Witam,
przeczytałem sobie posty i wychodzi na to że poziom ludzi, którzy się czują poszkodowani i windykatora pasują do siebie:) Jak się wejdzie na forum o bankach czy to hsbc, sygma, lukas itd. to zawsze się znajdzie ktoś kto odradza... Wynik: nie brać nigdzie kredytów i pożyczek, bo przecież wszędzie źle... A co do windykacji jest i będzie, proste jeśli banki byłyby pewne że każdy z nas będzie wpłacał w terminie to by nie musiał naliczać opłat za opóznienie, za monity itd. Trzeba to traktować jako mobilizator aby wplacac w terminie a nie pozniej lamentowac ze złodzeje. Jak się podpisało to trzeba teraz z godnością przyjąć konsekwencje swoich decyzji. Ktoś napisał że ci z windykacji wydzwaniają cały czas, może dlatego ze hsbc nalicza tylko jedna opłate za opóznienie 20zł (Tabela Opłat i Prowizji Pożyczek i Kredytów) i dzwonia do upadłego a nie jak nie które banki za każdy monit telefoniczny czy listowny opłata 15zł (juz sobie wyobrazam jak dzwonia 3 razy dziennie i 45zł:) KNF by ich ukrócił). Wystarczy tego dobrego na dzisiaj i moi drodzy nie upadać na duchu i buzie do góry, bo jakby nie było banków to upadłaby gospodarka, więc żyć z nimi trzeba, a jak się podpisuje to się czyta co!! ( Bank - nie dla idiotów)