Co dalej z i3d Autor: ~kto pyta nie bladzi [91.238.216.*]
No to ciekawe co dalej z i3d. wyglada na to, ze ten kto mial sie wysypac to sie wysypal. Mase papiera sie w piatek przemielilo. pytanie teraz za 100 punktow - czy dalej pojdzie do gory. zostal znacznie przyspieszony raport za 3 kw. co moze sugerowac, ze jest bardzo dobry. ale by tylko nie wychwalac - nawis kredytowo-obligacyjny jest bardzo duzy i on magicznie nie zniknie. No i dla jednych dobry kwartal to dla innych... wciaz rozczarowanie
Moze jakas mala zabawa - jaki zysk za 3kw by Was pozytywnie zaskoczyl?
zaczne od siebie - jak zobacze 400k zysku netto to bede zadowolony, jak 600k to pozytywnie zaskoczony
wiem, ze nie wiemy rozkladu platnosci wieliczki i innych projektow itd itp. no ale, ze jeszcze chwila do publikacji a juz wedrownego nie chce sie czytac, to dla odmiany mozemy na czyms ciekawszym sie skupic niz tylko inwektywy i narzekanie
Lepiej sobie przeanalizuj ostatnie dwa lata. Co zapowiadał zarząd i co z tego potem wyszło (łącznie z tym Nasdaqiem), nie tylko kiedy pieniądze będą z "Wieliczki", ale jaki jest kolejny kontrakt taki jak Wieliczka. I jakie są kolejne kontrakty do wykonania, ich wielkość i margines zysku.
Jeżeli przez ostatnie dwa lata to wszystko tak wygląda jak obecnie, to można zakładać, że z tym samym zarządem kolejne dwa lata wcale nie będą inne. Bo kto normalny po przeczytaniu np. zapowiedzi zarządu z ostatnich dwóch lat (i co z tego wyszło), czy nawet wpisów na tym forum (i innych) będzie chciał robić biznes z tą spółką? Oczywiście każdy sam to oceni i podejmie decyzję jaką będzie uważał. Ale to wygląda mało poważnie.
Spekulacje w rodzaju "będzie dobry kwartał to akcje do góry, będzie słabszy to w dół" są bez sensu. Przecież wartość spółki nie jest budowana na jednym czy drugim czy trzecim kontrakcie, ale na udziale spółki w całości rynku, wielkości rynku, marginesach zysku, ocenianych kilkuletnim okresie czasu. Póki co spółka o tym nie mówi za wiele, a zawieranie umów wygląda trochę "od ściany do ściany" (np, od dwóch miesięcy nie było ogłoszenia o żadnym większym kontrakcie). Ale niech każdy sam oceni.
co dalej? to chyba bardzo proste, ale zależy od zarządu i tego czy coś merytorycznie zmieni w raporcie. Chodzi mi o to, że nawet gdyby raport był dobry albo bardzo dobry to pewnym jest raj dla spekulantów - czyli wzrost i sypanie... to niemal jak w banku... natomiast zarządowi powinno zależeć na przekonaniu średnio i długoterminowych do nabycia akcji spółki. Wszyscy wiemy, że wieliczka to połowa tegorocznego przychodu - można ten kontrakt określić jako zdarzenie jednorazowe, natomiast prawdziwą siłą przyciągającą inwestorów nie są zdarzenia jednorazowe ale ciągłe o dużej sumie przychodów... Więc jeśli zarząd chce przekonać kogoś innego niż spekulanci powinien - zamiast roztaczania świetlistej przyszłości, bo na to się już nikt nie da złapać - odnieść się do tego skąd są przychody, na ile ich wielkość miał wpływ rozliczenie np. wieliczki (zdarzenia jednorazowego)... Bardzo by to inwestorom przybliżyło możliwość godziwej wyceny spółki (w oparciu o stałe zlecenia: ich ilość, wielkość i zysk jaki spółka na nich wyrabia) - bez tego nikt rozsądny tego papieru nie będzie chciał tknąć...
Pełna zgoda. I3D wygląda jak raj do robienia wałów, góra-dół. Dopóki są leszcze, którzy wpisują się w te działania. Dobry raport: jazda na zwyżki, słaby raport: jazda na zwałki.
