Dnia 2020-10-24 o godz. 07:34 ~Kuku napisał(a):
"Prawie w każdym przetargu francuskim , niemieckim czy angielskim jest zapis o tzw udziale local content. W Polsce brak." - doprawdy? a kto wymusza takie zapisy w umowach? jest ku temu jakaś podstawa prawna w tych krajach? proszę o podanie...
"Elba nigdzie nie eksportuje swoich rozdzielnice już od lat." - a czyja to jest wina?
"Robotą w Finlandii to zwykły wynajm robotników na godziny." - no oczywiście, przecież fińskie TVO zamiast zlecać budowę Arevie i Siemensowi powinni wziąć jako generalnego wykonawcę Elektrobudowę. Przecież Elektrobudowa ma ogromne doświadczenie w budownictwie elektrowni atomowych i oczywiście własną technologie i projekty aby takie elektrownie budować samodzielnie. A tak na poważnie to skoro kapitalizm jest narodowy to dlaczego fińskie TVO wzięło na tę robotę francuską Arevę i niemieckiego Siemensa? przecież powinni wziąć jakąś fińską firmę żeby pieniądze zostały w kraju... no i dalej... dlaczego skoro już finowie wzięli francuzów to nie wymusili na nich aby korzystali z lokalnych firm przy budowie tej elektrowni? a tymczasem Francuzi na ten projekt ściągnęli między innymi takie POLSKIE firmy jak Elektrobudowa , Elektromontaż, Wawenet, Polbau, KMW, itd... dlaczego nie ściągali sobie podwykonawców z chociażby Francji? nie chcieli aby ich rodacy zarabiali? a dlaczego większość firm tam pracujących BHR, Dietrich, Enersense, a nawet sama Areva... ściągali tam do pracy polaków, a to bezpośrednio a to przez jakieś agencje pracy? dlaczego nie zatrudniali finów lub własnych rodaków? dlaczego pozwalali aby przyjeżdżali tam Polacy i robili im tam konkurencje na ich rynku pracy? przecież były tam okresy że na budowie 50% ludzi to Polacy, druga połowa to cała reszta narodowości - coś nieprawdopodobnego...
"hiszpańskie, portugalskie i część włoskich firm praktycznie nie istniała przed uruchomieniem unijnych funduszy spójności. Dostali miliardowe zamówienia na infrastrukturę choć wcześniej niektórzy byli większymi działalnościami. Nikt nie wymagał referencji, jedynie zatrudnienia specjalistów nawet z zagranicy. Tak zbudowano duże, obecnie światowe korporacje budowlane." - Polskie firmy w takim razie też mogły skorzystać, szkoda że przespały sprawę.
"Dziś żadna polska firma nie wygrywa żadnych kontraktów budowlanych na zachodzie i wschodzie również." - w ogóle mnie to nie dziwi... polskie firmy nie potrafią dobrze budować i realizować inwestycji na własnym podwórku, zawsze jak coś budują to musi być przy tym jakiś przekręt, a to za mało asfaltu w asfalcie, a to nowa droga i od razu do remontu, a to ogromne opóźnienia, a to nie wypłacą jakiś tam swoich podwykonawców, a to most w warszawie jak zrobili to nawet beton się zapalił, a to rurociąg pod Wisłą pękł i ścieki wylewają się do rzeki... ciekawe że jak firmy o których wspominałeś powyżej coś zbudują to takich problemów nie ma...
"Polskie firmy nie otrzymują żadnego wsparcia dyplomatycznego na terenie innych państw. Natomiast w Polsce każda zagraniczna firma ma opiekuna z przedstawicielstwa swojego kraju. Intrwencje konsularne czy nawet ambasadorskie to normalność." - naprawdę? i jak wygląda ten proces? że powiedzmy niemiecka firma wygrywa przetarg na robotę w Polsce i co? idzie do Merkel i mówi? Pani Kanclerz, proszę nam przyznać opiekuna z urzędu bo mamy robotę w Polsce, a nasi prawnicy sobie tam nie poradzą i nie stać nas aby na miejscu (w Polsce) wynająć jakieś biuro rachunkowe czy doradcę prawnego który nam pomoże przebrnąć przez zawiłości Polskiego prawa i podpowie nam co i jak i gdzie trzeba załatwić... - tak? tak to własnie wygląda? i jak jest w Niemczech milion firm które robią jakieś roboty w wielu krajach to rząd zatrudnia milion opiekunów dla nich?
"Twoje hasła to zwykła , normalna o oczekiwana rzecz,,, tylko że tak nie jest" - własnie dokładnie tak jest! i własnie robota Elektrobudowy w Finlandii jest tego doskonałym przykładem, więc sorry ale to Ty masz wlany do głowy jakiś fałszywy obraz kapitalizmu narodowego który sprowadza się do tego że rynki krajów na zachodzie są zamknięte na napływ towarów i usług z zewnątrz a jedynie nastawione na zalewanie rynków innych krajów swoimi towarami... tylko niestety to co obserwujemy pokazuje że tak nie jest... dlaczego więc te same kraje ściągają po przez różne agencje pracy do siebie do pracy polaków? dlaczego Niemcy na stanowisku pracy nie zatrudniają Niemca z lokalnego rynku tylko ściągają na to stanowisko Polaka aby robił Niemieckiemu pracownikowi w jego własnym kraju konkurencje?
Jakbyś znał podstawy ekonomii to byś wiedział że każdemu krajowi zależny bardziej na imporcie niż na eksporcie... bo najlepszy układ jest taki żeby jak najwięcej importować z zagranicy a nic nie dawać w zamian... - tylko że tak się nie da, co nie zmienia faktu że są takie kraje które eksportują tylko jeden produkt za granice, własnego przemysłu nie posiadają, tak więc wszystko muszą importować i są o wiele bardziej bogatsze niż Polska...