Już ładnie odjechałeś- co ma „moja wiara” ze wzrostem kursu czy spadkiem? Jakbym nie wierzył to nie trzymałbym tyle lat i nie marnował swojego czasu na WZA. Tylko to w dalszym ciągu inwestycja! I to wciąż z segmentu tych ryzykownych bo wciąż nie weszliśmy w fazę jakichkolwiek przychodów i zysków. Proponuję więcej realizmu a mniej „wiary” bo pomału idziesz w stronę „gracza”…a tego absolutnie Ci nie życzę! Szkoda zdrowia! Serio to tylko kasa a nie religia…do zobaczenia na WZA