Ja naprawdę nie oczekuje że musisz mi wierzyć. Natomiast kilka takich rozmów widziałem, bo byłem przy nich osobiscie.
Słuchaj, jest kilka spółek, gdzie wtedy nawet nie 20 latkowie mieli stanowiska prezesa, 70/30 finansowanie za udziały z dużych firm, zespół złożony ze znajomych chłopaków, którzy ciągnęli projekty z różnym skutkiem, zatrudniając po kilkadziesiąt osób.
Tak, możesz mi nie wierzyć, ale tak to działo.
Dziś potrzebujesz solidnych argumentów, ale to inna rozmowa. Dlatego dziś nie ma espi o finansowaniu.