I oczywiście, najlepiej poczytać zapowiedzi spółki przez dwa lata do tyłu i z co z tego wyszło, i wyciągnąć wnioski. Stałe zlecenia. Może rzeczywiście I3D wypowie się na ten temat.
O świetlistej przyszłości to teraz może mówić OBRUM. Wartość spółek technologicznych w olbrzymim stopniu polega na wyjątkowej ofercie technologicznej. Teraz jak Świstak buduje centrum VR w OBRUM i robota idzie do Farm51 to trochę pole jest zawężone dla I3D.
@wedrowny - a moze wlasnie dlatego, ze Swistak byl w i3D to jest jak jest w tej spolce i dopiero teraz powoli wychodza na prosta. i3D juz rok temu pokazywalo wraz z OBRUMem iwartactic i przez rok sie nie ruszylo, pytanie czy tak nagle i magicznie z FARM51 ruszy z kopyta. Kanaly na youtube uruchamiac mozna, filmiki demo tez, pytanie kiedy realna kasa z tego bedzie i czy czasem FARM51 nie wyjdzie na wspolpracy z OBRUMem jeszcze gorzej niz i3D (czyt. bedzie marionetka)
Kompletnie nie rozumiem Twojego trollowania, ale widze jedno - i3D jest zle, Swistak jest dobry! a to daje do myslenia skad akurat takie nastawienie do spolki. Ciagle troche brakuje mi motywu, ale moze go wlasnie odkrylem...
A nie wydaje ci się, że trolują ci co mnie obrażają (pod różnymi nikami)? Sami się o bęcki proszą i jak chcą sobie pogadać to proszę bardzo.
Ale do rzeczy. Jeżeli masz rację, że Świstak był taki zły to po co go trzymali? To raczej źle świadczy o tych co go wcześniej nie wywalili. I oni chyba dalej rządzą. To kto jeszcze ma ze spółki odejść, żeby było jeszcze lepiej? Pewnie wszyscy, strategia Kononowicza, "nie będzie niczego":) I czy Świstak był prezesem z prawem zawierania umów w imieniu spółki? To co robili ci co takie prawo zawierania umów mieli.
Jak Farm51 wyjdzie na współpracy z OBRUM zależy głównie od ludzi w Farm51. Warto sprawdzić to za pół roku. Póki co nie czytałam, aby mieli globalne ambicje i chcieli wejść na Nasdaq.
Ominąłeś główny wątek moich wpisów. Jakie były zapowiedzi zarządu przez ostatnie dwa lata i jak wyglądała rzeczywistość? Ostatnio sobie poguglowałam i jest to bardzo ciekawa lektura (łącznie z tymi zapowiedziami na Nasdaqu i globalnym charakterze działalności, jakiś zupełny brak poczucia realizmu; wolne dżistanie) Ja zawsze uważałam, że w biznesie najważniejsza jest wiarygodność, a ją się buduje przez lata spełniająć... własne zapowiedzi.
A mialo byc tak pieknie :)
http://www.tvncnbc.pl/wyniki-i3d,237425.html
A jak bedzie teraz ?
- Technologiczny tworca firmy M.Kozlak w Obrum
- Quazar - porazka
- I3d inc - j.w.
- Wysokie koszty wlasne
- Obsluga zadluzenia - ok 0,5mln pln / rok
- Deficytowe spolki corki stworzone w jakim celu ?
Jaki 3Q ?
Ciezko przewdziec.
Moze byc i 500k i 100k.
Hucznie zapowiadany zysk w 1Q wyniosl tylko 32k.
@wedrowny, nie wydaje mi sie bym trolowal. po prostu szukalem u Ciebie motywu, bo jesli ktos nie ma motywu osobistego to nie najezdza na spolke tak jak Ty.
mozna tak jak DDw poscie wyzej pokazac, jak mialo byc fajnie a ile teraz jest niewiadomych i problemow. natomiast tez kazdy rozumie, ze w biznesie niektore rzeczy wychodza a niektore nie. i takie jest ryzyko z malymi innowacyjnymi spolkami.
