• Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Ze spółka, która:
    - obiecuje 15 symulatorów
    - opowiada genialne historie o sukcesach wszystkich projektów i wielkich planach
    - publicznie ogłasza sprzedaż gry twetem, który okazuje się nie do konca prawdą
    - chce byc nowym CDP, PLW, 11bitem, Creepy Jar na raz.
    Nie dowozi nic.
    Dowieziono trzy gry. Tylko pierwsza nie była porażką. Sukcesem też nie jest, na zero jeszcze nie wyszła, ale nie jest porażką.
    Dwie kolejne to wtopy.
    Co do Inkwizytora:
    - gra wyglądała jak crap na każdym z trailerów. Pomijając to, że trailery byly same w sobie źle zrobione, bo nudne i pretensjonalne.
    - jedyne dobre opinie były od opłaconych youtuberów
    - wybrano Unity bo to bylo TANSZE niż Unreal, tylko temu (i programiści i samo środowisko)
    - nie pojawił się trailer obiecywany
    - na targach mieli schowek na szczoty i dwa krzesła i potykacz to było tak zalosne ze az smutne
    Co do Serum:
    - gra wygladała źle i jest zła - to typowa gra którą kiedys dolączano by do magazynów w kioskach
    - nikogo nie interesowała i nie interesuje (zero artykułów, tylko filmy sponsorowane)
    Jeśli twoim modelem biznesowym jest wiara, ze gry za 2 bańki przyniosą ci 5, to raczej musisz isć do wróżek, bo to nie jest taki biznes.

    Nic z tego co opowadano 4 lata temu się nie sprawdziło. A mimo to jeszcze w tym raporcie w tym roku opisywano 4 gry do 2028
    Polecam poczytać, to bylo nie tak dawno temu.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Nie wspominając o tym, ze brak miliona w spółce, która wydała juz trzy gry, stopuje prace nad dwoma tytuałami. To nawet nie jest poziom najnizszych studiów na zlecenie PlayWaya, xd.
    Ale co, zarząd nie ma takiej kasy zeby samemu sfinanoswać projekty? Czy może te projekty nie są tak dobre, zeby samemu w to wkladać?
  • Re: Co za przypadek Autor: ~melos [89.64.41.*]

    to co dalej z kursem
  • Re: Co za przypadek Autor: ~LamborghiniPrezesa [141.0.12.*]
    Jakim kursem?!
    Wpadaj wieczorem na drifta, poznasz szyszki..szyszki gejmdewu, pogadasz, za kumasz,zainwestujesz
  • Re: Co za przypadek Autor: ~coop [83.26.34.*]
    Dnia 2024-06-08 o godz. 11:38 ~FantastycznyPanMysza napisał(a):
    > Ze spółka, która:
    > - obiecuje 15 symulatorów
    > - opowiada genialne historie o sukcesach wszystkich projektów i wielkich planach
    > - publicznie ogłasza sprzedaż gry twetem, który okazuje się nie do konca prawdą
    > - chce byc nowym CDP, PLW, 11bitem, Creepy Jar na raz.
    > Nie dowozi nic.
    > Dowieziono trzy gry. Tylko pierwsza nie była porażką. Sukcesem też nie jest, na zero jeszcze nie wyszła, ale nie jest porażką.
    > Dwie kolejne to wtopy.
    > > Co do Inkwizytora:
    > - gra wyglądała jak crap na każdym z trailerów. Pomijając to, że trailery byly same w sobie źle zrobione, bo nudne i pretensjonalne.
    > - jedyne dobre opinie były od opłaconych youtuberów
    > - wybrano Unity bo to bylo TANSZE niż Unreal, tylko temu (i programiści i samo środowisko)
    > - nie pojawił się trailer obiecywany
    > - na targach mieli schowek na szczoty i dwa krzesła i potykacz to było tak zalosne ze az smutne
    > Co do Serum:
    > - gra wygladała źle i jest zła - to typowa gra którą kiedys dolączano by do magazynów w kioskach
    > > - nikogo nie interesowała i nie interesuje (zero artykułów, tylko filmy sponsorowane)
    > > Jeśli twoim modelem biznesowym jest wiara, ze gry za 2 bańki przyniosą ci 5, to raczej musisz isć do wróżek, bo to nie jest taki biznes.
    > >
    > > Nic z tego co opowadano 4 lata temu się nie sprawdziło. A mimo to jeszcze w tym raporcie w tym roku opisywano 4 gry do 2028
    > Polecam poczytać, to bylo nie tak dawno temu.

    To wytłumacz mi Mysza skoro bylo tak żle jak piszesz to czemu Kalypso i Teplitz wydały grube siano na te gry żeby dopłacić.
    Przecież oni chyba znają sie na tym rynku i branży . Mają lepszych specjalistów skoro siedza w tym biznesie.

    Normalnie tego Wolfa powinni pogonić z tym na wejściu jakby to było wszystko takie oczywiste jak piszesz?
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Mam ci szczerze to wyjaśnić?
  • Re: Co za przypadek Autor: ~tak [109.173.243.*]
    tak
  • Re: Co za przypadek Autor: ~coop [83.26.34.*]
    No a nie szczerze. Na to licze skoro zaliczyłem dziurę kosztowną to przynajmniej chce wyciągnąć jakąś lekcje na tej wtopie.
    Lepiej uczyć sie na cudzych błedach niż swoich ale coż czasem trzeba i na swoich.

