odsetki są liczone od momentu gdy klient wpłaci tylko kwotę minimalną a nie pełny limit, ponieważ nie spłacając całego zadłużenia traci okres bezodsetkowy. Jeśli natomiast dokona spłaty całego zadłużenia karty "spłaci kartę" to tak naprawdę dostaje od banku darmowy kredyt na 56 dni, pod warunkiem, że dokonuje płatności bezgotówkowych.
Karta kredytowa jest instrumentem, który powinien być wykorzystywany z głowa i według zdolności finansowych jego posiadacza. Często ludzie posiadający duże limity np. 8/9 tyś wykorzystują go maksymalnie a potem zaczyna się płacz bo nie ma środków na spłatę karty. Standardowe oprocentowanie karty to około 21% w skali roku więc od limitu kilku tyś (nie daj Boże jeszcze przekroczonego) zaczynają się naprawdę ciekawe koszty :)
a co do opłat za nie terminową płatność kwoty minimalnej... jest to jak najbardziej zgodne z prawem i bank ma prawo taką opłatę naliczyć, ponieważ informacje o takiej opłacie nie znajduje się z umowie o kartę kredytową tylko w regulaminie karty, który jest załącznikiem do umowy. Czyli drogi zet.drw całe Twoje krzyczenie, że takie opłaty są złodziejstwem i niezgodne z prawem to jedne wielkie czcze gadanie, ponieważ kompletnie nie znasz się dokumentach bankowych jak i na procedurach bankowych.
po Twoich postach odnoszę wrażenie, że strasznie zazdrościsz instytucją takim jak bank, że dziennie zarabiają kwoty o jakich Ty możesz tylko pomarzyć. Jak również mam nieodparte wrażenie ze zostałeś strasznie przez jakiś bank oszukany bądź czujesz się oszukiwany i najgorsze, że nic nie możesz z tym zrobić.
Jeśli możesz to odpowiedz mi na pytanie:
czy kiedykolwiek korzystałeś z karty kredytowej?? bo mam (może mylne) wrażenie, że albo nigdy z niej nie korzystałeś i tak naprawdę nie wiesz jak to działa w rzeczywistości, albo nie umiałeś z niej korzystać i płaciłeś spore opłaty jak i odsetki za jej użytkowanie.