Kupiłem akcje spółki Petrolinvest dokładnie dekadę temu kilka kilo ze średnią ok 10zł sztuka gdy już wykres sygnalizował wybicie nocne spotkanie knf czy kogos tam zatwierdziło wykluczenie spółki z notowań po miesiącu od tego zdradzieckiego posiedzenia. Gdy kurs zbliżał się do złotówki uśredniłem i oczywiście zostałem z akcjami z nadzieją na miliony i ze świadomością że ktoś mnie chce wykiwać i że na koncu znajdzie się bicz i sprawiedliwość na łotrów którzy żyją za nieswoje. Po dekadzie nie jestem już tego pewien. Wiem tylko że lata uciekają i nic wiecej.