  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Znalezienie kasy jest małym problemem. Bo ludzi którzy na rynku wtedy inwestowali było sporo, bańka covidowa, inne cuda. Gamę dev się do niedawna tylko rozwijał.
    Problemem było dowiezienie produktu..tu jest wąskie gadlo.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Bo rzeczywistość a prezentacje inwestorskie to coś innego.
    Raczej PLW nie dałby kasy Wolfowi, ale zagraniczni goście czemu nie? W latach 19-21 do Cyberpunka każdy mógł dostać łatwa kasę, bo zakładano że gry mają duży potencjał. Są dziesiątki studiów z takimi modelem. Chińska kasa, zagraniczna... Co tylko chcesz.
    Co więcej, sito jest dość szerokie, bo wystarcza grafiki, kawałek gamę Play, a mało kto robi taki risercz że wjeżdża z tuzinem testerów. To bardziej opowieści smoke and mirror.
    I tak patrząc, masz to za co zapłacono.
    Zresztą te studia też się orientowały, może myśleli że Polacy dużo kupią, bo Wolff im tak powiedział? Dla nich to też była inwestycja a może się uda.
    To nie jest tak, że im trudno było dostać hajs jak mieli projekty, teraz po premierach paradoksalnie jest dużo gorzej
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    PLW ma naprawdę mocny zespół kontrolujący i oceniający i nawet oni zakładają wtopy. Ale tak jest twarda gra. A w tych małych wydawcach, bo sorry to nie są dużo gracze? Brali co mogli.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~coop [83.26.34.*]
    Szczerze. Jakoś tak mętnie to tłumaczysz mało przekonywująco to jest tak że jutro wejde jak Wolf do Kalypso rzuce im trzy grafiki na stół ludzika z krzyżem w ręku i wybecelują mi pare baniek na zasadzie a może chłopak ze swoim garażowym teamem stworzy hita monetyzujacego sie latami.

    Nie siedze tak w branży gier ale wiem jak działa inwestycja w takich korpo i nie wydaje sie tak lekką ręką milionów bo jakiś no name z Wrocka podjechał lambo z segregatorem.

    To by co chwila latały infa że studia wybecelowały na jakięś kolejne pożal sie produkcje miliony.
    Albo ten Wolf to jakis czarodziej perswazji albo po prostu producenci nie oceniali tego aż tak w czarnych barwach i musieliu widzić jakiś potencjał i szanse na sukces.

    Tak czy siak dzięki za szybką odpowiedż.

  • Re: Co za przypadek Autor: ~Ak [109.233.88.*]
    Może było jak w kawale o buldogu, i dało się nabrać co najmniej dwóch wydawców, fund i wielu mniejszych inwestorów
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [31.0.88.*]
    Ja naprawdę nie oczekuje że musisz mi wierzyć. Natomiast kilka takich rozmów widziałem, bo byłem przy nich osobiscie.
    Słuchaj, jest kilka spółek, gdzie wtedy nawet nie 20 latkowie mieli stanowiska prezesa, 70/30 finansowanie za udziały z dużych firm, zespół złożony ze znajomych chłopaków, którzy ciągnęli projekty z różnym skutkiem, zatrudniając po kilkadziesiąt osób.
    Tak, możesz mi nie wierzyć, ale tak to działo.
    Dziś potrzebujesz solidnych argumentów, ale to inna rozmowa. Dlatego dziś nie ma espi o finansowaniu.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [31.0.88.*]
    Zobacz sobie BLUM Entertainment np
  • Re: Co za przypadek Autor: ~coop [83.26.34.*]
    No ale tu nie było finansowania za udziały , tutaj zwrot i zyski tych studiów zależa w 100 % od sukcesu jednego produktu .
    Wiec przy analizie musisz mieć w głowie że produkt musi mieć duży potencjał rynkowy .
    Nie wierze że wykłądam miliony licząc że a nuż się uda chociaż produkt oceniam że jest tak ch jak ty opisujesz w tym wątku .
    Nie w modelu gdzie twój zysk zależy tylko od sukcesu danego produktu.
    Tak to możesz na giełdzie inwestowac drobniaki i tez gdzieś się zastanowisz a nie grube miliony jakimuś no nameowi w lambo .
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [31.0.90.*]
    Tencent miał w pewnym momencie 500 milionów do wydania co kwartał. Jakie sito mają tam mieć?
    I udział w zyskach a udział w akcjach to se facto to samo.
    W przypadku zwycięstwa masz duży zwrot, 2-3x kasę, albo duży wzrost na akcjach, a jak przegrasz to słabo i tu i tu.
    Zobacz sobie kim jest i czemu dał kasę np pan Robert, pierwszy inwestor w Duscie.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~Twój_podpis [45.134.212.*]
    Fajnie Hubert że podsłuchałeś to i owo na spotkaniach z zespołem ale szkoda że nie do końca zapamiętałeś lub zrozumiałeś o czym dorośli rozmawiają
  • Re: Co za przypadek Autor: ~Hubert [31.145.187.*]
    Jakubie, fajnie że to i owo naklamales, ale dorośli ludzie nie bankrutują tak spektakularnie jak dzieciak który zdefraudowal pieniądze spółki żeby jeździć lamborghini zamiast dowieźć to co obiecał.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Ciężko jest traktować poważnie ludzi, którzy połowę budżetu na grę zakładali ze dostaną z dofinansowania, więc....Mów se co tam cchesz, ale może jednak nie znasz sie za bardzo na robocie, mi amore
  • Re: Co za przypadek Autor: ~dragonball [178.213.125.*]
    Zobacz, że TFI Alianz się tu zapakował i skupił 100 000 akcji w cenie ~10pln/szt w momencie kiedy w zasadzie było widać, że Inkwizytor to nie będzie najlepsza gra, a HR po prawie roku nie miał Break Even.
    Myślisz, że oni jakąś poważną analizę ryzyka robili tej inwestycji? Po prostu się zapakowali bo wyglądało, że może się udać.

