Zmiany w kredytach hipotecznych od 1 stycznia 2017 r.

analityk Bankier.pl

Zmiany dotyczące wkładu własnego i wznowienie przyjmowania wniosków o dofinansowanie w ramach programu „Mieszkanie dla młodych” to najważniejsze wydarzenia początku roku na rynku kredytów hipotecznych. Część kredytodawców modyfikuje oferty, ale klienci dysponujący mniejszymi oszczędnościami nadal mogą liczyć na otrzymanie kredytu.

Od początku 2017 r. rynek kredytów hipotecznych symbolicznie wkracza w erę konserwatywnego pożyczania. Właśnie zakończył się cykl stopniowego podnoszenia wymogów dotyczących minimalnego wkładu własnego zapoczątkowany w 2014 r. Komisja Nadzoru Finansowego, chcąc skłonić banki do wyeliminowania z oferty produktów, w których klient mógł otrzymać finansowanie na całą wartość kupowanej nieruchomości (a czasem nawet na ponad 100 proc. ceny), zaleciła stopniowe wprowadzanie limitów minimalnego zaangażowania kredytobiorców. Docelowym poziomem miała być jedna piąta ceny mieszkania.

W styczniu zmieniły się wymagania dotyczące wkładu własnego w kredytach hipotecznych
W styczniu zmieniły się wymagania dotyczące wkładu własnego w kredytach hipotecznych (YAY Foto)

Wejście w życie rekomendacji określającej maksymalną wysokość wskaźnika LTV (długu do wartości nieruchomości) nie oznacza, że kupujący lokal muszą dziś posiadać w gotówce 20 proc. ceny mieszkania. Nadzór dopuścił bowiem możliwość dodatkowego zabezpieczenia części minimalnej wymaganej wpłaty. Klient bezwzględnie musi wyłożyć połowę z oczekiwanego minimum – 10 proc. wartości nieruchomości.

Kredyt z 10-procentowym wkładem nadal będzie dostępny

Lista banków, które gotowe są kredytować 90 proc. wartości inwestycji nieco się skróciła. Pod koniec grudnia o zmianach dotyczących minimalnego wkładu własnego poinformował Eurobank i Bank BGŻ BNP Paribas. Te instytucje zaostrzyły warunki. Na poluzowanie polityki kredytowej zdecydował się z kolei Bank Millennium, który dziś oferuje kredyty z 10-procentowym wkładem własnym.

Minimalny wkład własny w kredytach hipotecznych na cele mieszkaniowe w 2017 r.

Bank

Minimalny wymagany wkład własny w kredycie mieszkaniowym

Alior Bank

10 proc.

Bank BGŻ BNP Paribas

20 proc.

Bank BPS

10 proc.

Bank Millennium

10 proc.

Bank Pekao

10 proc.

Bank Pocztowy

10 proc.

BOŚ

10 proc.

Bank Zachodni WBK

10 proc.

Citi Handlowy

15 proc.

Credit Agricole

20 proc.

Deutsche Bank

10 proc.

Eurobank

20 proc.

Getin Bank

10 proc.

ING Bank Śląski

20 proc.

mBank

10 proc.

PKO Bank Polski

10 proc.

Plusbank

20 proc.

Raiffeisen Polbank

10 proc.

Źródło: Bankier.pl, 2.1.2017

Warto przypomnieć, że brak wymaganego wkładu własnego oznacza zwiększone obciążenie dla kredytobiorcy. Zazwyczaj do czasu osiągnięcia wskaźnika LTV na poziomie 80 proc. klient spłaca podwyższone odsetki. To wynik tymczasowego podwyższenia marży kredytowej. Część banków obciąża klientów w innej formule – np. poprzez dodatkową składkę przeznaczoną na ubezpieczenie brakującego wkładu.

Wkład własny to nie tylko gotówka

Wkładem własnym nie musi być wyłącznie gotówka. Komisja Nadzoru Finansowego przypomniała w 2015 r. bankom, że taką rolę odegrać mogą także rezerwy zgromadzone w III filarze emerytalnym.  Pieniądze zamrożone na IKE lub IKZE, przy odpowiednio skonstruowanej umowie ustanawiającej zabezpieczenie, mogą z powodzeniem zostać zaakceptowane przez kredytodawcę.

Banki gotowe są także przyjąć jako wkład własny zaliczki wpłacone deweloperowi lub zbywcy mieszkania oraz udokumentowane koszty budowy, zakupionych materiałów budowlanych czy np. uzbrojenia miejsca, w którym wznosić będziemy budynek. W przypadku starania o kredyt budowlany przy przedsięwzięciu, gdzie w naszym posiadaniu jest już działka, wartość ziemi również może zostać uznana przez bank za część wkładu klienta w inwestycję.

Rusza wyścig po dopłaty

2 stycznia rusza także ponownie nabór wniosków o dofinansowanie w ramach programu „Mieszkanie dla młodych”. Dopłata może pozwolić, w zależności od ceny mieszkania i liczby wychowywanych przez kredytobiorców dzieci, pokryć część lub całość wymaganego wkładu własnego.

Na osoby, które chcą zakupić lokal w 2017 r. i spełnią warunki uprawniające do otrzymania dopłaty, czeka jeszcze ponad 370 mln zł. Pierwsza połowa puli przeznaczonej na najbliższe 12 miesięcy została rozdysponowana już w 2016 r. – zainteresowanie dofinansowaniem było tak duże, że w lipcu wstrzymano przyjmowanie dokumentów.

