Niestety, drapieżny model biznesu bankowego, szczególnie w inwestycjach, stał się dziś niemal normą. Z tradycyjną bankowością związaną z bezpieczeństwem i pośrednictwem depozytowo-kredytowym, nawet na lichwiarski procent, nie ma to już nic wspólnego. To po prostu kasyno, w którym Nick Leeson z Barings, Jérôme Kerviel z Société Générale, Kweku Adoboli z londyńskiego oddziału UBS i jeszcze rzesza mniej znanych realizowali strategie o najwyższe stawki. Apetyt na ryzyko - samo to pojęcie wskazuje na hazard, a nie bankowość - ich zwierzchników był ogromny, ale ekonomia jest nieubłagana. Kara za nadmierny optymizm, pewność siebie i brak pokory powinna być bolesna.