REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KE zgodziła się na GMO na terenie wspólnoty

2010-03-02 13:00
publikacja
2010-03-02 13:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Komisja Europejska zgodziła się na uprawę na terenie wspólnoty genetycznie zmodyfikowanej odmiany ziemniaków. To pierwsza taka decyzja w Unii od 12 lat.

Odmianę Amflora, na której uprawę zgodziła się komisja, opracował niemiecki koncern chemiczny BASF. Kartofle mają być uprawiane w celach - jak to określono - przemysłowych, czyli powinny zostać przeznaczone raczej na paszę dla zwierząt, a nie ludzi. Komisja zgodziła się również na sprzedaż trzech odmian genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy, nie pozwoliła jednak na ich uprawę na terenie wspólnoty.

Kwestia genetycznie zmodyfikowanej żywności wzbudza wiele kontrowersji w Europie. Wcześniej zgodę na uprawę takich roślin Komisja wydała tylko raz - w 1998 roku w przypadku odmiany kukurydzy o nazwie MON 810.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Nord
Nie ma żadnych wątpliwości, że ziemniak jest niebezpieczny dla zdrowia ludzi i zwierząt. Ma w sobie bowiem gen AMRG, który (upraszczając) podnosi odporność na... antybiotyki. I to aż kilka z nich: kanamycin, neomycin, paromycin, butirosin, gentamicin B oraz geneticin. Teoretycznie prawo europejskie nie zezwala na używanie roślin,Nie ma żadnych wątpliwości, że ziemniak jest niebezpieczny dla zdrowia ludzi i zwierząt. Ma w sobie bowiem gen AMRG, który (upraszczając) podnosi odporność na... antybiotyki. I to aż kilka z nich: kanamycin, neomycin, paromycin, butirosin, gentamicin B oraz geneticin. Teoretycznie prawo europejskie nie zezwala na używanie roślin, które zawierają taki gen. Mimo to Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) wydał pozytywną decyzję dotyczącą Amflory.

Ta opinia została natychmiast zakwestionowana przez Światową Organizację Zdrowia oraz przez Europejską Agencję ds. Leków, ale Komisja Europejska okazała się głucha na ich argumenty. Bazując wyłącznie na opinii EFSA, Komisja uruchomiła kolejny etap procedury wprowadzania rośliny na rynek - poddała sprawę kartofla pod osąd unijnej rady ministrów. Ekologowie apelują teraz do unijnych rządów, by wprowadzanie kartofla Frankensteina zablokowały. Także do ministra rolnictwa Marka Sawickiego. - Nikt przy zdrowych zmysłach nie podjąłby ryzyka zwiększania odporności na antybiotyki wśród ludzi i zwierząt - mówi Maciej Muskat, dyrektor Greenpeace Polska. - Jeszcze nigdy propozycja Komisji w tak rażący sposób nie naruszała prawa. Jest sprzeczna z opiniami innych międzynarodowych instytucji naukowych i powinna zostać odrzucona.

Czy polski rząd posłucha apeli organizacji ekologicznych i zagłosuje przeciwko EH92-527-1? Ministerstwo Rolnictwa sugeruje, że tak. - Stanowisko ministra w poniedziałkowym głosowaniu będzie zgodne ze stanowiskiem rządu w sprawie GMO z 2006 r. - zapewnia Małgorzata Książyk, rzecznik prasowy MR. Dwa lata temu ówczesny rząd opowiedział się zdecydowanie przeciw produktom GMO.

Z drugiej jednak strony, jeszcze kilka tygodni temu minister Marek Sawicki wspominał o dopuszczeniu roślin genetycznie modyfikowanych do polskiego rynku pasz. A sporny kartofel ma być stosowany także do produkcji pasz.

~SayNotoGMO
Najnowsze badania wykazały, że najlepiej sprzedający się na świecie środek chwastobójczy Roundup, powszechnie używany w ogrodach, na polach uprawnych i miejskich parkach, zawiera składnik zabójczy dla komórek ludzkich, szczególnie dzieci w okresie płodowym, a także dla komórek łożyska i pępowiny.

Według prestiżowego pisma
Najnowsze badania wykazały, że najlepiej sprzedający się na świecie środek chwastobójczy Roundup, powszechnie używany w ogrodach, na polach uprawnych i miejskich parkach, zawiera składnik zabójczy dla komórek ludzkich, szczególnie dzieci w okresie płodowym, a także dla komórek łożyska i pępowiny.