Wniosek o dofinansowanie musi zostać złożony razem z wnioskiem kredytowym. Kredytobiorcy nie mieli zatem możliwości zarezerwowania sobie kolejki, chociaż bardziej zapobiegliwi mogli wcześniej zebrać część wymaganych dokumentów i wstępnie zweryfikować swoją zdolność kredytową.

Ze staraniami o dopłatę nie warto czekać. Środki w 2016 r. rozeszły się w ciągu trzech miesięcy, a tym roku zainteresowanie programem „Mdm” może być jeszcze większe. Schemat „Mieszkanie dla młodych” zakończy się w 2018 r. - to graniczna data, na którą przypadać może wypłata dofinansowania.

Michał Kisiel

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 26 ~Mag

A pomyślała Pani o tym, że ludzie niejednokrotnie płacą za wynajem tyle, ile wyniesie rata kredytu? To może stąd wezmą, że zamiast właścicielowi lokalu zapłacą ratę za kredyt i po 30 latach będą mieć swoje? :)

! Odpowiedz
1 31 ~iwona

Tak najlepiej jest krytykować kredytobiorcow jak się ma bogatych rodziców ktorzy kupując mieszkanie albo postawią dom nie oszukujmy się ale nawet pracując po 16 godzin i odkładają wszystko to może za 30 lat kupi się to mieszkanie za gotowke ale gdzie mieszkać wcześniej i za co żyć nie wspomnę o rachunkach sama jestem w sytuacji ze muszę wziąść kredyt bo w 4 osobowej rodzinie w jednym pokoju 20 metrowym to chyba się długo nie pozyje.Zgodzicie się?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 21 ~ser

brawo
Cytat"
Jakoś nie widze żeby ktokolwiek krytykował nasz wspaniały rząd za dopłaty do programów typu Rodzina Na Swoim czy Mieszkania dla Mlodych
A przecież podatnicy w tym przypadku dopłacają bankom i developerom sztucznie utrzymując ceny z kosmosu. Ludzi coraz mniej a mieszkania w
cenach jak na zachodzie.
Przykładowo tylko w latach 2007-12 wypłaciliśmy bankom i deleloperom ok 1.5mld PLN. A na lata 2013-21 rzad w zależności od WIBORu
obliczył koszty na poziomie 4.5 -6.3mld PLN.

Nikt nie protestuje w obronie naszych pieniędzy? Chętnie bankom dopłacamy i utrzymujemy wysokie ceny. Super kraj - jak tu sie dziwić że ludzie wyjeżdzaja.

Link do dokumentu:
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:RQx0yUCENhMJ:bip.kprm.gov.pl/download/75/13583/Informacja_o_realizacji_rzadowego_programu_preferencyjnych_kredytow_mieszkaniowy.pdf+&cd=8&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

I co na to fani banków?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
53 14 ~Marekd

Jesli nie możecie do 40roku życia odłożyć 40tys zł to nie dałbym w ogóle kredytu nawet mebli na raty bo jak je spłacić jeśli nie odkładsz?
Jeśli nie starcza na życie to skąd bediwszystkiego mieć 1000zl na kredyt. Byście chcieli wszystko za darmo.
Jeśli twój maz i ty zarabiacie po 1500zl w 8 godzin to kur. .. róbcie po 16h i będzie 2x tyle
Ja mam 24 lata zarabiam 2900zl netto plus możliwość nadgodzin wiec jeśli chce coś mieć to robie po 120 nadgodzin i mam 6.5tys i dorabiam jeszcze w warsztacie pracuje 14-16godzin dziennie soboty niedziele

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 21 ~rozsądny

W takim razie w wieku 30lat będziesz miał organizm stażem 50-latka, ale tego jeszcze nie zauważasz rzecz jasna... Nie sztuka zapier.... więcej, sztuką jest, gdy to ktoś chce płacić więcej z Twoje usługi i do tego trzeba dążyć - oczywiście rozwojem osobistym a nie podnoszeniem sobie akordu, bo się wykończysz... Obyś w porę zmądrzał.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 21 ~Artur

Jeżeli nie masz rodziny, nie wynajmujesz mieszkania i mieszkasz z mamusią to odłożysz...

! Odpowiedz
17 9 ~kejt odpowiada ~rozsądny

Tak 8 h to dla leni ! ja mam 43 lata zapierdzielam po 12h jestem kobietą , drugi etat w domu ! Jak bym siedziała na tyłku to gówno bym w naszym kraju miała. Pracuję wie mam. I na zdrowie nie narzekam bo nie mam na pierdoły czasu. Jak widzę tych nieroboli co latają po mopsach to mi nie dobrze się robi!!!

! Odpowiedz
2 6 ~bull_shit

mamusia i tatus kupuje ci jedzonko płaci rachunki i jeszcze pierze gacie. jak ktos uczciwie zarabia 1500 zł to jego sprawa ale jak ktos jak ty 2900 zł stojac przy trasie i daje dup..y to słabo zarabiasz nawet jak alfons ci pozwoli na 120 nadgodzin :)

! Odpowiedz
0 4 ~Stefanov

Jak jesteś frajer to rób nawet 24/24...

! Odpowiedz
2 11 ~Stefanov odpowiada ~kejt

To dobrze, że zabierasz innym pracę. Przez takie frajerki, nie ma pracy dla innych.

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl