Jakkolwiek forma i styl komentarzy rankora często mnie razi, uważam, że momentami przesadza z butą, prześmiewczością i cynizmem, niepotrzebnie podjudzając tym resztę forumowiczów do plucia jadem, co w konsekwencji obniża poziomu dyskusji, tak przyznać muszę, że ostatecznie Bomi padł, tak jak to wieścił rankor.
Rankor jeżeli czerpiesz satysfakcję z rozsierdzania innych ludzi, to dalszą dyskusję na temat formy języka na tym profilu uważam za bezcelową, jako że nie da się tego wyrugować jednym czy kilkoma postami. Rozumiem, że jak każdy masz czasem dość tego, że jak się do ludzi mówi po ludzku to nie słuchają. Pytanie - czy to jest Twój problem, czy ich? Czy od tego, że cię zrozumieją zależy Twój los? Po co szarpać sobie nerwy odpowiadając na kąśliwe wpisy, jak można rozmawiać kulturalnie, na poziomie, w ramach pewnych standardów. Po co przejmować się czyimiś bluzgami nie mającymi związku z tematem? Nie lepiej pokazać, że da się rozmawiać normalnie bez szczekania na siebie...
Zaskoczył mnie Twój wpis z godziny 19.49. Widać to nie takie trudne pisać do rzeczy, nie wyśmiewając przy tym „hehepłaczka” czy jak wy go tam nazywacie. Gdyby tylko częściej pojawiały się tu takie posty świat byłby normalniejszy (do przyjęcia na trzeźwo).