Według prestiżowego pisma Scientific American Magazine używany masowo do ochrony upraw GMO środek chwastobójczy Roundup okazał się toksyczny dla komórek ludzkich. Badania wykazały, że powszechnie używany w ogrodach, na polach uprawnych i wmiejskich parkach herbicyd koncernu Monsanto – Roundup, zawiera składniki, które powodują “duszenie się” komórek ludzkich w warunkach laboratoryjnych.
Te najnowsze odkrycia spowodowały debatę na temat tzw. “biernych” składników – rozpuszczalników, środków konserwujących, środków powierzchniowo czynnych i innych substancji, które producenci dodają do pestycydów. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska dopuściła do użycia blisko 4 tys. takich “biernych” składników herbicydów. Glifosat – aktywny składnik Roundupu, jest najpowszechniej stosowanym środkiem chwastobójczym w USA – według oficjalnych danych aż 50 tys. ton tego środka trafia w ciągu roku na amerykańskie pola i trawniki.
Dotychczas większość badań koncentrowała się na problemie bezpieczeństwa dla zdrowia samego glifosatu, a nie zestawu wszystkich składników środka Roundup. Jednak podczas najnowszych badań okazało się, że składniki uważane za bierne, w rzeczywistości zwielokrotniają toksyczny wpływ tego herbicydu na komórki człowieka i to w stężeniach wielokrotnie mniejszych od powszechnie stosowanych na polach, w ogrodach i parkach miejskich. Naukowcy byli zaskoczeni faktem, że szczególnie jeden składnik – określony skrótem POEA, okazał się bardziej zabójczy dla komórek dzieci w okresie płodowym, dla komórek łożyska i pępowiny niż sam składnik chwastobójczy. Specjaliści z Uniwersytetu w Caen we Francji uznali to za dowód, że “bierne składniki” Roundupu w rzeczywistości wykazują niebezpieczną toksyczność. Co więcej dodatki o nieujawnionym składzie chemicznym w środkach dostępnych na rynku, mogą powodować uszkodzenie komórek człowieka, a nawet śmierć przy typowym spryskiwaniu Roundupem upraw soi, kukurydzy, trawników i ogrodów. Naukowcy podejrzewają, że Roundup może powodować problemy z donoszeniem ciąży przez zaburzanie wytwarzania hormonów, co może skutkować deformacją płodu, niską wagą noworodków i prowadzić do poronień.
Zespół biologów molekularnych prof. Seraliniego z uniwersytetu w Caen stwierdza w konkluzji, że wyniki badań wskazują na pilną potrzebę powtórnego zbadania skutków zdrowotnych stosowania środka Roundup. Według specjalistów: “Decyzja o dopuszczeniu do użytku herbicydu Roundup musi obecnie być zrewidowana, ponieważ jego toksyczność dla ludzi jest zwielokrotniona przez niezbadane uprzednio składniki tego środka.”
Stosowanie Roundupu wywołało ostatnio wielkie kontrowersje także w Argentynie, która jest jednym z największych na świecie producentów soi GMO. Do Sądu Najwyższego trafiła skarga organizacji społecznych domagających się wprowadzenia czasowego zakazu użycia glifosatu z powodu doniesień ekspertów i aktywistów lokalnych, mówiących o epidemii zniekształceń noworodków i nowotworów wśród ludności rejonów Argentyny, gdzie masowo stosuje się właśnie ten herbicyd. Nie dość na tym, naukowcy powiązali defekty genetyczne występujące u płazów właśnie z glifosatem. Z kolei w Szwecji zespół badaczy wykazał, że styczność z glifosatem jest czynnikiem ryzyka w przypadku ludzi chorujących na pierwotnego chłoniaka nieziarnicznego. Prof. Seralini: - Udało nam się przeanalizować w jaki sposób Roundup działa toksyczne na komórki poddane bezpośrednemu działaniu herbicydu. Zbadaliśmy też przyczyny tej toksyczności na poziomie DNA – w błonie i jądrach komórkowych. Badania te wykazały, że herbicyd ten jest bardziej toksyczny dla człowieka (zwłaszcza embrionu ludzkiego) niż dla roślin, które miał zwalczać. Można powiedzieć, że ten herbicyt jest szczególnie groźny dla embrionów człoweka. -
Wtedy zdecydowaliśmy się na badanie skutków użycia Roundupu na całym świecie ponieważ 80% żywności GMO zawiera pozostałości tego środka chemicznego.
“Bierne” składniki często są badane w mniejszym stopniu niż aktywne składniki owadobójcze. Ponieważ określone składniki środków ochrony roślin są utajnione z powodu “tajemnicy handlowej”, ich producenci nie maja obowiązku upubliczniać ich składu chemicznego. Chociaż koncern Monsanto jest największym producentem herbicydów opartych na glifosacie, kilku innych producentów sprzedaje podobne środki, ale z innymi składnikami biernymi. Caroline Cox dyrektor badań Centrum Zdrowia Środowiskowego z Oakland w Kalifornii uważa, że określenie “bierne składniki” często jest mylące. Prawo federalne USA klasyfikuje wszystkie składniki pestycydów, które nie zwalczają owadów, jako “bierne”. Oznacza to, że te składniki nie muszą być biologicznie czy toksykologiczne nieszkodliwe one tylko nie niszczą owadów czy chwastów.
Okazało się, że niektóre bierne składniki mogą mieć wpływ na zdrowie ludzi. Wiele z nich wzmaga efekt toksyczny składników czynnych, pomagając przedostawać się przez odzież, urządzenia ochronne, czy tez błonę komórkową u ludzi. Przykładowo naukowcy z Chorwacji odkryli, że herbicydy zawierające atrazynę powodują niszczenie kodu DNA, co prowadzi do nowotworów, podczas, gdy sama atrazyna nie ma takich właściwości.
POEA, detergent wytwarzany z tłuszczu zwierzęcego uznano za typowy bierny składnik herbicydów w latach osiemdziesiątych. Jednak wkrótce w Japonii wykryto, że osoby, które przypadkowo czy intencjonalnie wypiły Roundup, chorowały i umierały nie z powodu glifosatu, a właśnie POEA. Środek ten jest dodawany do Roundupu i innych herbicydów, by wzmóc ich przenikanie do tkanek rośliny, a tym samym zwiększyć ich toksyczność.
- POEA pomaga glifosatowi wchodzić w interakcje z komórkami roślin – wyjaśnia Negin Martin, specjalista Narodowego Instytutu Nauk Zdrowia Środowiskowego w Północnej Karolinie. POEA obniża napięcie powierzchniowe wody, które powoduje, że powstają jej krople na powierzchni roślin. Obniżenie tego napięcia pomaga glifosatowi przeniknąć przez woskowate powierzchnie rośliny.

W styczniu 2007 r. francuski sąd skazał firmę Monsanto na karę 19 tys. euro za wprowadzenie w błąd nabywców herbicydu Roundup. Chodzi o nieprawdziwą informację na temat nieszkodliwości dla środowiska tego sprzedawanego w rekordowych ilościach herbicydu. Były prezes Mosanto we Francji został skazany za fałszywe reklamowanie Roundupu jako środka „biodegradującego się”, nie pozostawiającego toksycznych pozostałości w glebie i wodzie. Organizacje konsumenckie wytoczyły proces Monsanto w roku 2001 na podstawie decyzji Unii Europejskiej klasyfikującej podstawowy składnik Roundupu – glifosat, jako „niebezpieczny dla środowiska” i „toksyczny dla organizmów wodnych”. Francuski dystrybutor Roundupu – Scotts France został ukarany grzywną 15 tys. euro. Obaj skazani dodatkowo muszą zapłacić odszkodowanie Stowarzyszeniu Czystości Wód Bretanii w wysokości 5 tys. euro.
Źródło: Scientific American, wikipedia.org
powiązane linki

http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=weed-whacking-herbicide-p

http://www.youtube.com/watch?v=ePhDyDbbO-M
~open-minded
"Świat wg Monsanto" , "Jedzenie ma znaczenie" ,Codex Alimentarius" wszystko na youtube,
~fakty
(wyciągając kawałki taśmy VHS z pomiędzy zębów :) i to pod warunkiem że im się uda je wystać w tasiemcowej kolejce w hipermarkecie. W końcu jeśli jest powiedziane że ziemniakami GMO mają być skarmiane zwierzęta to zdaniem KE klasyfikujemy się bez pudła w tej kategorii zoologicznej :)
To tylko potwierdza że polskie ministerstwa,
(wyciągając kawałki taśmy VHS z pomiędzy zębów :) i to pod warunkiem że im się uda je wystać w tasiemcowej kolejce w hipermarkecie. W końcu jeśli jest powiedziane że ziemniakami GMO mają być skarmiane zwierzęta to zdaniem KE klasyfikujemy się bez pudła w tej kategorii zoologicznej :)
To tylko potwierdza że polskie ministerstwa, rząd, sejm, senat czy prezydent stanowią tylko rodzaj tubylczego folkloru i do niczego nie są już dłużej potrzebne a co najwyżej pełnia rolę lokalnych "przedsiębiorstw przemysłu rozrywkowego". Cy ta rola jest potrzebna obywatelom tego kraju zwłaszcza w kontekście kosztów jakie to za sobą niesie to już każdy sam może ocenić. Przecież od 1.12.2009 (data wejścia w życie konstytucji UE zwanej dla niepoznaki "traktatem lizbońskim". o wszystkim decyduje PE i KE a miejscowe parlamenty mają co najwyżej klepnąć to co zostało zatwierdzone wyżej i ma obowiązywać (i to tylko pod warunkiem że ktoś by awanturował się o takie lokalne potwierdzenie decyzji ciał europejskich)

Powiązane: Żywność

Ważne linki