To czy w końcu Świstak był kiepski i nie ma co po nim płakać? Ale wtedy dlaczego zarząd I3D tak długo go trzymał zamiast go wywalić? Co tego nie widzieli? No i wtedy OBRUM nie zachował się niemoralnie ale ściągnął sobie problem na głowę. I nie ma co się spinać.
Czy jednak Świstak był jednak w porządku i wtedy jego odejście jest stratą dla I3D? No i kto go teraz zastąpił? Rozwój technologii to bardzo ważna sprawa w takiej firmie.
Zdecydujcie się, bo to zakrawa na schizolstwo jak jest z tym Świstakiem: dobrze że odszedł czy źle że odszedł. Z tym, że żadna odpowiedź nie napawa optymizmem.
No i po co tak napalaliście się jeszcze niedawno wizją kontraktów dla zbrojeniówki? Że to czarny koń i w ogóle będzie super. Jak co bardziej sceptyczni w to powątpiewali to wirtualni realici wpadali w szewską pasję. I teraz jak wyszło, że nie dla świni miód to są kwaśnie winogrona, że niby nic się nie stało, doświadczenia w branży nie było. A stało się: bo nawet tak mała firma jak Farm51 potrafi z Obrum współpracować a I3D nie. Po prostu trzeba mieć trochę dość oleju w głowie, aby do takiej współpracy doprowadzić.
I dlaczego w ogóle Świstak odszedł ze startapu do państwowej firmy. Milionerem tam nie zostanie! Owszem dobra pensja, stabilizacja, ale gdzie stamtąd do wizji podboju świata.
Na Onecie już sporo miesięcy temu pisano, że firma zalega z wypłacaniem za pracę. Czy zatem Świstak po prostu nie miał dość, bo za coś trzeba kupić sobie drugie śniadanie i zakupy zrobić? Wtedy jego odejście było czymś bardzo prozaicznym.