Dzisiejsze info na stronie spółki matki (miejmy nadzieję, że jutro ukaże się u nas w ESPI/EBI tak jak trzy poprzednie komunikaty dotyczące naszego Compuflo epidural w grudniu)
Mark Hochman, DDS, wynalazca i dyrektor kliniczny Milestone Scientific, skomentował: „To już dziewiąte opublikowane badanie potwierdzające zdolność CompuFlo Epidural System do bezpiecznego i skutecznego identyfikowania przestrzeni zewnątrzoponowej. Ta wyjątkowa, sterowana komputerowo technologia wykrywania ciśnienia w czasie rzeczywistym zapewnia anestezjologom obiektywną i wymierną technikę budowania zaufania i sukcesu ”.
https://finance.yahoo.com/news/milestone-scientific-reports-ninth-published-140000036.html
jest z gatunku tych "trudniej odbieralnych" przez rynek.
Nic dziwnego - ludzie lubią liczby dotyczące sprzedazy, zysków , a tu co mamy? Pewnie akcjonariusze w spółce matce zastanawiają się dziś (to chyba widac w notowaniach w USA) po kiego diabła ktos po raz dziewiaty udowadnia, że jego technologia jest lepsza od konkurencji? Raz, drugi, no trzeci- a potem - heja, sprzedajemy, sprzedajemy! A nie przekonujemy.
Otóż mamy do czynienia z branżą mocno różniącą się od - no, powiedzmy od modnej w ostatnich latach branży gamedev. Tam ludzie z wypiekami na twarzy czekają, czy np. nazajutrz po premierze ukaże się komunikat, że sprzedaż w pierwszym dniu pokryła koszty dwuletnich prac nad grą. Albo jakie opinie dominują po premierze? Albo czy był banner na Steamie czy nie? Była promocja? Duża?
Nie nabijam się, broń Boże - taka rzeczywistość. W gamedev trzeba się skupic, żeby wykorzystac maksymalnie swoje pięć minut.
My, mamy plan - nie chcę nikogo straszyć - na 20 lat. Przynajmniej. I mam na myśli na razie tylko to nasze pierwsze urządzenie - Compuflo epidural.
Róznica między nami a branżą gamedev jest taka, że my nie mamy swoich "pięciu minut". Nie chodzi nam o to, żeby na dzień, tydzień czy miesiąc przyciągnąć np,. amatorów wszelkich strzelanek akurat do naszej strzelanki.
My nie walczymy o jakiś wycinek rynku w okreslonym czasie. My chcemy w zasadzie... całego rynku. Albo prawie całego.
Ta dziewiąta publikacja podkreslająca nasza przewagę nad konkurencyjnymi metodami - podobnie jak poprzednie publikacje i te które jeszcze przed nami - mają przekonac branże medyczną, że nie ma dla nas alternatywy. Jesli chce się dbać o interes najpierw pacjenta, potem lekarza, na końcu - szpitala i firmy ubezpieczjącej ten szpital - nalezy wybrać naszą metodę.
Stąd to powtarzane jak mantra przez prezesów Milestone: chcemy, by Compuflo epidural stało się STANDARDEM ( w zasadzie poprawnie: STANDARTEM) opieki medycznej. Najpierw w USA. Potem - na calym świecie.
Nie wiem, czy jeszcze dziś Amerykanie to zrozumieją. Ale nawet jeśli nie - to żaden problem. Przed nami komunikaty o umowach z sieciami szpitali, z ubezpieczycielami etc.
Będą liczby, będzie zabawa, będzie się działo! :-)