Uważam tak samo. Dokładnie.
I dlatego od zawsze uwazałem, ze jesli bomi sprzeda rabat to nastąpi bomiBUM.
Kiedyś jednak błędnie myślałem, że rabat jest najzdrowszą częścią bomi i to bomi jest mu bomigarbem.
Jeśli jednak wzajemne powiązania i zobowiązania sa tak skomplikowane, ze wzajemnie trzymają się gardło, to nawet razem nie udźwigną układu i moze razem coś kombinują z ta fgranczyzą, aczkolwiek chyab rabat działający tu autonomicznie - lepiej by chyba na tym wyszedł.
Dla mnie wciąż zagadką jest, czy i kto chce rabat (z bomi lub bez)
oraz czy faktycznie ktokolwiek chce bomi...?
Osobno zaś pytanie: na co ma pójść te 50 mln pln z emisji?