    Tak samo wydawcy, którzy dali hajs na produkcję nie robili żadnych głębszych analiz, dostali rozpisany plan dogadali jakie mają być kamienie milowe, na papierze wszystko wyglądało super, a oglądając Kubusia na czatach inwestorskich trzeba mu przyznać, że potrafi sprzedać marzenia, odwracać kota ogonem i wyjść na takiego młodego dynamicznego co jest skazany na sukces, bo przecież jest tak zaangażowany w projekty i mówi z taką pasją o nich... I wtopili kasę, bo uwierzyli krętaczowi, nie mogli się przyczepić do realizacji kontraktu, bo pewnie napisany tak, że mieli małe pole do popisu i tak to leciało.
    A potem ciężko było się wymigać od inwestycji ze względu na kontrakty, to już uznali, że niech dokończą co mają może coś z tej kaszany wyjdzie i jakiś zwrot będzie, lepsze to niż się całkowicie wycofać.
    Chociaż Focus przy Airporcie już widział, że z taką ekipą to nic nie wyjdzie i zerwał całkowicie kontrakt, a Kalypso przed releasem Inkwizytora cięło straty, bo też już wiedzieli że tego nie da się uratować(chociaż nadal uważam, że gdyby dali mniejszą cenę to by się tego im dużo więcej sprzedało, bo zainteresowanie jednak było). THD wziął wtedy jeszcze pożyczkę 100k Euro od Kalypso, której nie ma teraz jak spłacić więc widać, że sami uwierzyli w swoje kłamstwa.
    No i odnośnie inwestowania drobniaków, dla tych firm te 10mln PLN to były właśnie drobniaki. Kalypso jest warte ~100mln PLN na dzisiaj, te 5 lat temu pewnie byli warci dużo więcej.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~Noweinfo [37.30.118.*]
    Będziesz brał powyżej 5 zł hahahaha
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Bingo. Dokładnie tak.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~coop [83.26.34.*]
    Dnia 2024-06-11 o godz. 09:40 ~FantastycznyPanMysza napisał(a):
    > Bingo. Dokładnie tak.

    No własnie dokładnie nie . Może z dragonem macie wiedze branżową i ponadprzeciętną na temat gamingu.
    Ale na temat finansowe widze kulejecie. Inwestor finansowy czy tez giełdowy to zupełnie inny temat niż inwestor operacyjny.
    Mylicie dwa systemy walutowe wrzucając wszystko do jednego worka.

    Nie możecie porównywac inwestorów finansowych i branżowych. Nie można wrzucać wszystkiego do jednego wora , tak jak gry są rózne modele fianansowania też są rózne.

    Ten pan Robert jak i TFI mogli uwierzyć w Wiedżmina i sukces CD Projekt. Zreszta ten Pan Robert zapakowany jest jeszcze w Nanogroup widać taki ma model biznesowy na ryzyku szuka wysokich potencjalnych stóp zwortu i ś gralla czy kury znoszącej złote jaja angażujac sie na poziomie start upu i dużej niewiadowme to samo mógl Allinaz podejść do tej iwesytcja .Podobnie jak dragon czy ja kupujac te akcje,

    Ale nie inwestor branzowy który z definicji inwestuje tu nie finansowo a operacyjnie żeby zarabic na produkcie a nie na róznicy w kursie akcji to sa wogóle dwie rózne casy. Inwestor finansowy tak jak i ja giełdowy stratę ma wpisaną w inwestycje i ryzyko ale inwestor operacyjny nie może tak podchodzić . Operacyjny musi mieć wiedze bo porusza sie w swoim środowisku naturalnym.

