Kolega chyba nie ma pojęcia o układaniu się :)
W chwili obecnej większość wierzycieli nie ma praktycznie nic po za zapisem księgowym że im się należy. Układ to negocjacje w których jedna i druga strona redukuje swoje oczekiwania żeby wyjść z mniejszymi stratami. Jeżeli wierzyciel chce odzyskać jakąś kasę to nawet jak wywali po 0,90 a dostał akcje po 1,20 to ma odzyskane 70% swoich wierzytelnosci. Nie piernicz bzdur że akcje powinny być droższe bo to teorie wyssane z palca.
Nie sądzę, żeby upadłość układowa polegała na zarabianiu przez wierzycieli po 30% na akcji :DDD W takim przypadku mielibyśmy same trupy na gpw bo każdy chciałby się układać.