Witam,
cytuję: "W dalszej części pisma procesowego organu rentowego pada trafne, zgodne z ww rozporządzeniami, stwierdzenie: „Należy mieć na uwadze, że jest możliwość zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej, bez jednoczesnego poinformowania organu ewidencyjnego (w szczególności w stanie prawnym do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 02.07.2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej), jeżeli z okoliczności wynikało, że osoba posiadająca wpis do ewidencji działalności gospodarczej faktycznie zaprzestała w sposób ciągły prowadzenia działalności gospodarczej”.
Powód przedstawił przecież dowody, że działalność gospodarczą zaprzestał raz i to w sposób trwały (ciągły) w dniu .... Później wznawiał mniej więcej co miesiąc (np. od ... do ... był to okres 35 dni), zgłoszenie do ubezpieczeń (bez ubezpieczenia chorobowego), jednakże bez wznawiania działalności gospodarczej. Dowodem tego są m. in. dane z Urzędu Skarbowego, potwierdzające, że od dnia ... powód nie wykonał już żadnej operacji gospodarczej."
Drogi "Obserwatorze", dla mnie niejasności znajdują sie w powyżej zacytowanym fragmencie. Moim zdaniem, ZUS mija sie z prawdą. Nie trzeba informować organu ewidencyjnego o zaprzestaniu działalności gospodarczej tylko w przypadku, gdy zaprzestanie to nie ma charakteru trwałego lecz czasowy. Wynika to tak z ustawy Prawo działalności gospodarczej jak i z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej oraz z rozporządzeń, które już cytowałes.
To, co napisał ZUS to bzdury (biorąc pod uwage, że stwierdzenie "ciągły" miałoby oznaczać TRWAŁY). Właśnie ustawa o swobodzie działalności gospodarczej "klaruje" sytuację, gdyż w niej jasno stoi napisane, że do organu ewidencyjnego należy w terminie 7 dni zgłosić TRWAŁE zaprzestanie prowadzenia działalności. Zatem dopuszcza ona zaprzestanie prowadzenia działalności w sposób czasowy bez powiadamiania o tym organu ewidencyjnego. Niestety, to również może być podważane przez ZUS jako "domniemanie" ubezpieczonego = niefrasobliwy zwrot ZUS "co nie jest zabronione jest dozwolone". Myślę, że o tym chciał powiedzieć ZUS.
Dalej, z ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych jasno wynika, że podlega ubezpieczeniom tylko ten przedsiębiorca, który prowadzi działalnośc gospodarczą (wykonuje ja faktycznie), niezaleznie od zgłoszenia w organie rentowym czy ewidencyjnym. Wyobraź sobie, że istnieje wyrok Sadu Najwyższego, który pozwala ZUS, czy wręcz nakłada nań obowiązek objęcia ubezpieczeniami takiego przedsiębiorcy, który faktycznie wykonuje działalność gospodarczą, nawet jeśli nie dopełnił obowiązku rejestracyjnego. Zatem, skoro prawo działa w tę stronę to musi tez działac w stronę przeciwną. Dlatego też, nawet jeśli przedsiębiorca jest wszędzie gdzie powinien, zarejestrowany (w organie ewidencyjnym a nawet w ZUS) a nie wykonuje faktycznie działalności gospodarczej (nie prowadzi jej), NIE PODLEGA UBEZPIECZENIOM. I to równiez kwituje orzeczenie Sądu Najwyższego (sprawdź sprawę Józefy S.)
Zatem, jeśli faktycznie nie była prowadzona póxniej ta działalność, to nawet jeśli Twój kolega zgłaszał się do ubezpieczeń, nie powinien zostać nimi objęty a ZUS gwoli ścisłości SAM POWINIEN ODDAĆ WPŁACONE PIENIĄŻKI. Tak powinno to wyglądać. Należy zatem udowodnić, że działalnośc nie była prowadzona. Chciaż ZUS najpierw powinien udowodnić swoje (czego nagminnie nie robi, tylko przesyła tendencyjne pisma oparte na domniemaniach i wszelkiej maści poszlakach), a co tylko dowodzi, że bardzo dobrze orientuje sie we wszelkiej niematerialnej (szarej) strefie, głownie fikcji i domysłów. I TAKA MOIM ZDANIEM JEST TAKTYKA ZUS. NA TYM WŁAŚNIE ZUS WYGRYWA. ZAUWAŻ, ŻE BARDZO CIĘŻKO OBALIĆ JEST WYIMAGINOWANE TWIERDZENIA TEJ INSTYTUCJI. BARDZO CIĘZKO JEST WALCZYĆ Z WIATRAKAMI. Zus bezczelnie to wykorzystuje.
Dlatego Twoim zadaniem jest zejśc na drogę dowodów materialnych, wskazywac takie i udeżać ZUS poniżej pasa, zarzucając jego decyzjom brak ich znamion w rozumienniu art. 107 KPA.
Zatem DO BOJU!!!!!
Pozdrawiam,
Piotr