    Zresztą sami zaprzeczacie sobie pisząc że im nie zależy a potem że cieli inwestycje albo sie wycofywali. To znaczy że cały czas analizowali operacyjnie te projekty a nie że wywalili hajs i zapomnieli . I to jest niesamowite że koleś zbajerzył na te pażdzierze w tym samym czasie w zasadzie 3 rózne studia. Fakt że jedno sie opamietało zanim nie złapało dziury takiej samej jak Kalypso i Teplitz. Nie wiem jak to poszło może to jakiś złotousty mistrz sugestii i bajery z tego prezesika.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~dragonball [178.213.125.*]
    Przeceniasz wiedzę i kompetencje specjalistów. Niestety za długo na świecie żyje, widziałem już w swojej własnej branży źle podpisane kontrakty przynoszące straty nawet jak zostaną wykonane idealnie i to podpisane przez ludzi z 20 letnim doświadczeniem, bo zapomnieli o kilku ważnych zapisach w umowie. I od przynajmniej 10 lat obserwuje pełzający kryzys kompetencji.
    Więc nie kupuję tego, że TFI Alianz cokolwiek tu sensownie analizował i wykazał się wysokimi kompetencjami. Zachowali się jak kompletne leszcze, przez co dodatkowo utwierdzili w błędnym przekonaniu drobnych akcjonariuszy, że to dobra spółka.
    A reszta inwestowała z dużym ryzykiem i kupiła fantazje prezesa - krasomówstwa i tego że potrafił znaleźć inwestorów po prostu nie można mu odmówić.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~coop [83.26.34.*]
    Dnia 2024-06-11 o godz. 11:12 ~dragonball napisał(a):
    > Przeceniasz wiedzę i kompetencje specjalistów. Niestety za długo na świecie żyje, widziałem już w swojej własnej branży źle podpisane kontrakty przynoszące straty nawet jak zostaną wykonane idealnie i to podpisane przez ludzi z 20 letnim doświadczeniem, bo zapomnieli o kilku ważnych zapisach w umowie. I od przynajmniej 10 lat obserwuje pełzający kryzys kompetencji.
    > > Więc nie kupuję tego, że TFI Alianz cokolwiek tu sensownie analizował i wykazał się wysokimi kompetencjami. Zachowali się jak kompletne leszcze, przez co dodatkowo utwierdzili w błędnym przekonaniu drobnych akcjonariuszy, że to dobra spółka.
    > > A reszta inwestowała z dużym ryzykiem i kupiła fantazje prezesa - krasomówstwa i tego że potrafił znaleźć inwestorów po prostu nie można mu odmówić.

    No ale ja nie pisze o analizach i kompetencjach alinaza bo one sa takie jak i moje pewnie jeśli chodzi o gaming ( może mają na etacie jakieoś pseudo analityka od gaminu któremu wydaje sie że wie wiecej niż przecietyny Kowalski) , wiec co nie kupujesz przeczytaj ze zrozumieniem co napisałem zanim bedziesz komus dziecko do brzucha . ;-) Cały czas wrzucasz jak mysza wszystko i wszytskich do jednego wora a są niuanse których nie dostrzegasz . Oki to że ktoś ma doświadczenie w branży i zawali zdarza sie . Ale tu mówimy o trzech rożnych wydawcach w tym samym czasie . Wyglało tak jakby ten Wolf miał taki produkt że oni się biją o to żeby się podpiąć pod te projekty . Dopieroznacznie pózniej przyszło opamietanie co niektórych.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~Ak [109.233.88.*]
    Na papierze to dobrze wyglądało 3 studia z doświadczeniem wykładają miliony euro + perspektywa rynku,więc z poziomu analizy funda wyglądało na coś co się może udać przy założonym ryzyku. stąd horyzont 3 lat. Inna sprawa po drogiej stronie abstrahując od możliwej złej woli i chciwości zarządu którzy złowili leszczy, błędna analiza kosztów, wynikające z braku doświadczenia,stworzenia dzieł co polegało na oszczędnościach które skutkowały bublami, bo specjaliści się cenią a bez nich trudno robić dobre produkty zresztą było to już pisane.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~dragonball [178.213.125.*]
    Jak Ak napisał. Na papierze biznesplan był super i w sumie nadal jest super, uderzanie we w miarę popularne IP, analiza rynku pod popularne aktualnie typy gier i tworzenie gier pod to co aktualnie jest na topie. Dorzuć do tego dobrą gadkę i inwestor hajs wyłożył, nieduży hajs jak na inwestora - ot ryzyko. Gdzie tu jakieś niuanse mają być? Że trzech na raz? Ale trzech na raz z innymi spółkami. To tak jakby 3 małe studia znalazły każde swojego inwestora. Jak Starward, którego Fort Solis się nie zwrócił czy ci od Alaskan.
    Zobacz, że teraz inwestorzy uciekają bo wyszło szydło z worka, że w żadnej tej spółce nie ma nikogo kompetentnego.
    Wtedy mieli czysta kartę, a i były czasy przed krachem na gamingu, które mamy od jakiegoś roku-dwóch, więc wszystko zależało tylko i wyłącznie od tego jak prezes potrafi przekonać inwestorów. I wychodzi na to, że potrafił ich przekonać.
    I ten lebiega powinien przy tym pozostać i pozyskiwać dalej inwestorów swoją gadką czy robić marketing zamiast łapy wkładać w sam design gry, na którym się nie zna.

    Ogólnie nie wiem jakie niuanse byś tu chciał widzieć i magię? To na prawdę dosyć prosta sprawa była.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~coop [83.26.34.*]
    Dobra jeśli do tej pory nie zrozumialeś czym rózni sie inwestowanie finansowe od operacyjnego to nie bede strzepił już języka na niuanse.

    Ok przyjmujecie że studia zainwestowały drobne wiec miały to gdzieś i nie przyglądały sie temu co podpisuja i godzą sie finansowac.
    Mnie sie wydaje że to w ch ... naiwne myślenie .
    Bo gdyby nawet tak było to by potem nie wycofywali sie albo nie renegocjowali umów bo kto by sie przejmował jakimis milionami groszami załadowanymi w pażdzierze na poziomie managmentu tych studiów które przyniosą starty.

    Niech tak bedzie ja mam trochę inna wizje i zddanie w tym temacie.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Ale tak jest.
    Mówie ci jeszcze raz. Zobacz sobie takie rzeczy jak Blum.

  • Re: Co za przypadek Autor: ~dragonball [178.213.125.*]
    Dobra, to jaka jest twoja wizja wtedy?

    Ja np. tutaj zainwestowałem tyle ile mogłem stracić, a i tak 90% tego wycofałem ze stratą jak już szydło wyszło z worka i zostawiłem sobie pulę wstydu na pamiątkę. A mogłem wyjść wcześniej z zyskiem. Inwestor/wydawca nie mógł, bo go wiązał kontrakt. Ci od Airport Renovatora stracili całą kasę jaką dali do momentu zerwania kontraktu.

    Co miał wydawca zrobić związany umową i któremu mydlono oczy? Nie wiemy co i jak przekazywane było wydawcom i na co patrzyli. Na półmetku rzucić wszystko i nie liczyć nawet na minimalny zwrot inwestycji?

    Jakie jest nienaiwne myślenie? Że Inkwizytor 4 lata temu był super grą, tylko specjalnie go zepsuli, żeby inwestorów i akcjonariuszy pogrzebać w stratach?
  • Re: Co za przypadek Autor: ~coop [83.26.34.*]
    Dnia 2024-06-11 o godz. 12:57 ~dragonball napisał(a):
    > Dobra, to jaka jest twoja wizja wtedy?
    > >
    > > Ja np. tutaj zainwestowałem tyle ile mogłem stracić, a i tak 90% tego wycofałem ze stratą jak już szydło wyszło z worka i zostawiłem sobie pulę wstydu na pamiątkę. A mogłem wyjść wcześniej z zyskiem. Inwestor/wydawca nie mógł, bo go wiązał kontrakt. Ci od Airport Renovatora stracili całą kasę jaką dali do momentu zerwania kontraktu.
    > >
    > > Co miał wydawca zrobić związany umową i któremu mydlono oczy? Nie wiemy co i jak przekazywane było wydawcom i na co patrzyli. Na półmetku rzucić wszystko i nie liczyć nawet na minimalny zwrot inwestycji?
    > >
    > > Jakie jest nienaiwne myślenie? Że Inkwizytor 4 lata temu był super grą, tylko specjalnie go zepsuli, żeby inwestorów i akcjonariuszy pogrzebać w stratach?

    Mogę tylko spekulować a sam sobie odpowiadasz skoro woleli ponieść kontraktowe kary niż dalej realziować umowy to znaczy że jednak analizowali cały czas sytuacje i powodzenie projektu i widąc wyszli z założenia że mniej bedzie kosztować wyjście niż tkwienie i realizowanie umowy.

    Może były jakieś inne przesłonki pokłócili sie nie wiem . Ale analizowali a nie włożyli miliony i zapomnieli bo to drobne , nieznaczące dla nich środki.

    Żeby odpowiedzieć na pewnie pytania trzeba siedzieć w środku , możemy sobie spekulować tylko .

