Dużo i niestety nieprawdziwe. Prawie w każdym przetargu francuskim , niemieckim czy angielskim jest zapis o tzw udziale local content. W Polsce brak. Opisane kryteria są uszyte pod zdolności i referencje lokalnych firm. Dostawy osprzętu obwarowane kilku godzinnym dojazdem serwisu. Sprzęt montażowy dźwigi, rusztowania, wozidla, z góry narzucona umowa z miejscową firmą w niektórych przypadkach nawet zakwaterowanie i posiłki były już wpisane w umowie. Elba nigdzie nie eksportuje swoich rozdzielnice już od lat. Robotą w Finlandii to zwykły wynajm robotników na godziny. Twoje niby liberalne poglądy to fasadowe przekazy. Biznes jest układamy w cieniu takich majaczeń jak twoje.