Dałem temu 4 miesiące, parę wideokonferencji, 2 szkolenia regionalne. Nie polecam w zadnym stopniu, techniki manipulacyjne na każdym kroku, a Ty jesteś tego pięknym przykładem. Ćwierkasz co ci wpoili do głowy.
1. "Piramida jest wtedy gdy jakiś gość obiecuję nie wiadomo że będziecie zarabiać po miesiącu tysiące złotych że będziecie jezdzić super autami." Błąd, piramida jest wtedy kiedy korzyści czerpiesz wyłącznie z rekrutowania nowych osób. Powiedz mi szczerze, ile zarobiłeś sprzedając produkt? Sam produkt. Etyka zabrania sprzedawać znajomym, ich się REKRUTUJE. Sprzedaje się rodzinie po zawyżonej cenie, no świetny model biznesowy. A większość pierwszych spotkań jak i kolejnych konferencji jest jedynie o tym jak rekrutować więcej nowych osób i z większą skutecznością "domykać" temat, jestem pewny, że znasz to słówko bo używają go bardzo często. Wiedzą, że jak nie domkniesz tematu to koleś wraca do domu, myśli na spokojnie bez popędzania co usłyszał i zaczyna widzieć przekręt, którego na początku nie widać bo jest zakryty technikami manipulacyjnymi.
2. MLMy to piramidy finansowe przykryte sprzedawaniem "czegoś". Od ubrań po suplementy. Nie wiem jak jest w Europie ale w Stanach aby piramida była legalna 80% przychodów musi pochodzić ze sprzedaży produktu a 20% z sieci. Wątpię, że tak jest w souvre patrząc na to jak liderzy naciskają na rekrutację kolejnych osób. Powtarzam, spójrz na swój przykład, 80% przychodu zdobywasz ze sprzedaży z produktów czy z sieci rekrutacyjnej i opychaniu testerów? A nikt tego na co dzień nie bada, mlmów jest od groma. Musiałby pójść pozew zbiorowy ale ludziom nie chce się tłuc po sądach z korporacją po straconych 170 zł, dodatkowo najczęscie gdy odkryją, że padli ofiarą oszustwa nie chcą tego dalej rozgłaszać tylko trzymają to w sobie. I tak struktura kłamstwa rośnie.
3. O tak, pięknie wykułeś na pamięć formułkę liderów, słyszałem ją nieraz. Szkoda, że nigdy nie wspomnieli, że w pracy na etacie masz gwarantowane wielotysięczne wynagrodzenie a w piramidach finansowych przeważająca część ludzi traci pieniądze. I mówimy tu niekiedy o 90% partnerów. No ale przecież możesz zarabiać więcej niż osoba nad tobą! On zarobił 0, a ty 5 zł. W souvre też nie zarobisz więcej niż dyrektor ;) on ma już tysiące jeleni pod sobą robiących na niego i powielających te same schematy. A 170 poszło + przepłacone produkty, które wcale nie są lepsze. 30 kostek do zmywarki za niemal 3 dychy? Za tę cenę mam 3x więcej kostek znanej firmy np finish czy fairy a nawet jak brać kostki z najwyższej półki z czyszczeniem filtrów, zapachem itd itp to wciąż wychodzą taniej.
4. "Wiem że gdybym mocno działał coś w tym kierunku osiągnął bym wiele" "Gdyby babcia miała wąsy..." czyli nawet przyznajesz, że nic z tego nie masz ale wiedzę o wielkich zarobkach bazujesz tylko na tym co ci parę osób w garniturach na szczycie piramidy powiedziało. A nowe osoby to pewnie zapraszasz obiecując świetne zarobki, których sam na oczy nie widziałeś xD. Ponownie wychodzi, że nie masz pojęcia czym są niektóre rzeczy. W sekcie nie chodzi o to by tańczyć wokół ognia czy nakładać se maski ze złota. Chodzi o to by stworzyć wrażenie super atmosfery tak by ofiara nie potrafiła się uwolnić od grupy ludzi, którzy ją wykorzystują. Ty może nie jesteś w to całkiem wciągnięty ale są osoby z progami 3-9%, do których liderzy codziennie wydzwaniają, obiecują jaguary, wystarczy przecież tylko zrobić jeszcze tylko parę spotkań. I tak mija rok, leming często sam kupuje produkty żeby nie stracić swojej rangi (czyt. zostać z niczym). Produkty może używa ale naprawdę większość produktów sklepowych daje radę a są niekiedy 2x tańsze. I tak koleś jest złapany, nie może się uwolnić bo widzi, że wszystko mogłoby pójść na marne więc brnie w to dalej tracąc czas, energię i pieniądze. Znam taki przypadek niestety, strasznie przykro się to ogląda ale jak tylko coś się mu powie, że to nie działa to odbiera to jako atak na niego, jego ekipę i firmę.
5. Nikt nikogo nie zmusza tylko do mnie też dyrektor okręgowy wydzwaniał codziennie i gadał tylko żebym umawiał kolejne spotkania, ruszyć z kopyta, niedługo święta, trzeba wykorzystać okres, pracować. Jak od niego przestałem odbierać to wydzwaniał kumpel. Gdy już nic nie robiłem to jeszcze przez kolejne miesiące kumpel (który już przestał się całkiem odzywać) dzwonił żebym coś kupił, żebym mu pomógł, zapytał w rodzinie czy czegoś nie potrzebują.
6. Zarobić się da ale jak to ma być na zasadzie wyciągania kasy od rodziców wykorzystując swoją 30% zniżkę i nic nie mówiąc im o tym to to nie jest dla mnie. To samo pobieranie kasy od znajomych za rejestrację, wciskanie im produktów aby tylko zbić kolejną rangę bo niestety tak to pod koniec wyglądało, nie chciałem nic kupować a ten ciągle o to dopytywał. I nawet nie zaczynajcie, że natrafiłem na złą osobę bo "znałem się" w miarę z 3 dyrektorami okręgowymi, jak tak wygląda top to ja nie chcę mieć nic wspólnego z tym "biznesem".
Przyznaję, że gdy tam byłem to bardzo mi się to podobało, długo po tym jak przestałem cokolwiek robić miałem opinię w miarę pozytywną, dopiero od niedawna jak poczytałem o mlmach to ujrzałem jak ogromną ilość technik manipulacyjnych jaką wykorzystują. Niestety kumpel, który zasuwa tam od roku i mam na myśli zasuwa na pełnej, umówił już ponad 200 osób, zna się na Ty ze wszystkimi dyrektorami z regionu wciąż nie wbił nic więcej niż 9%. Ci motywują go dalej ale tak naprawdę to nie jego wina tylko systemu bo tak działa piramida, oni są niemal na szczycie to mogą się wymądrzać, ale dla niego jest już to niemal niemożliwe nie wspominając o tych wszystkich, którzy dołączają w tym roku.