    Ja tez tu dostałem w dziurę ja już wyj... wszytsko wiec jestem tu bardziej akademicko zgłebiam i studiuje temat bez zaangażowania już emocjonalnego , też tego nie lubie czyli kasowac starte ale skoro decyduje sie na wkałdanie hajsu w polską gpw czy jeszcze lepiej NC to muszę mieć takie ryzyko wpisane w koszty , na szcześćie też nie było to jakis duży procent portfela kiedyś zaliczyłem znacznie wieksze dziury niż ta ale wiadomo jak mówił MArcellus w PULP FICTION zawsze czuje to ukłucie z tyłu głowy to moja urażona ambiicja kiedy zostaje tak przewieziony i obkręcony jak leszcz powiedzmy że przez bezosobowo rynek.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Co do tych IP, to zobacz sobie jak wypadł np Gamedec.
    Też znane w polskiej fantastyce nazwisko, co wiecej to cyberpunk setting - i wychodził w okolicy Cyberpunka.
    No nie chwycil.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~dragonball [178.213.125.*]
    Gamedec do Inkwizytora to jednak nie ten kaliber. Miałem nawet kiedyś grę planszową Gamedec bo lubie cyberpunk i nawet nie wiedziałem, że to na podstawie jakiejś książki.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Pytanie ilu ludzi zna nazwisko Piekary i im się kojarzy pozytywnie. Plus w Gamedecu miałęś Cyberpunk baita
    Btw, sprzedaż przybyłka i Piekary są (były) porówynwalne, to bylo trochę mniej, ale nie tak dużo.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~dragonball [178.213.125.*]
    Różnica chyba taka, że o Piekarze słychać jako o Piekarze i jego kontrowersyjnych poglądach stąd wiadomo, że Inkwizytor jakiś tam istnieje.
    O Przybyłku raczej jak ktoś się nie interesuje to nic nie wie.
    Na Cyberpunkowym szaleństwie to OML dał radę z Ghostrunnerem, ale to było przed wydaniem CP2077. Gamedec wyszedł już później gdzie szaleństwo na CP się skończyło. Pewnie jakby wyszedł przed CP2077 to by się lepiej sprzedał.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Dnia 2024-06-11 o godz. 11:20 ~coop napisał(a):
    > Dnia 2024-06-11 o godz. 11:12 ~dragonball napisał(a):
    > > Przeceniasz wiedzę i kompetencje specjalistów. Niestety za długo na świecie żyje, widziałem już w swojej własnej branży źle podpisane kontrakty przynoszące straty nawet jak zostaną wykonane idealnie i to podpisane przez ludzi z 20 letnim doświadczeniem, bo zapomnieli o kilku ważnych zapisach w umowie. I od przynajmniej 10 lat obserwuje pełzający kryzys kompetencji.
    > > > Więc nie kupuję tego, że TFI Alianz cokolwiek tu sensownie analizował i wykazał się wysokimi kompetencjami. Zachowali się jak kompletne leszcze, przez co dodatkowo utwierdzili w błędnym przekonaniu drobnych akcjonariuszy, że to dobra spółka.
    > > > A reszta inwestowała z dużym ryzykiem i kupiła fantazje prezesa - krasomówstwa i tego że potrafił znaleźć inwestorów po prostu nie można mu odmówić.
    >
    > No ale ja nie pisze o analizach i kompetencjach alinaza bo one sa takie jak i moje pewnie jeśli chodzi o gaming ( może mają na etacie jakieoś pseudo analityka od gaminu któremu wydaje sie że wie wiecej niż przecietyny Kowalski) , wiec co nie kupujesz przeczytaj ze zrozumieniem co napisałem zanim bedziesz komus dziecko do brzucha . ;-) Cały czas wrzucasz jak mysza wszystko i wszytskich do jednego wora a są niuanse których nie dostrzegasz . Oki to że ktoś ma doświadczenie w branży i zawali zdarza sie . Ale tu mówimy o trzech rożnych wydawcach w tym samym czasie . Wyglało tak jakby ten Wolf miał taki produkt że oni się biją o to żeby się podpiąć pod te projekty . Dopieroznacznie pózniej przyszło opamietanie co niektórych.


    Ale ja ci to jeszcze raz tlumaczę.
    Jak sądzisz, co pokazuje się potencjalnemu inwestorowi (wydawcy, funduszowi, whatever)? Nie masz gry. Jesteś na wczesnym etapie, więc jedyne co masz to:
    - spisane GDD gry
    - grafiki koncepcyjne
    - koncept/prototyp na randomowych assetach, które akurat były darmowe/albo zrobiono w miesiac.
    I na tej bazie, plus miła opowieść, ktoś ci daje pieniądze. Albo ich nie daje. W przypadku Inkwizytora mieli więcej, ale też raczej opowiadali o glębi gry.


    Jest malo firm, które robią takie akcje jak PLW, gdzie zawalony milestone to poważna rozmowa, następny brak odbioru i cyk, gra przechodzi do innego studia (często w karcie steama jest jedno, a trzecie już siedzi na buildzie).

    A tutaj? Mówiłem ci, że do roku 2021 rynek traktował gry jak kiedyś dotcomy. Małe ryzyko bo gry przynajmniej wychodzą na zero, a raczej na plus.

    A potem było tąpnięcie, zaczęły wychodzić tak latwo finansowane gry i co?

    Zobacz sobie gdzie kiedyś miało siedzibę Movie Games, gdzie ma teraz i dlaczego taka zmiana.


    Nie ma dokładnych analiz na wczesnym etapie (no ok, teraz są, kiedyś nie było), nie ma nic do ogrania są tylko emocje i obietnice.
    Jak chcesz to sobie poczytaj raporty spółki za każdy rok i co opowiadał Wolff w wywiadach. To ci pokaże co przedstawiał inwestorom. (a co do raportów to sporo rzeczy to bardzo wishfull thinking, do łatwego obalenia, ale znowu, nie moja broszka)

    Z punktu widzenia wydawcy to był jasny biznes. Wkładam 2miliony, wyciągam 6. Może 2, bo przecież takie gry sie zawsze zwracają. A potem się nie zwracały i już. Bańka ci pękła.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~Ak [109.233.88.*]
    Fund zapisał się po 14 co widać w sprawozdaniu za 2023 , komitet inwestycyjny, który podejmuje takie decyzje widać uwierzył w sukces ala wiedźmin :) jutro pierwsze walne w spółkach zależnych ciekawe czy już zaczną je zamykać
  • Re: Co za przypadek Autor: ~coop [83.26.34.*]
    Dokłądnie tak , w przzypadku inwestorów finansowych to się odbywa i musiało odbyć .
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Jeszcze tak zamykając, bo mi moje myśli nie dają spać.
    Wiecie jak wyglądało to ejszcze 2-3 lata temu?

