devil,
od dziś serio, ale ostrożnie, naganiam na datę - przeanalizowałem pewne zdarzenia, znalazłem analogie i powtarzająca sie taktykę.
Nie zmieniłem swego sceptycznego stosunku do spółki, ale widzę pewne działania (profesjonalne, strategiczne, dłuterminowe, konsekwentnie i ostrożnie realizowane).
I zeby było jasne - nikt tu nie działa dla dobra drobnicy, ale relizuje swój cel i swój interes, gdzie drobni potem, o ile spóźnią się z decyzją o wyjsciu, i tak zostaną kolejny raz kapitałodawcami.
Jestem przekonany, iż w najblizszym czasie bedzie intensywne dmuchanie balonika pod dywidendę i powinno być kilka sesji wzrostowych, by zakryć ostatnie spadki i wywołać wrażenie zainteresowania spółką.
Potwierdzeniem będzie fakt, ze jeśli dziś i jutro będzie sesja podobna do wczorajszej = jakis gruby zaczyna aktywne pompowanie kursu
Im większy bedzie wolumen - zwłaszcza taki jak wczoraj: duży i na małej różnicy intradejowej - tym rzecz pewniejsza. I paradoksalnie, Im dłuzej będzie powolne mielenie walorem, tym dłuzej może potrwać odbicie i większe prawdopodobieństwo na trwałą zmiane trendu.
Dlaczego jestem o tym przekonany? Bo na miejscu mci czy fundów, sam teraz dokładnie bym postępował w sytuacji daty, gdybym:
a/ chciał wyjść przed dywidendą (a przynajmniej odrobic straty z ostatnich spadków)
b/ szykowałbym się do sprzedania daty
c/ a+b
Przypuszczam, ze to mci będzie tak pogrywało, ale to tylko intuicja i spekulacja, bo kasy na to bym nie postawił.
Zresztą nieważne kto będzie to robił - ważne, czy i kto nowy teraz wejdzie do gry
moja sugestia: uważnie śledzić transakcje z palcem na enter,
bo zagrożenie jest jedno: wyjście sypacza/podawacza tlenu