natomiast u Ciebie jest zwykly jad i takie manipulowanie faktami by postawic na swoimi. niektorzy tak maja, po prostu lubia sie wyzyc na forum. dla odmiany jednak jak tylko jest cos o Swistaku to od razu "dyrektor technologiczny bez ktorego spolka nie da sobie rady", "teraz to OBRUM sie super rozwija" (w domysle bo ma Swistaka)
troche mi zajelo wyczucie motywu i chyba wreszcie mam. Wiem, ze nie potwierdzisz, nie oczekuje tego. Powtorze raz jeszcze, nikt bez jakiegos emocjonalnego podloza nie atakuje jakiekolwiek spolki tak dlugo, regularnie i zajadle. Zwykly inwestor po prostu napisze raz, ze to nie dla niego spolka i.... juz sie nia nie interesuje
Dnia 2013-10-06 o godz. 20:49 ~kto pyta nie bladzi napisał(a):
> @wedrowny, u Ciebie jest zwykly jad i takie manipulowanie
> faktami by postawic na swoimi. niektorzy tak maja, po
> prostu lubia sie wyzyc na forum. dla odmiany jednak jak
> tylko jest cos o Swistaku to od razu "dyrektor
> technologiczny bez ktorego spolka nie da sobie
> rady", "teraz to OBRUM sie super
> rozwija" (w domysle bo ma Swistaka)
Brawo...! Nakryłeś motyw, już ktoś pisał,że i3D ruszyło z kopyta z kontraktami, jak się pozbyto Koźlaka-nie mnie oceniać czy to zbieg okoliczności, czy on był tak słaby, ale fakt jest faktem.
Faktycznie wyglada na to, ze rok zapowiada sie rekordowo. ale jeszcze do odtrabienia sukcesu daaaaleka droga.
Niekoniecznie musial byc slaby - wystarczy, ze byl mocny technicznie a jednoczesnie.... jak to sie mowi... toksyczny. I w dlugim okresie rozwalal ekipe. Ale to sa gdybania i chyba troche niegrzecznie tak sie o kims wypowiadac, nie znajac szczegolow ani osoby, wiec nie chce w to brnac.
Ja bym pewnie zalozyl, ze nie mogli sie dogadac i juz. Nie zakladalbym, ze bez Niego nagle ruszyli z kopyta, tak samo jak nie zakladalbym naglej katastrofy jak Go nie ma.
Mam nadzieje, ze w raporcie za 3 kwartal cos napisza o portfelu na 2014. Bo ciekawe jest co planuja, jakie maja opcje. No i czy sa w stanie ich gotowe produkty sprzedac
To po co Koźlaka trzymali prezesi tyle czasu skoro był taki cienias? Bo sami też cieniasy?Nie wzbudza to chyba wiary w świetlaną przyszłość. Bo ile takich rzeczy jest jeszcze?
Osobistego motywu nie mam. Faktem jest jednak, że jak się zainteresowałam (z nudów) I3D i coś na początku napisałam to zlano mnie kubłami pomyj. Zresztą zrobiono to też niedawno wielokrotnie. A to sympatii nie budzi i wręcz wciąga zwłaszcza gdy trzeba zwalczać chamski seksizm. Zatem jak chce się mieć ludzi nastawionych przyjaźnie do siebie to się ich nie obraża na dzień dobry, nawet jak z nimi się nie zgadza. A potem szuka się jakichś motywów:) "Wszystko" o was w necie wisi!
Do tego sekta wciąga jednak i muszę uważać, bo ani się obejrzę a zostanę "wirtualną realitką":)
Zaznaczam jednak, że staram się być obiektywna. Zatem: Świstak nie był od sprzedaży i umów (przynajmniej tak go sama spółka prezentowała), ale od technologii. Do tego chyba musi być całkiem dobry w sprzedaży skoro sam się całkiem nieźle sprzedał do OBRUM:) Wieliczka, czyli połowa tegorocznych przychodów, "zrobiona" została za Świstaka. Jeżeli wierzyć prezesom z I3D to kontrakty negocjuje się miesiącami. Wynikać może z tego, że wysyp kontraktów po jego odejściu może być zasługą Świstaka (chociaż niekoniecznie, bo on nie był od kontraktów). A od dwóch miesięcy znowu posucha.
OBRUM-u do I3D nie porównuję w ogóle, bo to nie ta liga. Natomiast OBRUM po prostu robi w Gliwicach "wirtualne realictwo" i I3D do tego nie potrzebuje. Posiłkuje się Farm51 a nie I3D. Czyli kicha, bo I3D konkurencja rośnie pod nosem wspierana przez silną państwową firmę.
I wciąga też analiza i szermierka na słowa. Wy próbujecie pokazywać świetliste strony I3D a ja zadaje pytania (jak powyżej) i zmuszam do myślenia. Paradoksalnie gdybyście się wczytali w ten mój "jad" (a w czym on jest? w przypominaniu bzdur jakie zarząd spółki gadał przez lata, np. o Nasdaqu) to moglibyście z tego pozytywne długoterminowe wnioski wyciągnąć. Chyba, że się denerwujecie, bo czasami leszcze zaczną myśleć, przeanalizują sobie dane z ostatnich dwóch lat i się ockną. Bo to co ja piszę jest bez znaczenia: znaczenie ma tylko czy ci co kupują akcję zrobią to w sposób przemyślany czy będą ulegać różnym opiniom (w tym mojej). A tego drugiego sposobu nie zalecam.
Przypomnijmy sobie jeszcze co obiecywal Prezes po wynikach za 2011r :)
W duzym skrocie:
- oddzial w USA i spolki zalezne zaczely rozwijac się bardzo dobrze
- w 2012r nastapi komercjalizacja wszytkich produktow
- w 2011r mialo miejsce stworzenie bardzo silnej bazy do rozwoju firmy na lata przyszle,
- rok 2012 ma być jednym z lepszych w historii firmy,
Skoro M.K. jest teraz w Obrum, to wypada brac shorty na Obrum, bo spoka niebawem ujrzy widmo bankructwa :):):)
Tak, tak Świstak był Nad-prezesem i te wszystkie obecne potłuczone problemy I3D to sprawka Świstaka. Teraz OBRUM zniszczy! Co więcej, cały polski przemysł zbrojeniowy pewnie przy tym rozłoży. A kysz, a kysz, zarazo jedna!
A "shorty" to niech kupią sobie ci co mogą w nich teczkę za Świstakiem nosić do OBRUM:)
Z nudow sie zainteresowalas/wales wes pajacu juz przestan .I tyle piszesz na temat jednej spolki ostrzegajac akcjonariuszy jaka to ona jest nie inwestowalna twoje slowa.A gant jest inwestowalny wedlog ciebie,a petrolinvest (drukarnia akcji) a mimo to ludzie caly czas kupuja sprzedaja jest inwestowalny.Czemu tam caly czas nie piszesz nie ostrzegasz akcjonariuszy bezinteresownie(z nudow).Lepiej odstaw ten dil(tak napisales o piatkowym obrocie)moze jeszcze nie jest za puzno da sie to wyleczyc.Buziaczki misiaczku
Ty swoje, ja swoje. Każdy niech sam za siebie decyzję podejmie zanim akcje kupi.
Jestem aktywna na wielu forach (pod innymi nikami:) Ale tak "wciągającej" dyskusji to jeszcze nie miałam. Widzę, że zgadzam się w temacie Petrolu. "Głupich nie sieją, sami się rodzą." Tyle, że sekciarstwa takiego to tam nie ma. Poważniejsi trochę ludzie, chociaż pewnie nie mądrzejsi.
Juz sie nie udzielam i nie dyskutuje z Toba .Chce tylko zwrocic uwage ze nie ma spolek nie inwestowalnych .Gielda to emocje .Wiele juz bylo na gpw spolek bankrutow typu oil i wiele jeszcze bedzie .A mimo to ludzie na nich beda zarabiac i tracic (emocje i kasa)Udowodnie ci jak na nieinwestowalnej spolce(wedlog ciebie )sie zarabia.
Mylisz inwestycje z hazardem czy raczej wrzucasz te obie różne sytuacje do jednego wora. O tym już dyskutowałam na tym forum. Generalnie na hazardzie zarabiają ci co mają informacje i trochę szczęśliwców-leszczy, którzy dobrze obstawią.
Istnieje oczywiście cienka, czasami trudna do zdefiniowania linia kiedy spółka jest jeszcze inwestowalna, a kiedy już staje się hazardem (czyli jest nieinwestowalna). Czy tak jest w przypadku I3D to każdy sobie sam niech rozstrzygnie.
Zatem giełda dla inwestora to nie emocje, ale racjonalne zarządzanie portfelem. Dla leszczy i hazardzistów mogą być emocje, łzy i "łolaboga" jak ma się już tylko ufajdane slipki.
Czy ktoś z was kiedykolwiek zauważył, że i3d do tej pory w całej swojej historii nie zarobiło nigdy ani złotówki ze współpracy z wojskiem ? to czemu nagle od współpracy z armią należałoby uzależniać ich dalszy rozwój, przecież i bez tego zostali 3 najszybciej rozwijającą się w europie spółką nowych technologii. czy ktoś z was pomyślał, że wojsko to toksyczny światek i może ktoś tam poszedł po rozum i wypisał się z tej podejrzanej zabawy ?
Jeżeli spojżycie na posty umieszczane przez jedną i tą samą osobę pod różnymi nickami i zastanowicie się trochę to może skapujecie co się tu dzieje.
Dajcie sobie spokój z wątkiem Świstaka i wedrownego lub wędrownej bo to i tak do niczego nie prowadzi, liczą się fakty a nie domniemania. Co do oceny pracy świstaka w i3d to chyba wie tylko on i spółka, nie był od sprzedaży więc i kontrakty nie zależały od niego, wieliczka raczej nie zależała od niego tylko od osób koncepcyjnych bo to ich pomysł wygrał a technologia wykonania jak to w muzeum jest raczej prosta więc dyrektor do tego niepotrzebny. Ja byłem na wizycie w spółce, rozmawiałem, pytałem, wam też polecam.
Żwróćcie uwagę, że nikt ze spółki ani pracowników jawnie się nie wypowiada i nie oczernia nikogo, niektórzy robią biznes a inni robią mnóstwo szumu trwoniąc państwową kasę i udając geniuszy kradnąc takich ludzi jak np. wspomniany były dyrektor technologiczny i3D. Zastanówcie się czy to jest moralne i normalne, że Państwowa firm podbiera, małej prywatnej pracowników żeby zrobić konkurencje tej małej prywatnej ?
To czy w końcu Świstak był kiepski i nie ma co po nim płakać? Ale wtedy dlaczego zarząd I3D tak długo go trzymał zamiast go wywalić? Co tego nie widzieli? No i wtedy OBRUM nie zachował się niemoralnie ale ściągnął sobie problem na głowę. I nie ma co się spinać.
Czy jednak Świstak był jednak w porządku i wtedy jego odejście jest stratą dla I3D? No i kto go teraz zastąpił? Rozwój technologii to bardzo ważna sprawa w takiej firmie.
Zdecydujcie się, bo to zakrawa na schizolstwo jak jest z tym Świstakiem: dobrze że odszedł czy źle że odszedł. Z tym, że żadna odpowiedź nie napawa optymizmem.
No i po co tak napalaliście się jeszcze niedawno wizją kontraktów dla zbrojeniówki? Że to czarny koń i w ogóle będzie super. Jak co bardziej sceptyczni w to powątpiewali to wirtualni realici wpadali w szewską pasję. I teraz jak wyszło, że nie dla świni miód to są kwaśnie winogrona, że niby nic się nie stało, doświadczenia w branży nie było. A stało się: bo nawet tak mała firma jak Farm51 potrafi z Obrum współpracować a I3D nie. Po prostu trzeba mieć trochę dość oleju w głowie, aby do takiej współpracy doprowadzić.
I dlaczego w ogóle Świstak odszedł ze startapu do państwowej firmy. Milionerem tam nie zostanie! Owszem dobra pensja, stabilizacja, ale gdzie stamtąd do wizji podboju świata.
Na Onecie już sporo miesięcy temu pisano, że firma zalega z wypłacaniem za pracę. Czy zatem Świstak po prostu nie miał dość, bo za coś trzeba kupić sobie drugie śniadanie i zakupy zrobić? Wtedy jego odejście było czymś bardzo prozaicznym.
Dnia 2013-10-06 o godz. 15:54 ~kto pyta nie bladzi napisał(a):
> Moze jakas
> mala zabawa - jaki zysk za 3kw by Was pozytywnie zaskoczyl?
No właśnie kurs spadał jakby znowu miała być strata,a tymczasem wcale nie musi być źle.W sumie rynek się przygotowywał na zły raport, a jak będzie dobry...???
to będzie byczo! I3D pewnie w przyszłym roku będzie na Nasdaku! Przecież zupełnie poważnie, prezesi to zapowiadali.
A poważnie, taka spółka potrzebuje sześć do ośmiu dobrych, czyli idących w ładnie w górę, raportów kwartalnych. Wtedy można będzie się zastanawiać czy coś z niej będzie. Bo jeden nawet świetny raport, zwłaszcza bez zmian w zarządzie, może po prostu przedłużać agonię upadku. Ale niech każdy sam to sobie przemyśli, ale wcześniej weźmie zimny prysznic.
"tak sobie myślę, patrząc na wypowiedzi cad-mana i Invara że chyba bliższe mi w tej chwili jest zapatrywanie na spółkę które wyraża cad-man pesymista..
po prostu spółka ( a właściwie jej zarząd ) niczym ( no może poza tym, że w ogóle jeszcze istnieje) nie zasłużyła na jakieś pozytywne opinie wśród akcjonariuszy..
spółka generuje jedynie dochody głównym akcjonariuszom będącym jednocześnie członkami organów ( zarządu i RN) a reszta akcjonariuszy tylko traci...
więc pesymistyczna opinia cad-man jest zdecydowanie bliższa rzeczywistości...
oby nie było tak, że przez kolejne lata spółka istnieje żeby tylko dawać zysk członkom zarządu i RN... poprzez wynagrodzenia i usługi.."
czyli bankrucik zarzuca, że "wałki" chodzą. Tym KNF powinien się zająć. Zbyt uczciwie to nie wygląda.
"bankrucik, myślę że to nie tylko problem i3D, ale ogólnie polskiego rynku kapitałowego...
Pojęcia ład korporacyjny, corporate responsibility, poszanowanie praw akcjonariuszy mniejszościowych wyglądają ładnie jedynie na papierze. Główni akcjonariusze bardzą chętnie dzielą się ryzykiem wyciągając rączki po kapitał na giełdzie, a jak przychodzi do zapłaty premii za to ryzyko (zwłaszcza jeśli się nie zmaterializuje) - większość przyjmuje postawę 'to moje i dzielić się nie będę'.
Daleko nie trzeba szukać - chociażby ostatni przykład Barlinka z głównego rynku - restrukturyzacja się kończy, spółka wychodzi na prostą, a główny akcjonariusz ogłasza wezwanie i zamierza zrobić delisting"
czyli "obróbka skrawaniem" leszczy. Durniów nie sieją, sami się rodzą.
Wynagrodzenia prezesów to odgrzewany kotlet... Wszystko już wyjaśniono: stawki za usługi księgowe oraz powód istnienia spółek. Bankrucik może sobie zarzucać, tylko szkoda, że nie uzasadnia.
Zastraszanie i walka o tanie akcje przed wynikami trwa :)
Co nie wygląda uczciwie? Konkretnie?
Spółki utworzono w określonym celu (dotacje), stawki za usługi księgowe nie odbiegają od rynkowych, a wynagrodzenie za poręczenie muszą brać, aby ich nie posądzono o nierynkwoe warunki i transfer dochodów - to podmioty powiązane i muszą uwzględniać regulacje podatkowe, w tym stosować ceny transferowe.
Naprawdę uważasz, że KNF powinien sprawdzać takie pierdoły?
Ble, ble, ble... a poczytaj sobie na necie co ogłaszali przez ostatnie kilka lat. Ilość bzdur zapodana, nie tylko takich jak o Nasdaku, jest imponująca. Co z tego KNF uzna za wprowadzanie w błąd a co nie to już sprawa KNF-u.
Dla mnie to też pewnie może być zabawna rzecz, bo tylko komentuję. Ale dla tych co mają coś w spółce zabawne to wcale nie jest. Istnieje cienka linia pomiędzy legalnym dżistaniem, a wprowadzaniem w błąd inwestorów. Na moje oko ta linia była przekraczana. Ale to jest pytanie właśnie dla KNF.