    Zaczynasz od pomysłu.
    Pomysly są darmowe. Gra ma wyglądać fajnie na papierze. Ważne jest odniesienie do gier, które są znane szerszemu gronu (to nic że miały 10x większy budzet, albo to dawna historia i nie da się odrobić ich sukcesu), i mają fajne historie sprzedaży.
    Wady? Potem pojawia się problem, kiedy na etapie prac inwestor domaga się mechanik i wygladu gry 10x bogatszej, ale przecież ty chcesz pieniądze teraz, więc to problem przyszłego Ciebie.

    Potem nazwa studia. Musi byc mocna, jakieś Alpha Sigma Wolf, albo zabawna jak Nerdy Beardy Gamers. Musi być po angielsku, ofc.

    Zespół?
    Musi się składać z kilku wyjadaczy. Głównie z nazwy, muszą mieć w CV kilka lat jako junior-mid w CDP, Techlandzie, potem 11bit czy People Can Fly też przejdą. Nie ważne co robili tam, czy studia byly finalnie zadowolone ze się ich pozbyły - muszą mieć wpisane doświadczenie, zeby na prezentacjach pojawiało się (zespół odpowiedzialny za Wieśka czy Dying Light czy this war of mine). Dołoż do tego tylu juniorów/stażystow ile zdołasz i masz zespół.

    No i lokacja
    Najlepiej jakaś w miarę prestizowa, lofty? Jakis biurowiec postindustrialny? No chyba ze jesteś bez kasy, wtedy widzicie sie u inwestora i potem coś bierzecie.

    Nikt nie robił więcej jak patrzył na prezentację i sprawdzał:
    - fajny prezes
    - ludzie z doswiadczeniem
    - fajny adres
    - fajne gry jako punkt odniesienia
    - racjonalny (nie za duży budżet0
    I szlo.

  • Re: Co za przypadek Autor: ~5467gbw3 [146.70.161.*]
    Hubert, ale to że wpadłeś 2 razy na spotkanie z zespołem Dusta, bo miałeś pracować a nie odwalać histerię, to nie znaczy że wiesz jak wygląda w całej branży (:

    Usłyszałeś przy ekspresie do kawy pół rozmowy, a teraz się brandzlujesz po nocy że "tak to wyglądało 3 lata temu". Po pierwsze, to wyglądało tak zawsze. Po drugie - nie wiesz nic bo nie masz pojęcia o żadnych działaniach podejmowanych poza Tobą. Po trzecie, ja rozumiem że różne rzeczy mogą na nas robić wrażenie ale fakt, że ktoś odmalował budynek nie czyni go jeszcze prestiżowym - ta Concordia strasznie musiała Ci na psychę wjechać ale jakbyś miał trochę orientacji, to jest to jedno z tańszych miejsc gdzie możesz ulokować kilka osób na hotdesku podczas gdy reszta pracuje zdalnie.

