Bardzo dziękuję za podpowiedz co mam robic. Faktem jest ze podchodze emocjonalnie ale maz to "zródlo" dochodow - a ja od 4 lat jestem na rencie /3 operacje kręgosłupa/ Po mojej wczorajszej interwencji w sobote beda pisac protokol powypadkowy - o wszystko trzeba walczyc. Maz zarabial ok 5000 ale rejestracja w zus to 1250 zl - za miesiac wrzesien kiedy to lezal w szpitalu wyplacono mu 712 zl - i nikt nie mysli nawet o jakims dolozeniu choc 100 na lekarstwa - choc wiedza ze masc za 30zl starcza na jedno posmarowanie. Troche jestem tym wszystkim przerazona- bo wczesniej wydawalo mi sie ze szefowie to 'normalni" ludzie ale wychodzi szydlo z wora - i chca dorobic sie na ludzkiej krzywdzie - to nieludzkie i nieuczciwe.Jestesmy chyba z mezem jakimis dinozalrami uczciwosci - glupio bo cwaniactwo ma popyt - ale juz tak nas wychowano - moze tracimy ale sumienie mamy czyste. Joanna