Oprotestowałem opłatę 45 zł. za opóźniona spłatę. (dwa dni) ;)
Oddali natychmiast. Nie trza było dwa razy tłumaczyć.
(Z ta opłatę to jest tak, jaki z dopisanymi kwotami na rachunkach kelnerskich. Nie zawsze się kelnerowi uda coś zwędzić, dlatego mamroczą cicho przy dawaniu rachunku : "uda się /nie uda ")
Teraz zażądam odsetek od tych 45 zł, bo nie chcąc im (HSBC) komplikować kolejnych opłat, te 45 zł wpłaciłem. A z karty przestałem korzystać. Ciekaw jestem, kto więcej traci ;) przy obrocie miesięcznym na karcie cirka ebałt 3k zł ;)