    Ale o ile widzę, siedmioletniego bmw od lambo też nie odróżniasz więc spoko :D
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Czy psychika już siada czy jeszcze nie?
    Chyba to pierwsze.
    P.S nie wiem kto tu gada o lambo, ale mnie bawi dalej. Niemniej, siedmioletnia BMW można uznać za całkiem stare. Klasyk taki, czy cos?
    Na pewno nic tak nie wyglądało, biznes idzie świetnie, gry są super, wszystko jest mega. Tak trzymać, chłopaki!
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    I misie, więcej konkretów, mniej smuty. Co z juice? Co ze zwrotem za renovatora? Czemu was kopnęli z Airportem?
    Come on, czekamy.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~dragonball [178.213.125.*]
    Jestem nadal małym akcjonariuszem THD, nie byłem na żadnych spotkaniach ani nie znam insiderów. I nadal nie mam pojęcia o działaniach spółki, co się stało z trailerem od Juice i 250k PLN, które były w części moją własnością jako akcjonariusza. Nie wiem jaka jest sprzedaż Hotel Renovatora bo oficjalnie prezes nie poinformował mnie o tym jako akcjonariusza, a nie miał problemu informować o tym jakichś randomów na twitterze.
    Po spekatkularnych porażkach gdzie z 6 projektów, z których 3 zostały wydane żaden się nie zwrócił, a 3 kolejne straciły finansowanie nadal jednak szczekacie tutaj na bankierze na Huberta zamiast wyjaśnić akcjonariuszom jakim cudem zarżnęliście taki biznes plan. Głupota? Niekompetencja? Przerost ego? Czy defraudacja?
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [31.0.79.*]
    Powinno ci wystarczyć że Hubert to partacz i kłamcą, który nigdzie poza System nie pracował, bo był tak słaby i że gdyby nie on to wszystko by wyszło, setki tysięcy sprzedaży i 15 symulatorów co roku.
    No ale ta jedna mała szuja wciąż tu kręci. I wiąże ręce tym profesjonalistom niestety.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Zresztą co ty gadasz za głupotki, że nie mam racji.
    Nie wiem jakie prognozy sprzedaży dokładnie pokazaliście wydawcom, ale były nierealne kompletnie, patrząc po sprzedaży..
    I albo macie takie klapki na oczach i słabych ludzi ze przestrzeliliscie zainteresowanie rynku o kilometry, albo siedzieliście że to co macie to gnioty i świadomie wpuscilisvie wydawców w maliny, bo liczył się hajs.
    Jedno to głupota i niekompetencja drugie to oszustwo.
    Bo nie ma trzeciej drogi, gdzie macie super produkty tylko cały świat jest przeciwko wam.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~F74bfd40sx [5.187.52.*]
    Nie wiem ale coś Ci zdradzę - jestem najgorszym przypadkiem trolla. Pracowałem w dust kiedy (nie)pracował tam (nie)sławny Hubert, coś tam wiem, wpadam sobie od czasu do czasu rzucić zaczepkę korzystając z tej wiedzy i wracam po 2-3 tygodniach zobaczyć czy zeżarło.
    Nie mam w tym żadnego interesu, bawi mnie że każdy może tu wejść i zacząć pisać tak aby wszyscy myśleli że jestem kimś z firmy. I wy to potem komentujecie przez 3 dni.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~dragonball [178.213.125.*]
    Każdy może wpaść i napisać że pracował w THD jak ty. Różnica jest taka, że bardziej wiarygodny jest aktualnie ten który opisal jaki tam bałagan panuje bo firma się aktualnie zwija, akcjonariusze i inwestorzy potrącili pieniądze na czczych obietnicach i skrajnej niekompetencji. I wpadasz cały na biało, bez nicku tylko z randomowym zlepiekm znaków jakbyś już łbem o klawiaturę uderzył zanim coś napiszesz bo masz świadomość że to będą kłamstwa i bzdury. Coś wiesz... wiesz coś więcej dlaczego spółka nie ma pieniędzy i inwestorzy ucieli finansowanie a to co wydali się nie sprzedało? Co może być więcej od skrajnej niekompetencji od zarzadu przez pracowników? No ciekawe co tam więcej w tym jest. Żydzi i masoni spisek zawiązali przeciwko THD i polamali rece programistom, wyprali mozg ziomkowi od QA ze nie zrobil zadnego QA? Nie bądź żałosny.
  • Re: Co za przypadek Autor: ~FantastycznyPanMysza [79.184.165.*]
    Dragon, przecież to jest jeden z ludzi z Dusta, poleciał za bardzo i teraz robi damage control, ze on tylko na chwilę i w ogole to nic się nie dzieje.
    Te wpisy na forum już pokazują podejście do obecnej sytuacji. Wcześniej ktoś z podobnych nicków pisal jakieś personalne wycieczki, i o tym jak niejaki Hubert nie był najgorszym czlowiekiem na ziemi.
    Luźno z tym.
    Jeżli oni wciąż nie rozumieją, ze pisanie strategii na 2028 kiedy nie wyszło nic z zakłądanej do 2025 strategii to po prostu bajka na dobranoc i to niezła, to nic nie przetłumaczysz.
    Gość dalej nie rozumie ze SA to nie prywatny folwark, a ESPI to nie element nabijania kursu w górę. I ze jeśli anpisze, ze rozmowy inwestorskie wcale tak nie wyglądały, to kłamie - bo przecież musiał mieć estymacje - albo kłamał inwestorom, albo go riserczer okłamał, bo przecież rozjazd oczekiwań i oceny rynkowej od dwóch gier jest totalny.
    A zamiast tego piszą tu o tym ze prezes nie ma Lambo, tylko 7 letnie BMW i ze Concordia to średni budynek, ale mieli remont. No przecież to jest paradne.
    Nikt tam się nie zna, pytanie czy randomowy ziomek z sieci jest przyczyną ze najlepsi PM skiepścili trzy gry? Czy to przez niego przepalali kasę na rzeczy które się nie ukazały ani nie wyszły?
    No i wciąż:
    - trailer juice
    - wyjaśnienie rozstrzału oczekiwań vs sprzedaż (no ja wiem ze np tańszy inkwizytor to większa sprzeedaż, ale i tak nie o takie rzędy wielkości zeby to zrobiło róznicę)
    - powody rozstania z Airport
    - co się stało z grami które ogłoszono w 2021-2022 na które zbeirano hype (pewnie pod emisje/inwestycje) a które skończyły w limbo?
    I czy prezes ma już Lambo?
  • Re: Co za przypadek Autor: ~6sdf98679 [143.244.42.*]
    Ale ty mnie nie rozumiesz. Ja nie bronię prezesa, nie dlatego uświadamiam cię że nie ma i nigdy nie będzie miał lambo. Ja to się mogę jedynie cieszyć że nasze drogi rozeszły się w dobrym momencie.
    Bawi mnie wasza napinka, jakieś rygle że zainteresujecie służby - interesujcie ile wlezie, kogo chcecie. Po co mi piszesz jeden z drugim że to powinno być w ESPI - to są obowiązki zarządu, a nie grafików, albo programistów. Normalnym pracownikom to koło przyrodzenia wiewa. A wiemy bardzo dokładnie co nie pykło, dlaczego. Tylko żę to są autentyczne informacje i o takich pisać niedobrze.

    Nawet fora dla wędkarzy są dla zarejestrowanych ludzi, a tutaj wielkich dwóch inwestorów rozmawia z randomem z internetu i tylko pompuje swoją dedukcję, czy ja to z firmy, czy nie z firmy, syn cioci prezesa, a może to jego lambo już do was pisze.

    BTW po nieuchronnym zamknięciu bajzlu jakim jest dust nadal będziecie tu pisali?
[x]
THEDUST -1,23% 0,80 2026-05-19 15:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.