DF!
Ty mnie załamujesz!
Pełno towaru, ale jakiego? "Pracownik bomi" zeznał - wiem, że Ty pod tym wyrażeniem szukasz u mnie co najmniej prokuratora - w Łodzi terminuje się towar. A mieli obrotu na 200 mln. Rabatowy zeznawał, że towar jest, ale nie w pełnym asortymencie, brakuje nabiału, więc realizacja dostaw znacznie się zmniejszyła.
Ciężarówka Rabat utknęła na pustyni bez paliwa, ale za to wyładowana jajami.
Po co ciężarówce benzyna, skoro ma o wiele więcej warte jaja?!