Ty z tym KNF to na poważnie, czy nadal sobie jaja robisz? Co KNF ma do tego? Nawet jeśli ktoś tak stwierdził na poważnie, to zawsze mógł mieć takie plany, a już do inwestora należy ocena, czy są one ralne, czy nie. To nie jest kłamstwo lub wprowadzanie kogokolwiek w błąd, tylko wizje i plany, które z różnych względów mogą wyjść lub nie, taka ich natura, a ryzyko jest po stronie inwestora. KNF nie zajmuje się takimi rzeczami.
Z Nasdakiem to była taka beka, że rzeczywiście inwestorzy powinni się byli zastanowić czy mieli do czynienia z poważnymi ludźmi czy z jakimś odlotem. Tak jakbym powiedziała, że za dwa lata wybieram się na wczasy na księżyc: "odlot" czy wizja? W sumie możliwe, ale Rybnik jest pełny takich.
Ale były także zapewnienia o współpracy międzynarodowej, z wielkimi światowymi koncernami na STAŁE. Czyli jak na STAŁE to przychody z tej współpracy spływają na bieżąco. A tego nie ma, czyli wygląda na to, że współpracy na STAŁE jednak NIE MA i NIE BYŁO. Po prostu dżistanie
jesli Ty mowisz o obietnicach spolek ktore nie spelniaja to trzeba by 50% z gpw a z malej gieldy 80% zglosic do knf.Wiec nie pisz bredni.Bo nie taki rulesz robia wlasciciele .Wiesz ile razy Rysiek dokopywall sie do ropy i sprzedawal nowe wagony akcji.Wiesz ile spolek z NC to warzywniaki.Ty naprawde masz uczulenie na ten walor
Nie "młody" przyjacielu. Ja mówiłam o podawaniu fałszywych informacji jako fakty. Spółka twierdziła, że współpracuje na STAŁE (ma STAŁYCH klientów) z wielkimi i znanymi międzynarodowymi koncernami, a to było zwykłe dżistanie, kłamstwo. Nie chodzi mi o niedotrzymywane obietnice jak z Nasdakiem, ale o świadome podawanie fałszywych informacji, które miały wpływ na decyzje inwestorów. To uważam jest do oceny przez KNF.
Droga kolezanko faktem jest ze np.Solowow sprzedawal emisje akcji barlinka po 6 zl.Aby go zrestrekturyzowac i oddluzyc,mowic ze bedzie to dla przyszlosci wspolnej inwestorow i zyskow spolki.GDY inwestorzy nabyli akcje,firma stanela na nogi.Solowow obalil kors na dzis ponizej 1,4 i oglosil niedawno wezwanie w takiej cenie.Wiec jak to sie ma do tego o czym ty piszesz. To co Ty opisujesz to sa jakies pierdy.Powodzenia w inwestycjach.A i zglos to o czym pisalas koniecznie do knf.
"Młody" przyjacielu! Mylisz "przegrzewanie" informacji, co nie jest kłamstwem (chociaż w błąd może wprowadzać), z kłamstwem, które wprowadza w błąd inwestorów. To są dwie różne sprawy i wiesz świetnie o co chodzi.
Pisze ostatni raz nie ma sensu .Ty w lewo ja w prawo.Masz alergie na spolke i tyle wiesz o czym mowie.ps.odezwe jak sprzedam z zyskiem(spolke nie inwestowalna)
Dokładnie "młody" misiu! Ja piszę o ewidentnych kłamstwach, a ty przywołujesz oceny czy przewidywania, które mogą ale nie muszą się sprawdzić. Po prostu odnoś się do tego co ja napisałam, a nie moje argumenty zastępuj swoją fantazją, by potem z nią polemizować. Bo polemizowałeś sam z sobą, "młody".
A alergii to nie mam chociaż nie było to fajne jak pierwsze uwagi spotkały się z kubłem pomyj. Staram się być obiektywna. Możesz sobie tylko wyobrazić co dopiero można by pisać jakby ktoś miał alergię:-)
Z całego serducha życzę sprzedaży z zyskiem. I wtedy na to konto za moje zdrowie wychyl drinka:-) Z tym, że to twoje ostatnie zdanie świadczy, że w ogóle nie rozumiesz o czym pisałam.