Wydaję mi się, że sporo można dodać. Makosz sam w zarządzie nie był i wiele uzgodnień miał zarówno z prezesem zarządu oraz radą nadzorczą.
Można z wielkim prawdopodobieństwem założyć, że pełną odpowiedzialność za przekręty z GB ponosi LC.
Sądzimy, że jak Makosz posiedzi to puści farbę, co i jak było. Przypominamy jak Idea Bank reagował na początku afery.
- Żadnego missingu nie było.
- Nie sprzedawał tylko informował o możliwości nabycia obligacji.
- Pracownicy nie mieli płacone za wrobienie nowego klienta w obligacje.
- Nie było żadnych szkoleń w sprawie agresywnej sprzedaży obligacji.
To po prostu klienci tak nagle pokochali GB
A efekt to pisma z IB do wrobionych w obligacje, nieuznające żadnych reklamacji.
"Pozdrawiamy” współpracownika Makosza - L Ten to dopiero numery wywijał. Pomijamy, że akceptował zakup obligacji za klienta (elektronicznie)
Ale wiele innych bardzo poważnych numerów związanych z pieniędzmi klientów - bardzo bardzo byście się zdziwili!
Na zakończenie pozdrawiamy dział kontroli wewnętrznej banku, która wykazała się ogromną nie kompetencją, lub miała nic nie widzieć.
Dopadniemy ich. Oddadzą co do złotówki. I należy pilnować aby kapitał banku się nie ulotnił.
A UOKiK i zdrowa Komisja Nadzoru Finansowego też ma swoją swój bat.
Spokojnych i Wesołych Świąt.