analizy technicznej. To przecież na tej podstawie wyliczyłem szczyt
w styczniu 2018 na wigu. To tam się w jednym punkcie spotkał - kształt fal, projekcja i czas trwania liczony od 1992 roku.
Dlatego, jak Antychodzik śmieje się ze mnie, kiedy piszę o Super Cyklu trwającym 233 lat, to ja śmieje się razem z nim. On ze mnie,
a ja z niego.
Oczywiście zdaje sobie sprawę, że nie każdy musi być tak jak ja, fanatykiem analizy technicznej. Chcąc jednak zarabiać na giełdzie
musi opanować przynajmniej podstawowe jej narzędzia.
Nie zostanie dobrym lekarzem ten, kto swoją pracę traktuje jak przymus, ale ten któremu praca ta sprawia przyjemność.
To samo jest z AT.
Nie graj na pieniądze, ale zdobywaj wiedzę. Przestań krwawić, buduj scenariusze i sprawdzaj jak na nie reaguje rynek, a kasa sama przyjdzie.
Mogę wam jedynie powiedzieć, że posługuję się następującymi narzędziami analitycznymi:
1. Formacjami harmonicznymi
2. Formacjami świecowymi
3. Teorią Dowa i Elliotta
4. VSA
5. Prawami Wyckoffa
6. Liczbami ck
7. Oscylatorami, głównie RSI i MAC
8. Analizą fundamentalną w podstawowym zakresie
Na każdy z tych tematów, z każdym chętnie porozmawiam.
Tu nie ma, że jedno narzędzie jest ważniejsze od drugiego.
Cały ten zestaw stanowi jedną integralną całość, wzajemnie ze sobą współpracującą
chodzik księżycowy